Pamiątki z Mazowsza? Pewnie od razu przychodzi ci na myśl Warszawa, co usilnie staramy się rozdzielić na blogu. Mazowsze to nie tylko stolica. To kopalnia fajnych miejsc, smacznego jedzenia, regionalizmów i odkryć. Jeśli interesują cię pamiątki z Warszawy – to na blogu jest już taki wpis (kliknij tutaj). Jeśli zaś na myśl o pamiątkach z Mazowsza masz pustkę w głowie – to zapraszam cię do przeczytania artykułu!
Pamiątki z Mazowsza
Jabłka z okolic Grójca i Warki
Mazowsze jabłkiem płynie, chciałoby się powiedzieć. Rozległe sady dominują krajobrazy zwłaszcza w porze kwitnienia jabłoni, ale także na jesieni, kiedy dostrzec można dojrzewające owoce. W zależności, do którego miejsca pojedziesz, bez problemu dostaniesz sok NFC, nie z koncentratu. Są to soki produkowane bezpośrednio w wyniku tłoczenia. Możesz dostać je w wersji kartonowej (i nalewać je z kraniku) albo w szklanych butelkach. Producentów jest wielu – zarówno okolice Grójca, jak i Warka mają swoje propozycje z innymi odmianami jabłek. Uwielbiam!
Krówki z Milanówka – L.Pomorski i syn
Być na Mazowszu i nie kupić najlepszych krówek w naszym kraju to grzech. Wiem, co mówię – bo Filip jest prawdziwym krówkożercą i kupujemy je w ilościach nielimitowanych.
Mleko, cukier, masło, syrop, wanilina — to skład ciągutki mlecznej z Milanówka, czyli z najstarszej przedwojennej fabryki krówek w Polsce. Feliks Pomorski jako siedmiolatek pobierał nauki w Żytomierzu, ucząc się fachu cukiernika i w 1921 roku założył w Poznaniu wytwórnię słodyczy. W czasie II Wojny Światowej Niemcy wypędzili go z własnego zakładu, który na tamten moment zatrudniał już 40 osób i wytwarzał ponad 200 gatunków słodyczy. Pomorscy wyprowadzili się do Milanówka. Niestety podobnie jak miało to miejsce w wypadku Wedla — po wojnie zakład został upaństwowiony (i stał się filią… warszawskiego Wedla, czyli ZPC im. 22 lipca), ale Pomorski nie poddał się i zaczął od nowa chałupniczą produkcję w domu w Milanówku.
Dziś zakład jest prowadzony przez jego wnuka, zatrudnia 16 osób. Krówki z Milanówka są ciężkie, zawijane w papierek z logo krówki i cudownie zaklejają usta. Nie pomyl krówek z zakładu „Wytwórnia Cukierków L.Pomorski i syn” z tymi, które można kupić w większości sklepów — to zupełnie inna jakość.
Miodolada
Każdy wie, że w polskich pasiekach można kupić pyszny, dobry miód. Mazowsze nie jest tu żadnym wyjątkiem. Jednak czy słyszałeś o takim wynalazku jak „Miodolada”? We wsi Grębków od kilku pokoleń robi się ten orzeźwiający napój, zwany inaczej – oranżadą miodową. Miodolada jest zrobiona na bazie wody, naturalnego polskiego miodu pszczelego i ziół albo naturalnych soków owocowych, bez cukru, barwników i konserwantów. Jak stwierdziła Lilka – w smaku przypomina nieco schłodzoną herbatę owocową.
Alkohole
Na Mazowszu znajdują się dwa duże browary – browar Warka i browar Ciechan. Oba można zwiedzać osobiście (co polecam), a w całym kraju bez problemu kupisz produkty obu marek.
Mazowsze jest na tyle dużym regionem, że wybór nie jest tu ograniczony do dwóch producentów. Zwolennicy piwa rzemieślniczego mogą wybierać produkty m.in. z browaru BroWarka, który chce odbudować dawne tradycje browarnicze w Warce.
Praktycznie w każdym miejscu dostępne są piwa regionalne, często o nazwach przypominających miejscowości, zwłaszcza w miasteczkach typowo letniskowych takich jak Urle.
W Sierpcu – do którego koniecznie warto podjechać w celu odwiedzenia skansenu – znajduje się Browar Sierpc.
Najlepsze co możesz jednak przywieźć z Sierpca to sery z Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej. U nas na szczęście dostarczane są do sklepu pod domem, a ser królewski rządzi na kanapkach. 😉
Zwolennikom innych trunków takich jak wino – polecam przyjrzeć się ofercie małej Winnicy Dwórzno. To wspaniałe miejsce prowadzone z pasją i jedno z nielicznych takich miejsc na Mazowszu.
Co jednak, kiedy chcemy coś „bardziej” kojarzącego się z miejscem, które odwiedziliśmy? Na Mazowszu udało nam się trafić na genialne, śmieszne pamiątki. Na przykład – Radom mimo upływu lat ciągle kojarzy się z Chytrą Babą. Jeśli jakimś cudem nie kojarzysz sytuacji – to chytrą babą została mianowana kobieta, która sięgała po napój 3 cytryny podczas wigilii miejskiej w Radomiu. Stała się symbolem pazerności, przez pakowanie kolejnych darmoszek do swojej przepastnej torby. Można się burzyć, że Radom to nie tylko baba, a można pomysł wykorzystać tak jak Pivovaria, który stworzył dedykowaną etykietę na swoje piwo.
Innym ciekawym napojem wyskokowym jest Mamrot, który znany jest fanom serialu Rancho. W mazowieckim miasteczku Jeruzalem były kręcone zdjęcia do tej filmowej produkcji, a w serialu miejscowa „elita” raczyła się trunkiem o tej nazwie. Ktoś wykorzystał pomysł i zaczął to sprzedawać, a w pobliskim sklepie nikogo nie dziwi kupowanie masowo „taniego wina” za 5 zł.
Fryderyk Chopin
Jeśli zapytasz jakiegoś obcokrajowca o pamiątki z Polski – jest wielce prawdopodobne, że wymieni on jakiś gadżet z największym polskim kompozytorem Chopinem. Fryderyk jest kojarzony głównie z Żelazową Wolą, chociaż to w Warszawie spędził większość swojego życia. Podobnie jak w Wiedniu, gdzie półki uginają się od Mozarta w różnorodnych formach – w polskich sklepach znajdziesz czekoladowe płyty, czekoladki w metalowych pudełkach, magnesy, szklane kule, kubki i inne motywy z popiersiem i fortepianem w tle. Jest w czym wybierać!
Produkty z lnu
Chyba każdy, kto odwiedza Żyrardów, zdaje sobie sprawę, że miasto było niegdyś zagłębiem produkcji lnianej. Dziś, w mniejszej skali, ale można tu znaleźć miejsca, w których zamiast poliestru – króluje ta naturalna tkanina w całkiem przyzwoitej cenie w stosunku do dużych sklepów z wyposażeniem wnętrz. My na zakupy wybraliśmy się do Lnianego Zaułka w Żyrardowie, gdzie prócz ściereczek wybraliśmy dwie poszewki na poduchy w przepiękne, barwne ptaki. Poszewki mają trochę ponad rok i nic się z nimi nie dzieje, a materiał ciągle wydaje się szlachetny i piękny po prostu. Gdybym mogła, to wykupiłabym połowę asortymentu, ale u nas wymienić zasłonki zawsze wiąże się z remontem całego mieszkania i Filip trochę się boi. 😉
Wycinanki kurpiowskie
Nie wiem, czy kojarzysz zajęcia z ZPT, gdzie kartkę składało się na pół i za pomocą nożyczek należało stworzyć jakąś piękną gwiazdę, która miała się ukazać po rozłożeniu tegoż. Nigdy mi się tu nie udawało, dlatego z jeszcze większym zachwytem doceniam wycinanki kurpiowskie, gdzie królują wzory nie tylko gwiazd, ale i zwierząt. Niesamowite jest to, że powstają one bez żadnego wcześniejszego rysowania wzoru! Obok wzorów łowickich – wycinanki kurpiowskie są moimi ulubionymi, które zawsze chciałam mieć w kolekcji na ścianie. Wzór na zdjęciu poniżej zakupiłam w Zagrodzie Kurpiowskiej w Kadzidle.
Czasem przy wybieraniu pamiątek podczas podróży po Polsce czuję się jak prawdziwy zakupoholik! Jestem strasznie ciekawa, co ty przywozisz z podróży i co przywiozłeś z wycieczki po Mazowszu?
My na pewno byśmy kupili te krówki i Miodoladę. Nigdy o niej szybciej nie słyszeliśmy, warto wiedzieć, gdy bedzie się w tych rejonach 😉
Zawsze kupuję widokówki. Czasami coś regionalnego.
Na przykład z Łowicza mam wycinankę, z Krakowa własnoręczne zrobiony obwarzanek…
Na Kurpiach jeszcze nie byłam, ale na pewno przywiozę sobie wycinankę.
Nigdy jeszcze nie słyszałam o miodoladzie…
Bardzo lubię Pani wpisy o pamiątkach z podróży!
Bardzo dziękuję, bo szykuję kolejny! 😀 A miodoladę? Cóż, trzeba spróbować 😀