Strona główna » Rogalowe Muzeum Poznania – poznaj historię najbardziej kalorycznego rogala w Polsce!
rogalowe muzeum

Rogalowe Muzeum Poznania – poznaj historię najbardziej kalorycznego rogala w Polsce!

Jadąc na wycieczkę do Poznania, nie można odmówić sobie zobaczenia przynajmniej trzech rzeczy: koziołków na rynku, Starego Rynku i Rogalowego Muzeum Poznania.

Oczywiście Poznań jest znacznie bogatszy w zabytki, ale to takie zwiedzanie w pigułce – atrakcje, które warto zobaczyć, jeśli jest się w stolicy Wielkopolski pierwszy raz, na dodatek na krótko. Taki niby-plan mieliśmy opracowany już dawno temu, więc kiedy w końcu pojawiła się okazja (przy okazji wydarzenia PGA), prawie skakałam ze szczęścia pod sufit. Co, jak co, ale ja rogale świętomarcińskie kocham, choć do tej pory jadłam takie wyłącznie niecertyfikowane w Meryku.  Prawdziwe rogale świętomarcińskie muszą być produkowane na terenie Wielkopolski. Fajnie było móc w końcu wybrać się do miejsca, gdzie produkuje się je w znacznie większych ilościach.

Rogalowe Muzeum w Poznaniu

Rogalowe Muzeum znajduje się w starej, zabytkowej kamienicy, która nie została zniszczona podczas II Wojny Światowej. Ciekawostką jest bogato zdobiony sufit, który liczy sobie ponad 500 lat, a wzorki są w stanie praktycznie idealnym. Jeśli planujesz zobaczyć trykające się koziołki – to możesz wykupić sobie warsztaty około godziny 12, kiedy doskonale widać je z tutejszego okna, które wychodzi na Ratusz.

Nazwa „muzeum” może być trochę myląca dla niektórych, choć jeśli byłeś gościem Żywego Muzeum Piernika, czy Muzeum Oscypka – to wiesz, że w miejscach takich jak to – łączy się część warsztatową z prelekcją. Eksponatów tu nie ma, ale historii w wykonywanych pyszotkach jest pełno. Na początku warsztatów – prowadzący zajęcia poprosił, aby wstało minimum sześć osób, które chciałyby bezpośrednio pomagać przy robieniu rogali świętomarcińskich. Chętni założyli urocze fartuszki i czapki kucharskie i w odpowiednich momentach podchodzili do prowadzącego, aby wykonać pojedynczą czynność, która miała na celu stworzenie rogala wspólnymi siłami.

rogalowe muzeum

rogalowe muzeum

rogalowe muzeum

Prowadzącym nie brakuje humoru – żartują praktycznie ze wszystkiego, ale osoby które nie mają do siebie dystansu – mogą się poczuć urażone. A już zwłaszcza jak jesteś z Warszawy i zapytany skąd jesteś – podzielisz się tym faktem. Otwierasz Puszkę Pandory z czerstwymi żartami normalnie. 😉 Dla równowagi jednak muszę dodać, że samych siebie także nie oszczędzają.

Podczas pokazu można się dowiedzieć: skąd się wzięła nazwa rogala świętomarcińskiego, kim był Święty Marcin i jaki jest jego związek z rogalami. Przy okazji poznasz kilka popularnych słówek zaczerpniętych z poznańskiej gwary. Dowiesz się także, dlaczego rogal ma taki kształt i co jest potrzebne, aby go wykonać. Po około 40 minutach, na sam koniec – na uczestników czeka oglądanie krótkiego filmu o Rogalowej Historii Poznania. Każdy z uczestników dostał też na spróbowanie mały kawałek certyfikowanego rogala z zaprzyjaźnionej cukierni. Nie jest to jednak zbyt dietetyczny deser. Oryginalny rogal o wadze 200-250 g ma około… 1200 kcal! Co tam „zwyczajne” wyzwania w Tłuste Czwartki.

rogalowe muzeum

Na sam koniec czeka zagadka, w której do wygrania jest oczywiście rogal. W wyzwaniu wygrał Filip, a jako że przed udaniem się do Rogalowego Muzeum Poznania – obkupiliśmy się w innej cukierni – przez cały dzień jadł tylko rogale, bo na nic innego nie miał już miejsca. Dla każdego Muzeum Rogalowe przygotowało Certyfikat Rogalowego Czeladnika do samodzielnego wypisania. Miła pamiątka, zwłaszcza dla dzieci.

rogalowe muzeum rogalowe muzeum

Muzeum Rogala – dla kogo?

W Muzeum Rogala w Poznaniu dobrze będą bawić się zarówno turyści spoza Wielkopolski, jak i jej mieszkańcy. Podczas pokazów pada wiele ciekawostek, słówek z gwary, które zapadają w pamięć i zapewne niektórych z nich używa się już rzadziej. Warsztaty są idealne dla dzieci, ale podczas „naszego” pokazu – jedynym dzieckiem na sali była Lilka i pokaz był ewidentnie ukierunkowany na starszych, gdzie mała także się świetnie odnalazła. W sezonie wakacyjnym, jak i listopadzie (kiedy to wypadają „imieniny” ulicy Świętego Marcina) – dobrze jest z wyprzedzeniem zarezerwować bilety, bo muzeum cieszy się dużym powodzeniem. Bardzo lubię miejsca takie jak to, a że podczas godzinnego pokazu cała nasza trójka świetnie się bawiła – nie pozostaje mi nic innego jak ci je gorąco polecić! To wesołe miejsce, pełne sarkastycznego humoru i bogate w ciekawostki.

Rogalowe Muzeum Poznania

Stary Rynek 41/2 (wejście od ul. Klasztornej 23), Poznań
www.rogalowemuzeum.pl

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Cześć!

Świat dzieli się na tych, którzy nie lubią zapachu benzyny i na tych, którzy go uwielbiają. My jesteśmy z tych drugich. Na tym blogu pokazujemy wszystkie fajne miejsca, które warto odwiedzić w Polsce. Nie musisz się już więcej zastanawiać co robić i gdzie iść w weekend. Z nami spędzanie czasu stanie się proste!

Spodobało się? Polub nas!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!