Strona główna » Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie – świadek wielu przełomów!
muzeum ziemiaństwa w dąbrowie

Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie – świadek wielu przełomów!

Muzeum w Dąbrowie to miejsce położone z dala od szlaków turystycznych, w miejscu w które niewielu gości się zapuszcza. A powinno!

Mówi się, że stare budynki, wille i pałace mają duszę. W pełni się z tym zgadzam! Przecież były one często świadkami wielu wydarzeń w dziejach lokalnej społeczności – zmiany pokoleń mieszkańców, przełomów technologicznych i kulturowych, a często także sporów i pokojów. Z zespołem dworsko-parkowym w Dąbrowie nie było inaczej.

Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie – co było tu wcześniej?

Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie zostało udostępnione do zwiedzania dopiero w roku 2011, co czyni je dość młodym obiektem na mapie muzealnego Mazowsza. Historia dworu jest jednak zdecydowanie dłuższa. Nazwa miejscowości „Dąbrowa” – na mapie Polski pojawiła się dopiero w 1930 roku, z inicjatywy lekarza – Jana Dąbrowskiego. To oczywiście nie znaczy, że wsi wcześniej wcale w świadomości mieszkańców nie było. Funkcjonowała tutaj, ale pod nazwą Duplewice. Nazwa ta wywodzi się z praindoeuropejskiego „du”, oznaczającej coś podwójnego. Co ciekawe – do dziś funkcjonuje tu podział miejscowości wśród mieszkańców na „Małą wieś” oraz „Dużą wieś”.

Tytułowy dwór mieszczący dziś Muzeum Ziemiaństwa – został wybudowany w 1850 roku dla przedstawicieli mieszczaństwa – rodziny Dobrzyńskich. W 1911 roku nieruchomość zakupił Ignacy Fonberg z żoną Zofią Łuniewską, rozpoczynając złoty okres dla całego majątku.

Małżeństwo w swoim posiadaniu miało blisko 400 ha ziemi, na której uprawiana była pszenica, żyto i rzepak. Do ich ziem włączonych było również blisko 100 ha lasów i stajnia licząca aż 20 koni. Właściciele byli bardzo postępowi i na potrzeby swoich upraw wprowadzili tak nowoczesne narzędzia, jak: traktor czy młockarnia (to maszyna oddzielająca ziarna zboża od kłosów i plew). Pojawiła się również zupełna nowość – prąd i oświetlenie elektryczne, które było pozyskiwane z energii wiatrowej. Małżeństwo całkiem nieźle czuło się też w świecie biznesu, starając się wykorzystać każdą wolną przestrzeń na swoich ziemiach. Rozpoczęto więc hodowlę krów mleczarskich, a pobliski staw został zarybiony. Zasadzono również drzewa owocowe: jabłoń, gruszę, czereśnię i wiśnię oraz krzewy owocowe.

Ignacy Fonberg był też niestety ostatnim właścicielem majątku. W trakcie drugiej wojny światowej trafił do niemieckiej niewoli, a po zakończeniu wojny jego ziemię przejął komunistyczny samorząd, który dosłownie rozdzielił ziemię według własnego widzimisię. I tak małżeństwo już nigdy tutaj nie powróciło, a budynki przerobiono na szkołę oraz przedszkole.

muzeum ziemiaństwa w dąbrowie

muzeum ziemiaństwa w dąbrowie

Po remoncie – dwór jest kapitalnym miejscem, by zobaczyć jak żyło ziemiaństwo

Ziemiaństwo to ciekawa klasa społeczna. Zdecydowanie byli wyżej w hierarchii niż zwykły rolnik, bo byli to ludzie posiadający znaczne bogactwa – ziemię, nieruchomości oraz inny majątek. Jednocześnie  to warstwa społeczna, która praktycznie zniknęła wraz z wybuchem Drugiej Wojny Światowej – ich majątek można było łatwo podzielić i rozkraść. Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie pozwala zajrzeć niejako do serca takiej rodziny, a jest to doświadczenie dość unikalne.

Nie trudno bowiem w Polsce znaleźć skanseny wiejskie jak: Sierpc, Olsztynek czy całą masę innych. Zresztą, widywane tam przedmioty, jeśli dziś nie są jeszcze w użyciu w najbiedniejszych wiejskich domach – to z pewnością są w pamięci wielu z nas, którzy w dzieciństwie jeździli na wieś na wakacje.

Dużo trudniej zobaczyć jednak budynki mieszczaństwa czy ziemiaństwa, właśnie z tego względu, że były grabione. Muzeum Ziemiaństwa dawny klimat oddaje jednak kapitalnie. Oficyna została odrestaurowana praktycznie od zera i wśród wnętrz można obejrzeć dziś kancelarię, pokój pani domu, sypialnię, salon jadalnię, kuchnię i łazienkę. Mając w pamięci te wiejskie skanseny, dużo większe wrażenie robi ów dwór, po którym chodzi się z przewodnikiem. Pomieszczenia wypełnione są meblami wykonanymi z dębu, pełnymi rzeźbionych detali, które równie dobrze mogłyby stać w pałacach. Do tego dochodzi wielkość samego budynku, który nawet dziś potrafi przytłoczyć. Niemniej ciekawym widokiem są pomieszczenia znacznie mniej reprezentacyjne, takie jak kuchnia czy łazienka. Chociaż, przyznam szczerze – wiele bym dał za to, by mieć taką łazienkę jak dawniej – wanna na nogach, toaletka, czy parawan w tym samym pomieszczeniu – to coś, co chętnie wstawiłbym sobie nawet dziś, gdyby metraż mieszkania by mi na to pozwolił.

Budynek Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie tylko dlatego, że pokazuje wnętrze, w jakim sam chciałbym zamieszkać choćby od zaraz, ale również dlatego, że uderzyło mnie to rozwarstwienie społeczne. Jest w tym coś niepokojąco fascynującego, że w jednej wsi mieszkało małżeństwo, które było tak bogate – by za obrębem ich własności mieszkała ludność, która ledwo wiązała koniec z końcem. Inne skanseny tego nie pokażą!

muzeum ziemiaństwa w dąbrowie

muzeum ziemiaństwa w dąbrowie

muzeum ziemiaństwa w dąbrowie

muzeum ziemiaństwa w dąbrowie

Park muzealny

Do czasów współczesnych zachowało się wspomniane wcześniej jeziorko. Jest tu zacumowana łódka i ponoć można łowić tu ryby takie jak: karp, karaś, lin, okoń, szczupak, czy sum. Na terenie obiektu można obejrzeć repliki spichlerza, gołębnika, wędzarni, czy pasieki. Całość stanowi przyjemny obiekt do spaceru, bo sporo tu zieleni i można się poczuć niczym na dawnym gospodarstwie. Dosłownie czuć sielskość w powietrzu!

To fantastyczna ciekawostka

To jeden z niewielu obiektów tego typu, który odwiedzając – potrafi zaciekawić w zasadzie wszystkim. Dwór miał patriotycznych mieszkańców, gdzie w środku w czasie okupacji gromadził się ruch oporu, czy przechowywano Żydów. Bawiłem się tu świetnie, bo zyskałem chwilę oddechu – pozwalając sobie dosłownie odrobinę zwolnić, wspominając widoki znane mi z dzieciństwa i spojrzałem na współczesne tempo życia z dystansu. Kto wie, może i ciebie to miejsce zmusi do przemyśleń?

Muzeum Ziemiaństwa w Dąbrowie

Dąbrowa 133, Przesmyki
www.muzeumdabrowa.pl

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub nas!