Strona główna » Ośrodek edukacyjno muzealny „Świętokrzyski Sztetl” — poznaj przedwojenny Chmielnik pełen żydowskiej kultury!
Szklana bima wzorowana na oryginalnej w skali 1:1.

Ośrodek edukacyjno muzealny „Świętokrzyski Sztetl” — poznaj przedwojenny Chmielnik pełen żydowskiej kultury!

Jesteś nieco zmęczony tematyką Holocaustu, a chciałbyś dowiedzieć się czegoś o świętokrzyskich Żydach? Muzeum w Chmielniku „Świętokrzyski Sztetl” jest wspaniałym miejscem, które cię zachwyci!

II Wojna Światowa znacząco zmieniła rozkład mniejszości narodowych w Polsce. Przed wojną w Polsce mieszkało około 3 milionów Żydów, a już w 1946 roku — jedynie 220 000. Niemcy zniszczyli albo rozkradli prawie wszystko, co dotyczyło żydowskiego życia. Dziś — będąc turystą, z ciekawością słuchamy o kulturze żydowskiej na ziemiach polskich, i wcale nie dlatego — że mało wiemy o holocauście, ale przede wszystkim, iż jako późniejsze pokolenia, mało wiemy o samych  Żydach. II Wojna ich praktycznie wygumkowała z mapy Polski. Zachowały się pojedyncze, cudem uratowane eksponaty, często ruiny kirkutów, albo rzadkie synagogi. Kiedy pojedziesz np. na Węgry do Budapesztu — idąc do dzielnicy Żydowskiej, cały czas możesz ich spotkać po prostu, podczas codziennych czynności na ulicach. Polsce to odebrano, dziś łatwiej nam czerpać wiedzę z muzeów, niż po prostu zapytać sąsiada, jak to wygląda.

W województwie świętokrzyskim warto zwrócić przede wszystkim uwagę na trzy miejsca, w których ciekawie mówi się o Żydach (wyłączając wystawy czasowe np. w Kielcach). Pierwsze to Muzeum Martyrologii Wsi Polskich, gdzie wspomina się o Żydach w kontekście ich ukrywania podczas wojny. Drugie to Szydłów — gdzie zobaczyć można synagogę. Trzecim jest Chmielnik.

Zdjęcie przedstawiające synagogę w Chmielniku.
Synagoga w Chmielniku, widziana z zewnątrz. W środku znajduje się Świętokrzyski Sztetl.

Świętokrzyski Sztetl

Chmielnik zamieszkiwany był przez Żydów już w XVII wieku. Stanowili oni około 80% mieszkańców tego miasta, i przeważnie trudnili się rzemieślnictwem i handlem. Jeszcze przed II Wojną Światową znajdowała się tu synagoga, trzecia pod względem wielkości na Kielecczyźnie. Nie myśl jednak, że Chmielnik jakimś cudem uniknął tragedii reszty Polski. Tu także niewiele zostało (z włączeniem macew cmentarza), a w czasie II Wojny Światowej funkcjonowało tu getto. Jednak tutejsze władze postanowiły przypomnieć o tradycjach Chmielnika i zorganizowały tu wysokojakościowe muzeum (przy wsparciu funduszy z Unii Europejskiej i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego), które przypomina o dawnych mieszkańcach.

Świętokrzyski Sztetl zachęcił mnie do odwiedzin głównie przez fakt, że architektem był tutaj Mirosław Nizio. Odwiedziłam sporą część muzeów zaaranżowanych przez niego i muszę stwierdzić, że wyróżniają się pośród innych, w których niekiedy mam wrażenie — że wystarczy położyć jakiś artefakt z datą i już turysta ma sobie dopowiedzieć całą historię i się zachwycać. U Nizio jest inaczej — nacisk stawia on głównie na opowiadanie historii, a przedmioty tylko dopełniają muzeum. W przypadku Chmielnika ma to jeszcze większe znaczenie, bo w muzeum praktycznie nie ma eksponatów. To znaczy — są, ale jest ich naprawdę niewiele, bo też niewiele ich się zachowało. Są tu głównie multimedia i zdjęcia.

Skrzypce w gablocie na wystawie Świętokrzyski Sztetl.

Zdjęcia umieszczone na ścianie w muzeum Świętokrzyski Sztetl.

Różne żydowskie przedmioty w gablocie m.in. kieliszki kiduszowe.

Przedmioty należące do dawnych rzemieślników w Chmielniku - akcesoria do robienia butów.

Ekspozycja muzealna w Chmielniku

Dom Światła

Sztetl to w języku jidysz po prostu „miasteczko”. Odtworzono je w zachowanej XVIII wiecznej synagodze, która po wojnie służyła za magazyn zboża. W środku bożnicy zamontowano metalowy sześcian, co ma symbolizować dom otwarty na cztery strony świata. Ta część muzealna symbolizuje „dom światła”, czyli wspólne życie Żydów i Polaków przed wojną.

Tuż po wejściu do środka muzeum, uruchamiana jest za pomocą przycisku w ścianie — żydowska muzyka. Będąc przyzwyczajeni do wystaw żydowskich w kontekście jedynie II Wojny Światowej — szybko zorientowaliśmy się, że Chmielnik jest perełką na mapie Świętokrzyskiego. Owszem, wątki wojenne też tu padają, ale przede wszystkim możesz tu posłuchać o codziennym życiu, tradycji i kulturze Żydów z Kielecczyzny. Na ścianach znajdują się przyciski, za pomocą których możesz  „przenieść się” na przedwojenne ulice Chmielnika. Opowieści dotyczą m.in… gęsi. Miasto zmonopolizowało rynek tuczarni gęsi. Gęsi są koszerne, a Żydzi skupywali je od okolicznych gospodarzy, tuczyli je (prosem, owsem lub jęczmieniem) i wysyłali na eksport (do różnych rejonów Polski, ale też za granicę). Żeby zabezpieczyć nóżki zwierząt — smarowali je smołą. Według muzeum tuczono tu nawet 120 000 sztuk drobiu w sezonie, a duża część mięsa trafiała poza żydowskich odbiorców. Poza tym funkcjonowały tu skupy pierza, jaj i innej produkcji związanej z tym ptakiem. Dziś tutejsza chmielnicka gęś pieczona jest wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych. Przechadzając się po Chmielniku, możesz trafić na pomnik gęsi tzw. gęsią studnię.

Gęś pieczona z kluskami śląskimi serwowana w restauracji w Chmielniku.
Gęś pieczona serwowana w restauracji w Chmielniku.

W muzeum można się dowiedzieć co nieco o szabacie, tutejszych sklepikarzach, jak targowano się i jak przenikały się polsko-żydowskie kultury w codziennym życiu np. w szkole. Wśród eksponatów zobaczyć można kieliszki kiduszowe, misy ozdobne, przedmioty religijne i rzemieślnicze.

Na środku muzeum w Chmielniku znajduje się szklana (jedyna taka na świecie) bima wzorowana na oryginalnej XVII wiecznej. Wykonana jest w skali 1:1, z 5 ton przezroczystego szkła. Podczas jej odtwarzania zadbano o to, by nie widać było śladów łączenia poszczególnych elementów. W bimach odczytywało się „Torę”, czyli święty zwój.

Szklana bima w centrum wystawy Świętokrzyski Sztetl.

Poddasze eynagogi w Chmielniku z bogato zdobionym sufitem.
Na poddaszu synagogi zorganizowano miejsce, w którym odbywają się różnego rodzaju wydarzenia. Można tu popatrzeć na ciekawie zdobione ściany.

Dom cienia

Po wyjściu z budynku muzeum, na jego terenie nieco dalej można dostrzec „dom cienia”, usytuowany w miejscu dawnego żydowskiego cmentarza. W przeciwieństwie do „świetlistej” części — ta mroczna symbolizuje holocaust. Nie ma tu już gwaru, czy zabawnych opowieści. Umieszczono na nim nazwiska mieszkańców, wymordowanych w czasie II Wojny Światowej. Kilka szczątków macew złożono w formie lapidarium na terenie nowego cmentarza. W części muzealnej — przedstawiono je za pomocą symbolicznych obrazków.

Dom Cienia, czyli czarne ściany ułożone w prostopadłościan.
Rysunki w kształcie macew, z rysunkami nawiązującymi do żydowskich grobów.
Karta mówiąca o tym, że to dawny teren cmentarza żydowskiego w Chmielniku.
Świętokrzyski Sztetl jest surowy — zbudowany głównie z metalu, szkła i kamienia, co ma podkreślać skupienie się na merytorycznej części wystawy. Zwiedza się ją z zainteresowaniem, bo już po kilku chwilach spędzonych w tym miejscu — dawni mieszkańcy przestają być „zbitą masą”, a stają się osobami z różnymi problemami, których mamy ochotę poznać bliżej. Polecam to miejsce wszystkim, którzy wybierają się na wycieczkę w pobliżu Chęcin, albo będą tu przejazdem. Muzeum nie jest duże, ale zwiedza się je szybko i przyjemnie, nie jest jednym z wielu” kolejnych miejsc, do których się idzie, bo „wypada” je odwiedzić.

„Świętokrzyski Sztetl”
ul. Wspólna 14, Chmielnik
www.swietokrzyskisztetl.pl

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Cześć!

Świat dzieli się na tych, którzy nie lubią zapachu benzyny i na tych, którzy go uwielbiają. My jesteśmy z tych drugich. Na tym blogu pokazujemy wszystkie fajne miejsca, które warto odwiedzić w Polsce. Nie musisz się już więcej zastanawiać co robić i gdzie iść w weekend. Z nami spędzanie czasu stanie się proste!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

A może jeszcze więcej?