Strona główna » Park of Poland – Suntago Wodny Świat. Czy warto było tyle czekać na otwarcie?
park of poland

Park of Poland – Suntago Wodny Świat. Czy warto było tyle czekać na otwarcie?

To nie mogło się udać, dlatego pojechałem na premierowe otwarcie Park of Poland, by porównać zdjęcia poglądowe z rzeczywistością.

Mazowsze długo musiało czekać na park rozrywki z prawdziwego zdarzenia. Pamiętam, jak w latach dziewięćdziesiątych taki obiekt planował wybudować słynny piosenkarz – Michael Jackson. Pomysł jednak szybko upadł i na całą dekadę o podobnej atrakcji zapomniano.

Drugim podejściem była zapomniana dziś już inwestycja o nazwie Adventure World Warsaw, w którym znaleźć się miało 25 atrakcji, a całość znajdować się miała w Grodzisku Mazowieckim. I ten pomysł niestety również nie wypalił.

Do Park of Poland – Suntago podchodziłem więc z dużą nieufnością

Bo przez lata zdawało się, że wszyscy już pogodzili się z tym, że takiego wielkiego parku się nie doczekamy. W międzyczasie w Małopolsce pojawiła się Energylandia, na Słowacji rekordy bije Aquapark Tatralandia, a zaraz za niemiecką granicą jest szalenie interesujący Tropical Islands. Jak ktoś potrzebuje czegoś bliżej, to w województwie lubelskim mamy świetne Magiczne Ogrody czy Farmę Iluzji. Mało? To zachęcam zajrzeć jeszcze do Aquaparku Fala w Łodzi, która też doskonale sobie radzi.

A jednak prace nad Suntago Wodny Świat kontynuowano, a na początku stycznia podano nawet datę otwarcia. I wiesz co? Jadąc tam na otwarcie dla prasy – do samego końca starałem się wskrzesić w sobie jakiś entuzjazm. To naprawdę zapowiadało się jak przereklamowana inwestycja, która nie ma szans w starciu z gigantami.

park of poland

Pierwsze wrażenie często bywa mylne

Gdy zaparkowałem auto pod Suntago… upewniłem się, że dobrze obstawiałem. Otóż znalazłem się pośrodku niczego, a przede mną stał budynek wielkości solidnej galerii handlowej. Nawet w tym momencie napisałem do Klaudyny, że moje obawy chyba się spełniły, ale skoro tyle jechałem, to nie będę zawracał. Odważnie ruszyłem do przodu i przekroczyłem próg budynku.

Nie, nie nastąpił wtedy moment przełomu. Początek jest raczej taki sobie – to ogromna przestrzeń, która tego dnia jeszcze nie była zagospodarowana. Z jednej strony – nic dziwnego. Wszak to wydarzenie prasowe, więc wszystko, co niepotrzebne zostało usunięte. Z drugiej strony – do otwarcia pozostało dwa dni, więc jednak można czegoś oczekiwać. Po skierowaniu się do szatni nawiązałem z Suntago pierwszą nić porozumienia. Nie sądziłem jednak, że to, co wydarzy się później – tak bardzo zmieni moje postrzeganie.

park of poland

park of poland

Coś zupełnie innego

Tutaj nikt nie ma złudzeń – Park of Poland Suntago Wodny Świat – to bezpośrednia odpowiedź właśnie na Tropical Islands. W polskim wykonaniu również znajdziemy żywe palmy (tych jest ponad 740), ale idea im towarzysząca jest zupełnie inna. Tam mamy się czuć jak na kubańskiej wyspie tropikalnej. W środku są całe domy, które można wynająć; spora strefa właśnie z palmami, wśród których możemy się przespacerować i ogromny basen z plażą.

Suntago idzie w zupełnie innym kierunku i – co ważne – w moim odczuciu lepszym. Jest tu naprawdę ślicznie. To na pewno zasługa wykorzystanych materiałów. Dominują różnie odmiany kamienia, szkła oraz stali. Dach jest bardzo wysoko i na wakacje ma być otwierany, by goście mogli bawić się bezpośrednio pod gołym niebem. W środku nie wynajmiesz pokoju noclegowego i nie ma też czegoś takiego jak park pośrodku, w którym możesz spacerować. Palmy są raczej w strefach relaksu, gdzie można położyć się na jednym z kilku tysięcy leżaków. Gdy już to zrobisz, to naprawdę możesz poczuć się jak w gęstej puszczy.

Cały obiekt jest podzielony na cztery, niezależne strefy i każda z nich ma swój własny wachlarz możliwości i atrakcji. Mimo to obiekt pozostaje spójny i naprawdę potrafi zafascynować, chociaż architektonicznie przypomina raczej powiększony do ogromnych rozmiarów obiekt basenowy.

Atrakcje w Suntago Wodny Świat

Ponieważ było dość ciemno – zdjęcia w artykule wymieszałem z oficjalnymi, dostarczonymi przez Park of Poland. Nie odbiegają jednak od rzeczywistości. To naprawdę tak nieźle wygląda. 😉

Jamango

To pierwsza i dostępna dla każdego strefa (o tym później). Jest ona też największą. Na mnie i zapewne na wielu dzieciach również, największe wrażenie zrobiła część ze zjeżdżalniami. Właściciele obiektu promują się przez hasło, że jest ich tu aż 32. Nie do końca się zgodzę z tym, bo np. wielotorowa zjeżdżalnia wodospadowa jest liczona jako 8 oddzielnych. Nie zmienia to jednak faktu, że wchodząc tutaj – jedyne co ciśnie się na usta to “wooooow!”. To ogromna, przytłaczająca wręcz plątanina różnokolorowych rur, która zdaje się nie mieć końca! Do tego jest tu przekrój praktycznie wszystkiego – są obiekty dla najmłodszych, jak i dla naprawdę żądnych wrażeń – na których czeka np. 55-metrowa zjeżdżalnia – niemal pionowy spadek. Albo 4-osobowa Green Mamba lub 8-osobowa Rainbow Race. Niezmiernie ciekawa jest też zjeżdżalnia czarna, która jest tak długa, że część z niej przechodzi przez kasy. Można nią zjechać dosłownie ludziom nad głowami!

W tej samej strefie jest również największy basen ze sztucznie generowaną falą, która w dodatku zmienia swoją siłę i prędkość, więc potrafi naprawdę dać masę frajdy. Nie mogło też zabraknąć rwącej rzeki przygód oraz możliwości surfowania na desce w specjalnym sektorze. Jeśli ktoś lubi, szczególnie zimą – posiedzieć w wodzie będąc na dworze, to i tu jest taka możliwość. To chyba standard, ale można wypłynąć na dwór.

Co jest totalnie ważne, a czego brakowało mi w Tropical Islands, to że woda jest tu naprawdę przyjemnie cieplutka. Aż nie chciało się wychodzić!

park of poland
park of poland
park of poland

park of poland

Relax

To druga strefa, do której wstęp mają tylko goście powyżej 16 roku życia. Nie jestem zwolennikiem dzielenia obiektów rekreacyjnych na takie obszary. W każdym razie jest to część, która – jak sama nazwa wskazuje – ma dać nam szansę na prawdziwy i niezmącony krzykami dzieci odpoczynek. Tutaj prócz wspomnianych wcześniej leżaków są całe łóżka z baldachimami i możliwość zasłonięcia się kotarą. Są tu jacuzzi, hydromasaże i dwa bary osadzone bezpośrednio w basenie. Osoby uwielbiające różne kąpiele bawić się mogą w basenach wypełnionych różnymi wodami: solankową, siarkową czy udać się do łaźni.

park of poland

park of poland

park of poland

park of poland

Saunaria i Wellness&Spa

To ostatnie dwa sektory poświęcone saunom oraz masażom. Zajrzałem do niektórych z nich i no nie powiem, widok jest dość kuszący. Pokoi do masażu jest szesnaście i każdy z nich oferuje inny rodzaj masażu. W saunarium jest 10 różnych san i łaźni.

 

Restauracje

Jest 5 barów i 5 restauracji. Nie miałem możliwości sprawdzić wszystkich, więc losowo zdecydowałem się na jedną, najbardziej oczywistą. Wyszedłem z założenia, że rodziny, które tutaj będą przychodzić – będą najczęściej wybierać opcję fastfoodową. Wybrałem więc pizzę, spaghetti bolognese oraz burgera, którego akurat na zdjęciu nie ma, bo… zjadłem zanim sfotografowałem. Cały ja!

Burger i pizza były fantastyczne. Nie były tłuste, oleiste. W przypadku burgera – był on fajnie wygrillowany z chrupiącą bułką. Pizza była naprawdę delikatna, sos pomidorowy fantastyczny, a rukola świeżutka. Spaghetti to trochę niewypał lub nie trafiło w mój gust. Nie było to złe, ale makaron smakował, jakby był ugotowany na rosole.

park of poland

Nie można mieć kompleksów

Park of Poland sprawił, że bawiłem się naprawdę doskonale. To była trudna sztuka, bowiem w ciągu ostatnich 12 miesięcy odwiedziłem wszystkie wymienione wcześniej parki wodne i od tamtej pory zrobiłem się naprawdę wybredny. A jednak widzę tutaj szereg zalet – jest blisko, jest ładnie i jest fajnie.

Do tego nie można zapominać, że Suntago jest tylko niewielką częścią czegoś znacznie większego. Wszak “Park of Poland” to projekt, który docelowo ma obejmować kilka stref, które jako całość mają być porównywalne do Disneylandu, a właśnie opisywany dziś obiekt to tylko mały fragment. Nie wątpię jednak w powodzenie całego przedsięwzięcia. Park of Poland rozkocha w sobie mieszkańców Mazowsza i skutecznie będzie przyciągał tłumy z całej Polski – a kto wie, może i z okolicznych państw?

Park of Poland

ul. Nowy  Świat 1, Wręcza
www.parkofpoland.com

Filip Turczyński

Zawodowo inżynier jakości oprogramowania. Pracowałem przy kilku grach w tym przy Wiedźminie oraz w firmach LG i Samsung przy telefonach komórkowych. Pasjonat i kolekcjoner gier (kilkaset) i konsol (11). Uwielbia aktywnie spędzać czas wolny ze swoją rodziną.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj by dodać komentarz

Cześć!

Świat dzieli się na tych, którzy nie lubią zapachu benzyny i na tych, którzy go uwielbiają. My jesteśmy z tych drugich. Na tym blogu pokazujemy wszystkie fajne miejsca, które warto odwiedzić w Polsce. Nie musisz się już więcej zastanawiać co robić i gdzie iść w weekend. Z nami spędzanie czasu stanie się proste!

Spodobało się? Polub nas!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

A może jeszcze więcej?