Strona główna » Krzemionki Opatowskie – unikalna na skalę światową neolityczna kopalnia krzemienia pasiastego
krzemionki opatowskie

Krzemionki Opatowskie – unikalna na skalę światową neolityczna kopalnia krzemienia pasiastego

Krzemionki Opatowskie to atrakcja na skalę światową, która niestety została trochę w cieniu pobliskiego Bałtowa. Zobacz, dlaczego warto się tu wybrać!

Dziwny ze mnie człowiek. Z jednej strony fascynuje mnie rozwój technologiczny, który daje ludzkości niespotykane do tej pory możliwości, a z drugiej strony odkąd sięgam pamięcią, zawsze interesowała mnie Prehistoria, Starożytność oraz Średniowiecze. Paradoksalnie współczesność zawsze wydaje mi się taka trochę bezbarwna i siedzę z głową albo w chmurach, albo bardzo blisko ziemi.

To chyba da się odczuć również na blogu, gdzie z jednej strony zachwycam się pięknymi wieżowcami w Warszawie albo fascynują mnie najnowsze rozwiązania technologiczne. Z drugiej – podziwiam skały sprzed milionów lat, czy spaceruję po ścieżkach biegnących tak blisko natury, jak to tylko możliwe. Szkółki przetrwania, wyprawy Robinsona Crusoe czy wytwarzanie własnych przedmiotów, schronień do spania, biwakowanie – to coś, co od dziecka przyśpiesza bicie mojego serca. Kiedyś nawet zastanawiałem się, jaka jest tego geneza i doszedłem do wniosku, że to dlatego, iż uwielbiam, gdy człowiek ma przed sobą trudności do pokonania. Poza tym największą frajdę sprawia mi budowanie, a nie rozwijanie.

No dobra, co to ma do Krzemionek?

Kiedy zajechaliśmy na ogromny parking Krzemionek koło Ostrowca Świętokrzyskiego – nie bardzo wiedziałem, czego się spodziewać. Ot, Klaudyna podczas podróży po województwie rzuciła, że tutaj są fajne, prehistoryczne kopalnie krzemienia pasiastego i dobrze by było je zwiedzić. Cóż, skoro małżonka ładnie prosi, to mąż musi to zrobić. Nie robiąc problemów, zmieniłem kierunek jazdy i tak oto zaparkowaliśmy pod naprawdę sporym budynkiem.

Obiekt wygląda jak oddany przed chwilą do użytku i aż wierzyć się nie chce, że kawałek dalej znajdują się kopalnie, które powstały ponad 5 tys. lat temu! A historia ich powstania jest zupełnie fascynująca, szczególnie dla takich osób jak ja.

krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie

Dwa tysiące lat kopania

Dla mnie to niezmiennie fascynujące jest, gdy pomyślę, że ktoś kiedyś przybył w te regiony i uznał: tutaj będzie osada, a tam będzie kopalnia. Procesy osadotwórcze w dalszym ciągu pozostają dla mnie zagadką. Mimo to wyobraź sobie grupę osadników, która dociera w te rejony ok. 5 tysięcy lat temu gdzie mają oni zupełnie odmienny styl życia. Oto zamiast łowiectwa zajmują się hodowlą zwierząt i uprawą roli. Na swoje potrzeby zaczynają budować osadę, a pod pola uprawne – wypalają okoliczną roślinność.

krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie

Wtedy wszystkie takie czynności były niczym rewolucja w życiu. To były prawdziwe skoki technologiczne, które przynosiły natychmiastowe efekty. Według przewodnik, która nas oprowadzała, z początku osadnicy do uprawy roli wykorzystywali drewniane motyki, a szczytem umiejętności była umiejętność wytwarzania glinianych naczyń. Dziś niektóre rozwiązania są oczywiste i nawet lądując na bezludnej wyspie, nie mając ze sobą niczego, z pewnością większość z nas byłaby bardziej zaawansowana niż oni wtedy. Tyle że to oczywiste, bo to już znamy.

Wyobraź sobie zatem, jaką zmianę w funkcjonowaniu ich osady przyniósł krzemień pasiasty, który zaczęto tu wydobywać. Z niego zaczęto wytwarzać topory bojowe, ostrza siekier, noży sierpy, czy jakieś mniejsze narzędzia. Krzemień ma bowiem tę fajną właściwość, że gdy się go odpowiednio rozbije, ma bardzo ostre krawędzie. Zatem wytwórczość kamieniarska była tutaj umiejętnością wysoce cenioną. Wyspecjalizował się też zawód górnika.

Pierwsze kopalnie zaczęły powstawać właśnie ok. 3900 lat p.n.e. i były one eksploatowane aż do ok. 1600 r. p.n.e. a w międzyczasie powstało ich aż 4000 w tym regionie!

krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie

Ekstremalne warunki

Wszystkie te kopalnie położone są na obszarze ok. 78,5 h w kształcie paraboli. Dziś trasa turystyczna obejmuje 1,5 km trasę, z czego zdecydowaną większość pokonuje się jednak na powierzchni. Wycieczka rusza ze wspomnianego wcześniej parkingu, by szybko skręcić prosto w rezerwat archeologiczny. Na wycieczkę składa się przejście fragmentem lasu, w którym panuje ścisły rezerwat. Na jego terenie żyje 39 gatunków roślin rzadkich i chronionych, 11 podlegających ochronie ścisłej i 2 chronione częściowo.

Po drodze mija się również rekonstrukcję wspomnianej osady, która składa się z 4 domów. Nie jest odwzorowana w skali 1:1 i ma za zadanie prezentować życie codzienne ludzi młodszej epoki kamienia i wczesnej epoki brązu, ale bez wskazania na konkretne stanowisko archeologiczne. Elementy osady są związane z ludnością eksploatującą kopalnie krzemienia pasiastego w Krzemionkach. To proste domy budowane za pomocą drewna oraz częściowo „otynkowane” domy za pomocą gliny – mają dać nam wyobrażenie, jak mieszkała miejscowa ludność. Latem na terenie tego mini skansenu odbywają się warsztaty archeologiczne.

Na mnie wrażenie zrobiły już zmiany w krajobrazie wykonane przez człowieka. Idąc do kopalni, której trasa wynosi 500 m – można spojrzeć na wyrobiska, hałdy górnicze oraz zagłębienia poszybowe. To nic innego niż skały wapienne, które zostały wydobyte na powierzchnię a teraz, po tysiącach lat są zarastane przez okoliczną roślinność, nadając jej niesamowitego charakteru.

krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie

Ekstremalne warunki zaczynają się jednak pod ziemią. Mowa o kopalniach, których korytarze zdają się ciągnąć w nieskończoność. Ludzie posiadający proste narzędzia (lub nieposiadający ich wcale) kopali czasem nawet 11 metrów pod ziemię tylko po to, by zdobyć upragniony krzemień. Ten krzemień to było najcenniejsze, co mogli tutaj znaleźć. Dzięki jego wydobyciu znacząco zwiększył się ruch w osadzie, rozkwitł handel oraz życie duchowe mieszkańców.

To wszystko dla bryłek kamienia

Ścieżka w kopalniach często ciągnie się ścieżkami stworzonymi właśnie przez tamtych osadników. Gdzieniegdzie widać jeszcze wystające „bochny”, czyli ogromne krzemienie, które swoim kształtem przypominają właśnie ogromne bochenki chleba. Patrząc na to, jaką technologią dysponowali ówcześni górnicy – z ogromnym szacunkiem i trwogą obserwowałem ich dzieło. Tym bardziej że tunele nie należały do przestrzennych. Wysokość podziemi szacuje się na od 50 do 120 cm, co oznaczało, że wszystkie prace trzeba było wykonywać albo na klęczkach, albo na leżąco.

Aby ziemia lekką zbytnio nie była, to prócz ciasnoty, trzeba dodać również kiepskie warunki na innych płaszczyznach. Temperatura jest tutaj raczej stała i utrzymuje się od 5 do 9 stopni. Do tego dochodzi ogromna wilgotność powietrza. To prowadziło do częstych chorób, a średnia wieku w tamtym czasie i tak była niewielka – mało kto dożywał trzydziestki.

krzemionki opatowskie

krzemionki opatowskie krzemionki opatowskie

To niesamowite z iloma trudnościami musieli się zmierzyć

Ci ludzie mieli bardzo ograniczoną wiedzę, a mimo to budowali osadę od zera, drążyli kopalnie, które charakteryzowały się wysoką jakością pracy inżynieryjnej. A to wszystko za pomocą drewnianych bądź kamiennych narzędzi. Oglądając ich dzieło i mając świadomość, że spaceruję po szybach wykopanych kilka tysięcy lat wcześniej – naprawdę można było poczuć się zaskoczonym pomysłowością, uporem i siłą ludzkości.

Zwiedzanie Krzemionek Opatowskich

W Sandomierzu możesz zobaczyć instalację pierścienia z 30 kg krzemieniem pasiastym, a w Muzeum Minerałów i Skamieniałości w Świętej Katarzynie dowiedzieć się nieco więcej na ten temat. Najpiękniejszy krzemień pasiasty występuje w Górach Świętokrzyskich. W Krzemionkach znajdują się największe pola górnicze tego surowca w Europie. Jest to jedyna kopalnia krzemienia pasiastego na świecie, która została udostępniona dla turystów! Bomba!

Krzemień pasiasty ma bardzo ciekawą formę i jest niezwykle piękny – bo nawet nieobrobiony jest pełen pasków.  Nie do końca wiadomo, jak powstał – niektórzy naukowcy spierają się, czy była to zasługa krewetek, które drążyły w skałach tunele. Niestety inni twierdzą, że to bujda. Podobno krzemień pasiasty miał własności magiczne i chronił przed demonami. Dawniej wykorzystywało się go głównie do robienia narzędzi, a w tym miejscu wydobywano go na skalę przemysłową – eksportowano go nawet 660 km dalej! Dziś można kupić zrobioną z niego biżuterię i w takiej formie zdecydowanie najbardziej się nam podoba. Stanowi świetną alternatywę dla wyrobów z bursztynu.

Zwiedzanie Krzemionek odbywa się zawsze z udziałem przewodnika. Największe wrażenie robi moment zwiedzania kopalni, gdzie warto mieć ze sobą jakąś cieplejszą bluzę, bo jest dość chłodno (ok. 9 stopni). To fantastyczna atrakcja również dla dzieci. Lilka z wypiekami na twarzy oglądała kolejne krzemienie pasiaste, wystające ze skały, które miały różne kształty i świetnie wyróżniały się na tle białych ścian z wapienia. Przewodniczka nazwała to ładnie: trochę przypomina to rodzynki w cieście. Na zdjęciach widzisz, że twórcy muzeum Krzemionek Opatowskich – oświetlili całą kopalnię. Idzie się tam gęsiego, ale korytarze są poszerzone i nie ma obaw, że będziesz się ocierał o skały (kiedyś Krzemionki Opatowskie zwiedzało się na… czworaka). Zwiedzanie z wózkiem oczywiście odpada, bo do kopalni schodzi się po schodach.

Co ciekawe – na jednej ze skał znaleziono symbol Bogini Matki Ziemi. Znajduje się on m.in. w logo Krzemionek Opatowskich. Według naukowców – miał on za zadanie chronić górników. Górnicy też trochę obawiali się, że bogini zirytuje się któregoś razu, że wydobywają za dużo surowca. Symbol liczy sobie ponad 2000 lat!

krzemionki opatowskie

Prócz kopalni – turysta może udać się jeszcze do małego muzeum, w którym można zobaczyć to, co wydobyto w okolicy – przykłady prostych narzędzi, skał, glinianych skorup itd. Dobre uzupełnienie tego, co mówił przewodnik. Na zwiedzanie całych Krzemionek Opatowskich musisz liczyć co najmniej 2 godziny (w tym zwiedzanie z przewodnikiem około 1 godziny).

Krzemionki Opatowskie starają się o wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Po tym, co obejrzałem, trzymam za nich gorąco kciuki. To unikatowe miejsce na skalę światową i będąc w świętokrzyskim – jest to obowiązkowa atrakcja, którą należy zwiedzić. Już nie mówię, że obciach ich nie zobaczyć!

Muzeum Archeologiczne i Rezerwat Krzemionki

Sudoł 135a, Ostrowiec  Świętokrzyski
www.krzemionki.pl

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub nas!