Strona główna » Masz przystanek w Mińsku Mazowieckim? I bardzo dobrze!
mińsk mazowiecki atrakcje

Masz przystanek w Mińsku Mazowieckim? I bardzo dobrze!

Szukasz czegoś nieoczywistego? Jedź do miasta, które wszyscy znają, ale... niewielu tam było inaczej, jak przejazdem.

Są miejscowości, przez które się przejeżdża, nie zwracając większej uwagi na ofertę kulturalną, którą proponują. Nie musisz szukać daleko – niedawno opisywaliśmy ci Radom. Teraz pojechaliśmy do Mińska Mazowieckiego, tym samym zaczynając odkrywać powoli Północne Mazowsze.

Każdy, kto jeździ drogą do Mińska – krajową „dwójką” albo „pięćdziesiątką”, pewnie nie raz przemielił w głowie niejedno niecenzuralne słowo – stojąc w dłuuugim korku. Nie oszukujmy się – kiedy taki biedny turysta postoi tak sobie na tej niezbyt urodziwej trasie – raczej nie ma większej chęci wysiadać i spędzić w Mińsku Mazowieckim dodatkowych kilkudziesięciu minut. A szkoda, bo okazuje się, że to jeden z ciekawszych przystanków, który można sobie zrobić na trasie.

Mińsk Mazowiecki Atrakcje

Lubicie zbaczać z utartych ścieżek? Przyznam, że my ostatnio nie bardzo, chociaż to przeważnie wtedy odkrywamy miejsca, które kryją masę ciekawostek. W Mińsku Mazowieckim zatrzymaliśmy się przez kompletny przypadek. W trakcie drogi, któreś z nas powiedziało:
-Rany, tyle lat tędy jeżdżę, a nigdy nie byłem w Mińsku.

I już. Tyle wystarczyło, aby stwierdzić, że co nam szkodzi zatrzymać się tu na chwilę, zwłaszcza że dni są coraz dłuższe, a w perspektywie był tylko leżak na działce w Urlach. Chociaż w sumie, jak tak myślę, to nie jest to taka zła perspektywa, no ale z naszym charakterem w tej chwili nagle wydało nam się to mega nudne. 😉

Od razu powiem,  że Mińsk nie jest piękny.

Chociaż ma swoje piękne „momenty”.  To też raczej nie jest miasto, w którym się od razu zakochasz i przepadniesz – chcąc od razu kupować tu działkę, na której wybudujesz swój wymarzony domek. Warto tu jednak wpaść, aby spędzić sympatyczne 3-4 godzinki.

Mińsk Mazowiecki w 2021 roku skończy 600 lat. W rezultacie to jedno ze starszych miast wschodniego Mazowsza, ale dziś trochę ciężko w to uwierzyć, bo na miejscu próżno szukać charakterystycznych drewnianych zabudowań. Tu odbywały się targi, wytwarzano paliwo i handlowano zbożem. Tutaj też niestety przetoczył się potop szwedzki, epidemie i liczne pożary. Trzeba zwiedzać więc to – co jest, a wybór jest wbrew pozorom spory.

Park Dernałowiczów

Jeśli masz ochotę pospacerować na świeżym powietrzu – to świetnym wyborem może okazać się Park Miejski z widokiem na Pałac Dernałowiczów (widoczny na zdjęciu otwierającym tekst). Kiedy byliśmy w Mińsku Mazowieckim – pałac był akurat w fazie rewitalizacji, która ma potrwać do września. Jednak nawet podziwianie go z zewnątrz należy do przyjemnych. W parku można przysiąść na ławeczce, a dzieci mogą skorzystać z całkiem przyzwoitego placu zabaw.

mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje

Ciekawostką jest fakt, że pierwotna nazwa Mińska, czyli „Mensko” lub „Mińsko” najprawdopodobniej pochodzi od… rzeki Mieni. Najładniejszy szlak przy tej urokliwej rzeczce miałeś okazję poznać już na naszym blogu, zatem nie pozostaje mi nic innego niż cię do niego odesłać – klik, klik.

Cukiernia Ekler

ul. Konstytucji 3 Maja 12, Mińsk Mazowiecki
Cukiernia Ekler na Facebooku

Jeśli po tym krótkim spacerze po Parku Dernałowiczów najdzie cię ochota na coś dobrego – to dobrym wyborem mogą okazać się Lody Prawdziwe Made By Kate albo Cukiernia Ekler. W tej drugiej mimo nazwy można zamówić także coś na ciepło. My jednak poszliśmy na ciacho i lemoniadę, a jakże.

Historia Eklera sięga 1970 roku, na miejscu znajdziecie duży wybór słodkości i kawy. Jest to bardzo fajne miejsce na postój i reset. Z piętra jest fajny widok, w środku jest kącik dla dzieci, wszystko jest poprawne, a obsługa jest sprawna i miła. I nie mówię tego wcale dlatego, że nasza galaretka zamiast w brzuchu Lilki, skończyła na podłodze i teraz mi głupio.

mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje

Muzeum 7. Pułku Ułanów Lubelskich

ul. gen. Kazimierza Sosnkowskiego 4, Mińsk Mazowiecki

Mińsk Mazowiecki zapisał się na kartach historii jako miejsce stacjonowania 7. Pułku Ułanów Lubelskich im. Kazimierza Sosnkowskiego. Pułk powstał w 1918 roku i wsławił się bohaterstwem podczas wojny polsko-bolszewickiej, za co został odznaczony najwyższym odznaczeniem wojskowym – Orderem Virtuti Militari.

W Mińsku Mazowieckim ostatnich swoich dni dożywała ukochana klacz Marszałka Józefa Piłsudskiego – Kasztanka. Pamiętacie bieg o Złotą Podkowę Kasztanki Marszałka w Sulejówku? To ta sama. Była tak lubiana przez Piłsudskiego, że jest uwieczniona na setkach obrazów, a jej wypchaną skórę umieszczono w Muzeum Wojska Polskiego. Niestety tam przez złe warunki przechowywania – została zniszczona (najprawdopodobniej na zlecenie), a później spalona.

W muzeum 7 Pułku Ułanów Lubelskich obejrzeć można obrazy, militaria, oporządzenie kawaleryjskie i liczne pamiątki po pułku. Jeśli interesujecie się historią wojenną – to bardzo polecam.

mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje

Muzeum Ziemi Mińskiej

ul. Stefana Okrzei 16, Mińsk Mazowiecki
www.muzeum-minskmaz.home.pl

Ostatnią i chyba najfajniejszą ze wszystkich atrakcji jest Muzeum Ziemi Mińskiej. Znajduje się ono w malowniczej willi z lat 30. XX wieku. Jest z nim związana przykra historia właścicielki – Marii Magdaleny Łubieńskiej, która dokończyła jej budowę, a w czasie II Wojny Światowej w swoje posiadanie willę przejęli Niemcy, przez co Łubieńska musiała mieszkać w pomieszczeniach gospodarczych. Niestety, kiedy okupant postanowił odejść – podpalił budynek. Maria nie poddała się i uzyskała zgodę na odbudowę willi (co też się stało), jednak… władze komunistyczne nie pozwoliły w niej zamieszkać – przeznaczając willę na mieszkanie kwaterunkowe!

Za zwiedzanie Muzeum Ziemi Mińskiej zapłaciłam naprawdę niewielkie pieniądze, a towarzyszył mi fantastyczny przewodnik, który opowiedział co nieco o tym miejscu. W środku spojrzeć można na herby właścicieli miasta, fragmenty ceramiki, grafiki starego Mińska, jednak to, co naprawdę wartościowe znajduje się na samej górze. Nie sugeruj się moimi zdjęciami, bo na górze znajdują się pamiątki prywatne i nie każdy może je fotografować (chyba że za uzyskaną zgodą), ale to, co tam jest – jest naprawdę fantastyczne do zwiedzania. Jest tam cała rekonstrukcja wnętrza zakładu zegarmistrzowskiego Lucjana i Władysława Dąbrowskich. Na ścianach są oryginalne tabliczki, jest lada, są zegary… Naprawdę wszystko wygląda jak oryginalny sklep, podobno tylko drzwi są z innej strony.

Jest tutaj także wystawa przedstawiająca, jak żyli nauczyciele w II Rzeczpospolitej. Jest kuchnia, łazienka, posłuchać też można starych audycji z radia stojącego na szafce. Coś pięknego.

Muzeum Ziemi Mińskiej jest też laureatem Sybilli, czyli konkursu na Wydarzenie Muzealne Roku. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że jest to konkurs ogólnopolski, w którym biorą udział dużo większe muzea – to Muzeum Ziemi Mińskiej jest prawdziwą perełką na Mazowszu.

mińsk mazowiecki atrakcje

mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje mińsk mazowiecki atrakcje

Nie bójcie się odkrywać Polski!

To pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy po wyjechaniu z Mińska. Niby nic – pełen spontan, a naprawdę nie tylko zobaczyłam, ale i dowiedziałam się wielu, naprawdę ciekawych rzeczy. Dlatego, nawet jeśli Mińsk Mazowiecki cię nie zachęcił, to ja zachęcam cię do odwagi i spontaniczności w zwiedzaniu. Czasem przystanek z byle powodu może zamienić się w przyjemny dzień pełen przygód.

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Spodobało się? Polub nas!