Najciekawsze atrakcje zlokalizowane wokół Świętokrzyskiego Parku Narodowego

świętokrzyski park narodowy

Jak spędzić satysfakcjonujący dzień w niewielkiej odległości od Kielc?

Nie mogliśmy doczekać się powrotu do świętokrzyskiego. Uważam, że to jeden z piękniejszych rejonów Polski – bogaty w zabytki, legendy i życzliwych ludzi. Czas płynie tu zupełnie inaczej – miejscowi wydają się bardziej zżyci, spokojniejsi i… wygadani. Wystarczy, że zapytaliśmy o jedną rzecz, a nasi rozmówcy prowadzili rozmowę dalej na zupełnie inne tematy. Tutaj nie da się spieszyć. Jeśli zadasz jedno pytanie, musisz liczyć się z kilkuminutowym postojem. Bardzo to miłe.

Jako że Kielce i najbliższe ich okolice zwiedziliśmy przy poprzedniej wizycie – postanowiliśmy wybrać się kawałek dalej. Na Facebooku podrzuciliście nam kilka fajnych punktów, ale niestety nie wszystkie udało nam się zobaczyć (część była zamknięta, a na część z nich zwyczajnie nie starczyło czasu). Niemniej ten przyjemny niedosyt tylko nas motywuje do powrotu, zwłaszcza że nasza lista, zamiast się skurzyć – znacznie napuchła.

Tym razem zapraszam was na atrakcje ulokowane wokół Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Świętokrzyski Park Narodowy nabiera powoli puszczańskiego charakteru. Dzięki wysiłkom całej społeczności i ograniczenia działalności człowieka do minimum – całe połacie terenu zaczynają wyglądać i zachowywać się jak tysiące lat temu. Owszem, zakusy do wycinki drzew były tu wielokrotne, z czego ostatnia duża odbywała się za czasów drugiej wojny światowej. Lokalni drwale robili jednak wszystko, by sabotować bądź opóźniać wszelkie prace nad dewastacją lasu przez Niemców. Jeśli więc dziś szukacie inspiracji na aktywnie spędzony dzień w przyjemnym otoczeniu – warto udać się pod Świętokrzyski Park i zobaczyć jak to wygląda. Po drodze warto zatrzymać się w kilku miejscach.

Dworek Stefana Żeromskiego/Centrum Edukacyjne Szklany Dom

Ciekoty 76, Masłów
www.szklanydom.maslow.pl

Przyznam szczerze, że jadąc tu – nie nastawialiśmy się jakoś hura optymistycznie. W Ciekotach pierwsze 12 lat swojego życia spędził Stefan Żeromski. Niestety w 1900 roku, zabytkowy dom w wyniku pożaru – doszczętnie spłonął. W takim kontekście raczej nie dziwi, że spodziewaliśmy się wiszących wszędzie makiet i skromnej wystawy „tego, co zostało”.
Nic bardziej mylnego!

Odbudowany drewniany domek, nie jest zatrważająco wielki, ale jest urzekający. Położony w sąsiedztwie bajorka – jest po prostu maleńką, klimatyczną ostoją w sercu Ciekoty. Wnętrze budynku wypełniono przedmiotami codziennego użytku z epoki Żeromskiego, co doskonale oddaje ducha tamtego okresu.  Niewielka cena za wejście jest tylko dodatkowym argumentem, aby go odwiedzić, nawet jeśli nie jesteście fanami jego książek.

świętokrzyski park narodowyświętokrzyski park narodowy świętokrzyski park narodowy

Muzeum Minerałów i Skamieniałości/Galeria „Tajemnice klejnotów” w Świętej Katarzynie

ul. Kielecka 20, Święta Katarzyna
www.sw-katarzyna-muzeum.pl

Jeśli jesteś osobą, która szerokim łukiem omija muzea z nudnymi nazwami – koniecznie odwiedź Muzeum Minerałów i Skamieniałości. Typowy budynek w nowoczesnym budownictwie, kompletnie nie zwiastuje tego, co zastaniesz w środku. Nie ważne, czy lubisz kamienie, czy nie. Miejsce jest proste i magiczne jednocześnie. Na pewno cię zachwyci.

Galeria prezentuje minerały znacznie lepiej niż warszawskie Muzeum Geologiczne, które przecież też nie jest złe. Każdy z kamieni pozyskanych z różnych stron świata, jest ułożony w odpowiednio podświetlonym boksie z krótkim opisem. Naświetlenie powoduje, że minerały mienią się i ukazują wszystkie swoje atuty.

świętokrzyski park narodowy

świętokrzyski park narodowy

świętokrzyski park narodowy

Na środku wystawy znajduje się ogromnych rozmiarów geoda ametystowa z kryształami kalcytu o wadze… 380 kg! Na miejscu obejrzysz także kilka eksponatów biżuterii wykonanej z kamieni, dekoracji jak np. rybka,  rekonstrukcje morza kredowego i jurajskiego i kilka skamieniałości. Ciekawostką jest krzemień pasiasty, który o tak gęstym pasiastym deseniu występuje jedynie w jednym miejscu na Ziemi – na południowych i północnych stokach Gór Świętokrzyskich. Jest on bardzo cenny dla jubilerów z całego świata, a nie każdy zdaje sobie sprawę, że występuje właśnie tu, w Polsce.

świętokrzyski park narodowyDla ceniących błyskotki, na miejscu można się zaopatrzyć w biżuterię lub wisiorki.

Jodełka – prosta, regionalna kuchnia świętokrzyska

ul. Kielecka 3, Święta Katarzyna
Restauracja Jodełka na Facebooku

Nie samym zwiedzaniem człowiek żyje, dlatego zalecam krótki przystanek na doskonałe domowe jedzenie w Jodełce. Ta pamiętająca jeszcze czasy poprzedniego systemu (głównie w wystroju!) jadłodajnia – serwuje wspaniałe obiady. Jeśli nie masz w regionie swojej ukochanej babci Krysi, a masz ochotę na autentyczną kuchnię świętokrzyską – zapraszam.

Uprzedzam jednak lojalnie, że nie jest to miejsce dla osób, których jedzenie ma przypominać „wzrastający kwiat Gór Świętokrzyskich”. Tu nie wiedzą co to kuchnia molekularna, czym jest gluten, czy laktoza. Dania są proste, polskie, tłuste, słusznej gramatury, wykonane po domowemu z dekoracją z liścia sałaty. I może właśnie dlatego smakują wybornie.

świętokrzyski park narodowy

Przysmak czarownicy – polędwica wieprzowa z duszoną papryką, cebulą i ogórkiem konserwowym przyprawiana na ostro. W smaku przypomina delikatnie sos salsa.

świętokrzyski park narodowy

Czarci frykas – filet z piersi kurczaka z makaronem zapiekany z serem, majonezem i cebulą. Kluski przysmażane.

świętokrzyski park narodowy

Maca – chrupki, słodkawy chleb przaśny.

Bazylika na Świętym Krzyżu/ Łysej Górze

Łysa Góra, czyli tak naprawdę cel naszej wędrówki. Możesz się na nią dostać na dwa sposoby:
– wjechać wygodną asfaltową drogą od strony Huty Szklanej
– malowniczą leśną ścieżką od strony Nowej Słupi.

Domyślam się, że skoro czytasz naszego bloga, to tak jak my lubisz czerpać z życia i wędrówek jak najwięcej, prawda? Idąc od Nowej Słupi, po uiszczeniu jakichś niewielkich pieniędzy za bilet – rusz w trasę. Twój bilet możesz wykorzystać na tarasie widokowym z panoramą na gołoborze. Wcześniej jednak czeka cię prawie dwukilometrowy marsz pod górę. Cała ścieżka to głównie kamienie i piach, co chwila przecinany drobnymi strumyczkami. Drewniane belki, służą za prowizoryczne stopnie schodów. Czeka cię urzekający spacer nie tylko podczas pięknej słonecznej pogody, ale także w pochmurny dzień, gdzie w środku wiosny zalega roztopiony śnieg i błoto, z jakim akurat przyszło się nam mierzyć. Na pewno w pierwszym wypadku jest zdecydowanie łatwej, chociaż na pewno mniej śmiesznie niż nam w śniegu i letnich trampeczkach.

Na szczycie Łysej Góry czeka cię nagroda. Przede wszystkim dwa punkty widokowe (na gołoborze w cenie biletu, z wieży dodatkowo płatne), ale też bardzo klimatycznie położoną bazylikę mniejszą Świętej Trójcy.

świętokrzyski park narodowy

Jednym z powodów założenia klasztoru w tym miejscu było zapobieżenie czczenia w tym miejscu pogańskich bóstw – Łady, Boda i Leli.

świętokrzyski park narodowy

Jeśli jesteś głodny wiedzy o Parku – warto udać się do Muzeum Przyrodniczego. Część informacji zawartych we wstępie jest wiedzą zaczerpnięta z tego miejsca. W roli lektora występuje Krystyna Czubówna, która opowie ci o historii Świętokrzyskiego Parku Narodowego, jego roli, faunie i florze. Można dowiedzieć cię wielu ciekawostek m.in. dlaczego gołoborza zarastają, jak to się dzieje i czemu jest to takie ważne. Do tego krótki film, plansze, przekroje lasu i kilka eksponatów. Jeśli macie chwilę, warto się przejść.

Na koniec drobna rada. Nie zwiedzaj Krypt. Nie dlatego, że są straszne (bo nie są), ale jak na to, że są płatne… nie oferują kompletnie nic ciekawego. Może i książę Jeremy Wiśniowiecki to wesoły gość, ale dla niego samego szkoda czasu.

Całość spokojnie starczy ci na intensywny dzień.

Tak po prawdzie – my ledwo się ze wszystkim wyrobiliśmy! Byliśmy mocno zmęczeni (skromnie zrzucamy to na brak aklimatyzacji, a nie brak formy), ale równocześnie usatysfakcjonowani spacerem. Widoki czy tony ciekawostek, o których usłyszeliśmy pierwszy raz, wynagradzają zmęczenie, a jednocześnie powodują chęć na ponowne odwiedzenie świętokrzyskiego.

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.

  • Świętokrzyskie czaruje, prawda? Mnie oczarowało 6 lat temu i już tu zostałam 😉 Następnym razem zapraszam Was w drugą stronę od Kielc 😉

    • Czaruje! Nie możemy się doczekać, aż ponownie zagościmy w tym regionie! Mamy tyle planów….!

      • Bardzo chętnie pokażę Wam kilka ciekawostek 😉 Może cofniemy się w czasie nieco dalej niż do średniowiecza?