Strona główna » Radom – pierwsze wrażenie i odpowiedź na pytanie, co tu robić?
atrakcje radom

Radom – pierwsze wrażenie i odpowiedź na pytanie, co tu robić?

O Radomiu można powiedzieć wiele. Pierwsze hasła, które oczywiście przychodzą na myśl z licznych memów, które krążą w internecie to: stan umysłu, miasto z lotniskiem, na którym pracuje więcej ludzi, niż stąd lata w ciągu roku i słynna na cały kraj chytra baba.

Do tej pory miejscowość omijaliśmy szerokim łukiem. Nie dlatego, że kierowaliśmy się zasłyszanymi opiniami, czy stereotypami a po prostu było nam nie po drodze. To trochę jak z Katowicami – przez to, że „ciągle” je mijasz, bo są na szlaku łączącym większe metropolie – nie masz ochoty się tam zatrzymywać.

Pierwszy raz na chwilę przyjechaliśmy tu w maju, w ramach projektu.  „Romantyczna” wycieczka wzbudziła rozbawienie nie tylko nasze, ale i naszych znajomych. Romantyczność i Radom? Absurdalne.

Zwiedzaliśmy wówczas kilka punktów na dolnym Mazowszu, a w Radomiu zatrzymaliśmy się na obiad, by szybko ocenić czy „coś” z tego będzie na bloga.

Co tu dużo kryć. Radom pozostał trochę z tyłu.

Spacerując po nim, mieliśmy podobne odczucia jak przy spacerze po warszawskim Ursusie. Radom to miasto o wielkim potencjale, który obecnie nie jest w pełni wykorzystywany. Widać jednak, że coś się zaczyna tutaj zmieniać, a transformację można oglądać gołym okiem. W kluczowych miejscach starego miasta stoją dźwigi i trwa rozbudowa. Chodniki, ulice czy kamienice są oddawane procesom rewitalizacyjnym.

Jednocześnie wiele miejsc stoi tutaj afrontem do turysty, sprawiając wrażenie, że aglomeracja jest tylko dla jego mieszkańców a gość – cóż, nie musi się czuć komfortowo. Brakuje tablic z informacjami, dobrej informacji – z czego słynie Radom. Niektóre muzea czynne są tylko w wybrane dni (np. w soboty z wyjątkiem pierwszego dnia miesiąca jest zamknięte). Ciężko tu nawet znaleźć sklep z lokalnymi pamiątkami.

Jednocześnie na głównej ulicy rzuca się w oczy pomnik Marii i Lecha Kaczyńskich, który swego czasu wzbudzał duże kontrowersje, a na który składało się całe Mazowsze. Brak jednak informacji, dlaczego pomnik ten powstał w tym miejscu i czemu jest to miejsce szczególne. Takich drobnych rzeczy składających się na cały obraz jest bardzo wiele. Nic zatem dziwnego, że ktoś, komu nie chce się „bardziej” szukać – łatwo ocenia miasto, jak i jego mieszkańców pobieżnie i stereotypowo.

atrakcje radom

My postanowiliśmy tu przyjechać drugi raz i dać Radomiowi szansę, tym razem spędzając tu cały dzień.

Wyszliśmy z założenia, że będąc przejazdem, „na szybko” nie da się rzetelnie ocenić regionu a tym bardziej – pierwsze wrażenie może być przecież mylne. Spędzając tutaj prawie kilkanaście godzin, doszliśmy do wniosku, że Radom nie jest złym miastem, chociaż odwiedzając go – trzeba mieć na uwadze fakt, że trzeba dać mu jeszcze co najmniej 10 lat, by się rozwinął i pokazał swoje możliwości. Już dziś jest jednak bardzo przyjemnym miejscem na jednodniową wyprawę, szczególnie gdy jesteście gdzieś w okolicy.

Atrakcje w Radomiu

Muzeum Wsi Radomskiej

ul. Szydłowiecka 30, Radom (wejście od ul. Stalowej)
www.muzeum-radom.pl

Najważniejszą, kluczową wręcz atrakcją jest Muzeum Wsi Radomskiej. Jak wiecie, kochamy i odwiedzamy namiętnie z Filipem tego typu skanseny – marząc, byśmy sami kiedyś doczekali się kawałka ziemi ze starą, drewnianą chatą i kolorowymi okiennicami.

Sielskość polskiej wsi kojarzy mi z najlepszymi wakacjami, z rękami umazanymi od soku z malin, z jagodziankami, pachnącym bochenkiem chleba, z którego zjadało się tylko skórkę, wodą, pianiem koguta, pachnącymi malwami, zapachem siana, ciastem z kruszonką… Takie miejsca jak Skansen Wsi Radomskiej to cudowne oazy, które pozwalają mi  sobie przypomnieć beztroskie wakacje i chyba dlatego tak je cenię.

Nic tylko posadzić taką babcię z chustką w kwiaty na głowie – na takim małym stołeczku, która do niewielkiego wiaderka wrzuca obierki z ziemniaków, a na pytanie o jedzenie mówi, żebyś urwał sobie owoców z krzaka, bo na obiad to musisz jeszcze poczekać. 😉

atrakcje radomatrakcje radomatrakcje radom

Muzeum Wsi Radomskiej jest super na spacer. Takie skanseny to chyba ostatnie miejsca, gdzie dzieciaki mogą zobaczyć „jak to kiedyś było”. Umiejętnie połączono tutaj kilka aspektów. Najważniejsze są oczywiście chaty – są bardzo zadbane, wypełnione po brzegi przedmiotami codziennego użytku, które niezmiennie mnie urzekają i wprowadzają w zadumę nad pędzącym światem. Każda z nich wygląda – jakby dosłownie chwilę wcześniej ktoś z niej wyszedł, by oporządzić trzodę.

atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom

Jednocześnie bardzo spodobało nam się, że prócz budynków zaprezentowano tutaj szereg urządzeń czy małych obiektów dla tamtego okresu – paśniki, ule, czy zabudowa dla zwierząt jak kurniki (niektóre z nich są faktycznie zamieszkałe). Stare ule zostały zgrabnie zamknięte w małe, szklane budynki – tak, by można było je obserwować w naturalnym środowisku – jednocześnie nie narażając ich na dalsze niszczenie od warunków atmosferycznych.

atrakcje radom

Muzeum Wsi Radomskiej jest całkowitym przeciwieństwem miasta. Otwiera się na turystów, oferując im noclegi na terenie skansenu i prowadząc małą restaurację w jednej z zabytkowych chat. To fajne rozwiązanie dla tych, którym nie widzi się nocować w mieście, a mają potrzebę zatrzymać się w okolicy.

Po odwiedzeniu skansenu w Lublinie – zaczęliśmy też zwracać uwagę na „zewnętrzne” otoczenie takich skansenów. W Muzeum Wsi Radomskiej dużym plusem jest oddalenie od dużych arterii, przez co faktycznie masz wrażenie – jakbyś przeniósł się w czasie. Jest tu lasek brzozowy, są stawy. Na razie to nasz trzeci ulubiony skansen po Muzeum Wsi Kieleckiej i Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Podobnie do konkurencji – tutaj także prowadzone są zorganizowane wydarzenia związane z kalendarzem liturgicznym. Możesz tu spędzić od 1.5 do nawet kilku godzin. Musisz mieć jedynie na uwadze fakt, że do większości domków wejdziesz tylko z przewodnikiem.

atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom

Ulica Stefana Żeromskiego – po skansenie, powrót do miasta

Być w tak bliskiej odległości i nie zajrzeć na najbardziej reprezentacyjną ulicę Radomia to trochę obciach. Budynki na ulicy Żeromskiego potrafią przyciągnąć wzrok detalami. Jeśli zgłodniejesz – możesz liczyć, że znajdziesz tu coś innego niż kebaby, czy zapiekanka. Owszem jest sporo sieciówek, ale możesz liczyć także na inne smaki – hiszpańskie, japońskie… Widać tutaj spacerowiczów i nie ma się wrażenia, że nic się tu nie dzieje.

Może nie jest to najpiękniejsze miejsce w Polsce, ale naprawdę okolice tej uliczki są całkiem miłe. Z przyjemnością zaglądaliśmy w boczne drogi, spędzając tu kolejne godziny.

atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom

W dniu, w którym byliśmy w Radomiu – na zewnątrz było ponad 30 stopni i strasznie ucieszyło nas, że tutejszy samorząd nie pozostał obojętny wobec ludzi. W najbardziej obleganych miejscach można było spotkać kurtyny wodne, przy których z ulgą schładzaliśmy się delikatną bryzą, która po chwili wysychała na naszych rozgrzanych ubraniach i twarzach. Oprócz tego są tutaj fontanny miejskie, przy których odpoczywają Radomianie i przede wszystkim dzieci.

atrakcje radom atrakcje radomatrakcje radom

Park im. Tadeusza Kościuszki

Na ulicy Żeromskiego praktycznie nie ma cienia, ale na szczęście na jej końcu znajduje się park im. Tadeusza Kościuszki. Te drzewa to jeden z większych atutów Radomia w taką pogodę. Było tu o około 10 stopni chłodniej!

Po całodziennym spacerowaniu po skansenie przejście się tą arterią powinno być wystarczające. Dla dzieciaków w parku jest schowany bardzo ciekawy plac zabaw, przy którym mogą się wyszaleć.

atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom atrakcje radom

Wycieczka do Radomia? Tak, przy okazji.

Jesteśmy dalecy od tego, by kierować was specjalnie do miasta. To jeszcze nie ten etap, ale jestem przekonana, że za parę lat może tutaj nastąpić prawdziwy, turystyczny boom. Jednak gdy i tak masz w planach wycieczkę do Muzeum Wsi Radomskiej, to nie zaglądanie do Śródmieścia będzie grzechem! Przejście ulicą Żeromskiego jest taką turystyczną „kropką nad i”. Długa ulica pozwoli na złapanie oddechu, rozprostowanie kości, a i lokalne knajpy oraz restauracje skutecznie i smacznie was wykarmią.

Wyjeżdżając z Radomia, byliśmy naprawdę zadowoleni z odwiedzin i jestem przekonana, że za jakiś czas przyjedziemy tutaj ponownie – bacznie obserwując, co się zmieniło. Uwielbiam takie miasta jak Radom, bo właśnie one najczęściej zaskakują mnie turystycznie. Tym razem znowu się udało! 🙂


Wpis powstał we współpracy z Samorządem Województwa Mazowieckiego w ramach cyklu #FajneMazowsze.

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Spodobało się? Polub nas!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!