Strona główna » Miejsce Bitwy pod Grunwaldem – czy warto tam jechać poza dniem inscenizacji?
miejsce bitwy pod grunwaldem

Miejsce Bitwy pod Grunwaldem – czy warto tam jechać poza dniem inscenizacji?

Wszyscy słyszeli o corocznej imprezie, w której dwa wielkie wojska walczą w jednej z ważniejszych bitew w Polsce. Czy jednak poza tym jednym weekendem, warto odwiedzić miejsce Bitwy pod Grunwaldem?

Rok 1410 to jedna z niewielu dat, którą Polak znać dobrze powinien. A nawet jak na początku ma z tym problem – pod koniec edukacji raczej ma ją wykutą na blachę. Obok Chrztu Polski, omawiania osady w Biskupinie i piramid w Egipcie – Bitwa pod Grunwaldem jest komentowana w szkole na historii praktycznie co roku, do znudzenia. Nie dziwne, bo starcie wojsk polskich oraz Krzyżackich miało ogromne znaczenie geopolityczne dla ówczesnej Europy, chociaż o samych skutkach tego zbrojnego starcia mówi się dziś cokolwiek niewiele.

Z drugiej strony, mam w pamięci każdorazowe przytaczanie tego wydarzenia. Do dziś najważniejszym źródłem pozostają dla nas „Roczniki” autorstwa Jana Długosza, który w średniowieczu był polskim kronikarzem. I tak oto w 1410 roku naprzeciw siebie stanęły dwie armie – Polska oraz Krzyżacka i chociaż często mówi się, że byli przygotowani na starcie, to jednak badania historyczne dowodzą, że było troszkę inaczej. Krzyżacy nie spodziewali się tak szybko wojsk Jagiełły w tym miejscu. Z drugiej strony, Jagiełło i Wielki Książę Litewski mieli problem z ustawieniem wojska. Chociaż Wielki Mistrz Ulrich Von Jungingen miał przeczucie i chciał zaatakować od razu – odradzano mu tego w obawie, że nieład panujący po stronie polskiej jest tylko zasadzką.

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

Doradcy „trochę” się pomylili

Wojska Krzyżackie stały w polu, w wielkim słońcu – czekając na walkę. O tym, że czuli się zaskoczeni obecnością wojsk polskich świadczy fakt, iż nie wykopali wilczych dołów, które występują zarówno na obrazach, jak i filmie „Krzyżacy” z 1960 roku. Nie mieli zwyczajnie na to czasu.

Polskie wojska bardzo długo ustawiały się do Bitwy pod Grunwaldem. Jagiełło sam specjalnie przeciągał tymczasowy „rozejm” – chcąc, by przeciwnik jak najbardziej wyczerpał się staniem na palącym słońcu.  Niektóre źródła podają, że zdążył nawet uczestniczyć aż w dwóch mszach w kaplicy polowej tylko po to, by ten stan zawieszenia trwał jak najdłużej.

Dziesiątki tysięcy wojskowych – to musiał być widok!

Kiedy jest się w szkole i bitwę omawia się kolejno w podstawówce i liceum – siłą rzeczy młody uczeń wyobraża sobie to zwycięstwo. To naprawdę miłe uczucie, że jako Polska wygraliśmy. Nawet jak było to bardzo dawno temu, to ciągle wywołuje uśmiech. Ależ to musiało być widowisko! Dziesiątki tysięcy zbrojnych wyposażonych w zbroje, miecze, chorągwie, dosiadający konie… Gra o Tron mogłaby czerpać stąd wzorce. 😉

Pagórkowaty teren z jednej strony pokryty polami i łąkami, a z drugiej strony kępami drzew – można było wyobrazić sobie bez większego trudu. Widok musiał być iście zapierający dech w piersiach i według niektórych podań – musiało tak być, bo w okolicy pola bitwy pod Grunwaldem pojawili się nawet mieszkańcy okolicznych miejscowości, by czekać na rozstrzygnięcie.

Raz do roku spokojne pola odżywają na nowo za sprawą rekonstruktorów nie tylko z Polski, ale także z Europy i reszty świata. Rozstawiają namioty na kilka dni przed inscenizacją, mieszkają w obozach historycznych, gdzie żyją według reguł średniowiecznych. Podobno bajecznie to wszystko wygląda. Na inscenizację zjeżdża się masa ludzi, żeby zobaczyć na własne oczy, jak to kiedyś było. Niestety u nas zobaczenie bitwy pod Grunwaldem jest dopiero w blogowych planach, ale przecież samo miejsce istnieje cały rok! Czy jednak warto tam w ogóle jechać poza inscenizacją?

Wyobrażenia a rzeczywistość

Na miejsce Bitwy pod Grunwaldem pojechałam trochę z przypadku. Było po prostu 30 km od trasy naszego przejazdu, więc prawie po drodze. Nie wiedziałam czego się spodziewać ani w sumie czego oczekiwać. Wszak zamku w tle nie było, zabudowań również. Pole i trochę drzew. Mimo że starałam się być spokojna, w środku aż podskakiwałam z radości. W końcu to zobaczę! W poprzednich latach miałam obskoczone ważniejsze zamki krzyżackie, widziałam różne tematyczne wystawy inspirowane tematem tej bitwy (jak np. Historyland), a jednak samego placu Bitwy pod Grunwaldem nie miałam okazji zobaczyć.

I się kurczę trochę zawiodłam. Ale nie dlatego, że tu jest brzydko, czy coś. No pole jak pole, ze sporą ścieżką do pomnika na środku. Przyroda nawet tak prosta jest cudna, kiedy zostawia jej się (hyhy) pole do popisu. Na dole jest płatny parking (bez problemu zaparkujesz tu, gdy nie ma inscenizacji), są jakieś sklepiki z pamiątkami (głównie chińszczyzna, jakieś małe mieczyki, tarcze itp.).

miejsce bitwy pod grunwaldem

Wokół jest więcej pomników, ale takich „nowoczesnych”, czyli że musisz poczytać na ich temat, żeby wiedzieć – co w ogóle znaczą. Już z daleka w oczy – na Wzgórzu Zwycięstwa (na którym podobno zostały zniszczone chorągwie wielkiego mistrza) – rzuca się 11 masztów. Mają one na sobie symbole wygranych chorągwi rycerstwa biorącego udział w bitwie pod Grunwaldem.

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

Dwa nagie miecze

Odruchowo zaczęłam szukać wizerunku dwóch mieczy, no i jest na mniejszym obelisku wykonanym z granitu. Przedstawia on dwie twarze – zwrócone na zachód i ku północy. Jak dla mnie trochę za mało to widowiskowe, ale rozpieściły mnie te tematyczne wystaw, gdzie Bitwę pod Grunwaldem przedstawia się jako „wielkie wow”. No i masz taki dysonans, jak zaczynasz od wystaw, a później widzisz oryginał. Taka trochę bieda. Za mało jednoznaczne, plastyczne i efektowne. Może być, ale mogło być lepsze.

miejsce bitwy pod grunwaldem

Teren jest ogólnie bardzo zadbany i robi wrażenie mimo wszystko. Może nie w takim znaczeniu, jak np. Panorama Racławicka, ale miło tu przejść się na spacer. Na pewno jest ciekawiej podczas inscenizacji, ale przekornie znacznie więcej obejrzysz, jeśli jej akurat nie ma. 😉 Warto tu podjechać przy okazji zwiedzania innych fajnych miejsc w okolicy, to bardzo interesujące miejsce na przystanek.

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

Można wykupić sobie usługę przewodnika, który na pewno ciekawiej przedstawi ci całe wydarzenie z 1410 roku. Później warto przejść się do niewielkiego Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.

Muzeum Bitwy pod Grunwaldem

Muzeum jest malutkie, a przynajmniej chwilowo, bo właśnie trwa budowa znacznie większego obiektu. Na ten moment ma około 300 m2 powierzchni, a wewnątrz za drobną opłatą można obejrzeć średniowieczne uzbrojenie i fragment filmu Krzyżacy. Trochę mało jak na rangę wydarzenia, ale wszyscy zdają sobie z tego sprawę. 😉 Warto wejść do środka, jeśli czujesz niedosyt.

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

miejsce bitwy pod grunwaldem

Miejsce Bitwy pod Grunwaldem – fajne na przystanek w trasie

Bitwa pod Grunwaldem to jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach polskiej państwowości. To historia pełna ciekawostek, pełna symboli, gdzie z jednej strony ściera się brutalna i bezwzględna siła, a z drugiej – nawoływania do Boga. To temat, który nawet dziś potrafi wypłynąć w sieci jako… memy. Ilustracje, ryciny, obrazy, a nawet filmy, czy kroniki historyczne pełne są nawiązań do tego wydarzenia.

Pole Bitwy to na ten moment zalążek tego, co powinniśmy otrzymać. Wszystko jest tu po prostu za skromne. Ładne, ale małe i trochę za mało wyeksponowane. Aż się proszą porównania do innych takich miejsc jak Muzeum Powstania Warszawawskiego, czy coś. To trochę jakbyś zobaczył pomnik Małego Powstańca, a ominął całe muzeum. Myślę, że w kolejnych latach mocno będzie się rozwijać. Na tę chwilę Muzeum Bitwy pod Grunwaldem wraz z całym Polem Bitwy – warto odwiedzić w ramach tematycznych wycieczek, czy po prostu krótkiego przystanku po okolicy. Na pewno całe miejsce zyskuje kilkukrotnie podczas inscenizacji. Już nie mogę się doczekać!

Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku

Stębark 1, Gierzwałd
www.muzeumgrunwald.fbrothers.com

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Spodobało się? Polub nas!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!