Strona główna » Marzy ci się ognisko nad wodą? Zimne Doły i Górki Szymona to świetne miejsca na grilla i piknik!
zimne doły

Marzy ci się ognisko nad wodą? Zimne Doły i Górki Szymona to świetne miejsca na grilla i piknik!

Czekaliśmy na nie całą zimę, by teraz od nich uciec. Co? Upały! Gdzie schować się na Mazowszu przed słonkiem, wypocząć w pobliżu wody i wysmażyć sobie kiełbaskę z ogniska bez obawy, że zaraz spadnie na nas mandat za wzniecanie ognia? Zapraszam was na wycieczkę w okolice Piaseczna!

Paradoks ludzkości polega na tym, że pomimo tego, iż dostajemy w końcu to, czego oczekiwaliśmy i tak jesteśmy niezadowoleni. Jeszcze w połowie marca każdy kręcił nosem, że zimno i deszczowo, a teraz na forach i w rozmowach prywatnych słyszę głosy, że jednak za gorąco i trzeba uciekać w cień.

Nie wiem jak ty, ale jednak wolę narzekać na upały.

Zmarzluch ze mnie i zdecydowanie wolę umierać z przegrzania niż z zimna. Słońce i wysokie temperatury w mojej ocenie dają znacznie więcej możliwości do wypoczynku na świeżym powietrzu niż śnieg, czy mróz. Ten pierwszy chociaż malowniczy (szczególnie gdy mamy na myśli np. góry przykryte białym puchem), to jednak tropikalne klimaty są mi bliższe. Gdy wiosenne słońce jest wysoko i zagląda nieśmiało w okna – nogi same wyrywają się do wyjścia z domu, czy biura. Z niecierpliwością patrzę na zegarek, by wyrwać się, choć na krótki spacer. W drogę zawsze biorę butelkę wody i ruszam hen, w nieznane mi jeszcze okolice.

W ostatnim czasie powietrze jest bardzo rześkie i przyjemnie ciepłe. Lato i wiosna to okres, kiedy mogę żyć jedynie na owocach i warzywach, ale kiedy tylko poczuję zapach wzniecanego ognia i trzaski strzelających w żarze patyków – od razu marzy mi się kiełbaska z ogniska, albo chociaż z grilla. Do tego pajda chleba pięknie zrumieniona w ogniu, trochę pikantnego ketchupu pachnącego pomidorami i warzywa. Leżenie na kocyku w cieniu drzew, patrzenie na migoczącą wodę w oddali mieniącą się w słońcu niczym posypana brokatem…

Grillowanie staje się świetnym pretekstem do spędzania czasu ze znajomymi, a doglądanie soczystego mięsa, czy wędzonych w dymie warzyw stało się przyjemną formą relaksu. Nie każdy jednak może pozwolić sobie na „działkowanie”, a grillowanie na balkonie nie jest dobrze odbierane przez sąsiadów. W Warszawie jest kilka różnych kierunków, gdzie można wyrwać się na piknik. W ostatnich latach infrastruktura nad wodą bardzo się rozwinęła. Poprawiono wiele plaż, pojawiło się kilka nowych, jednak po zimie spędzonej wśród wysokich, betonowych budynków – od wiosny oczekuje się czegoś więcej.

Odpowiedzią na nasze oczekiwania są Zimne Doły.

Zimne Doły to fantastyczne miejsce przygotowane przez Nadleśnictwo Chojnów na terenie dawnej, spalonej podczas wojny gajówki. Są na tyle blisko Warszawy, by nie czuć się zmęczonym długą podróżą i jednocześnie znajdują się już poza jej granicami, w otulinie lasu, dzięki czemu możemy poczuć się jak na odległych mazurach.

Wiaty z przygotowanymi paleniskami

Wewnątrz lasu znajduje się duży parking, a tuż za nim – specjalne domki – wiaty z dedykowanymi paleniskami. Największa z wiat ponoć bez problemu pomieści 100 osób! Możesz tu sobie niczym na działce – rozsiąść się przy wspólnym stole, rozpalić ognisko i zwyczajnie cieszyć się swoim towarzystwem i ładną pogodą. Nadleśnictwo przygotowuje chrust, wokół są porozstawiane kosze, a teren jest na bieżąco monitorowany. Patrząc na ludzi, których mijaliśmy – taka forma wypoczynku zdecydowanie im odpowiadała. Wiat jest w sumie 13 (w tym dwie większe), ale rotacja jest tu całkiem spora. Nie martw się, że nie załapiesz się na swoją kolej do smażenia kiełbasy podczas słonecznej pogody!

Osoby, które nie szaleją za grillami, czy ogniskami, mogą się przejść kawałek dalej. Jest tam bar, gdzie sprzedają frytki, zapiekanki i inne mało zdrowe dania. 😉

zimne doły

zimne doły

Wokół wiat jest schowany malutki, leśny plac zabaw. Nie ma tam zbyt wielu atrakcji, ale jest huśtawka, równoważnia i drabinka do wspinaczki. Latem za opłatą można tu skorzystać z Małpiego Gaju – małego parku linowego. Jednak tak po prawdzie – większość rodzin organizowała sobie zabawy na własną rękę – rzucanie piłką, ringo, czy ganianie się w popularnego berka, czy chowanego. Można też wdrapać się na wieżę widokową (na zdjęciu tytułowym), skąd rozpościera się przyjemny widok na Stawy Żabienieckie.

zimne doły

zimne doły

zimne dołyzimne doły

zimne doły

Spacer wokół Stawów Żabienieckich

Jeśli tylko się nasiedzisz albo będziesz potrzebował nieco ruchu po tym, gdy wrzucisz coś na ruszt – zachęcam cię do krótkiego spaceru wokół  Stawów Żabienieckich. Widoki są naprawdę warte uwagi. Będziesz szedł laskiem wzdłuż wody, a przez większą część trasy towarzyszyć ci będą tabliczki edukacyjne. Dużo osób porusza się tu rowerami, więc jeśli jesteś tu z małymi dziećmi – musisz mieć oczy dookoła głowy.

zimne doły

zimne doły

zimne doły

Zimne Doły do doskonale przygotowana baza wypoczynkowa, w której znajdziesz wszystko, co potrzebne ci do zorganizowania biwaku. Aby okrążyć całe Stawy, będziesz potrzebował dobrej godziny marszu. Stawy Żabienieckie to oaza dla łabędzi, ropuch i żab, które urozmaicą nam spacer swoim kumkaniem.

zimne doły zimne doły

zimne doły zimne doły zimne doły zimne doły

Górki Szymona

Jeżeli widzi ci się coś bardziej cywilizowanego i mniej dzikiego – wrzuć nawigację na Górki Szymona. Mogą być one świetnym uzupełnieniem Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej, o której już pisaliśmy. Wspomniane Górki znajdują się niecałe 2 km od dworca kolejowego, zatem najpierw możecie skoczyć na fajną wycieczkę, a potem zakończyć resztę dnia nad wodą.

zimne doły zimne doły zimne doły zimne doły zimne doły

Górki Szymona w ostatnich latach zostały zrewitalizowane – obok nich znajduje się parking dla samochodów, a turyści mogą udać się na spacerek wokół sztucznych zbiorników wodnych. Nie wszędzie można wejść – niektóre tereny są oznaczone jako prywatne. W okolicy można rozłożyć kocyk, zobaczyć „wodospad” z zapory, skorzystać z siłowni plenerowej, a dzieciaki mogą poszaleć na małym placu zabaw. Jest tu m.in. tyrolka, zjeżdżalnia i huśtawka. Plac zabaw jest dedykowany raczej mniejszym dzieciom, a w weekendy są tu tłumy, na co musimy być przygotowani. Nie ma tu za specjalnie wiat – ale jest wyznaczone miejsce do grillowania. Na wydmie nieopodal szaleją dzieci, spotkać tu można także wędkarzy, biegaczy i rowerzystów. Na wejściu, przy parkingu kwitnie mały handel – jest wata cukrowa, pańskie skórki, szyszki, drobne zabawki, a nawet… można wypożyczyć kajak.

zimne doły zimne doły zimne doły zimne doły

Górki Szymona są raczej moim drugim wyborem, po Zimnych Dołach. Nie jest to duży teren, ale spokojnie – miejsca starczy dla wszystkich. I chociaż ogniska tutaj nie widziałam – to zewsząd czuć było zapach grillowanej kiełbaski, za sprawą wszechobecnych grillów.

Nie siedź w Warszawie! Jedź na Mazowsze!

Ja wiem, że plaża nad Wisłą jest kusząca, bo jest blisko. Jadąc niewiele dalej – zyskujesz znacznie ciekawsze dla oka widoki, które być może staną się twoimi ulubionymi miejscami do wypoczynku? Warto spróbować, tym bardziej że to naprawdę niedaleko!


Wpis powstał we współpracy z Samorządem Województwa Mazowieckiego w ramach cyklu #FajneMazowsze.

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.

Spodobało się? Polub nas!