Strona główna » Cinema City Screen X – wrażenia z pierwszej sali kinowej 270 stopni w Polsce!
cinema city screen x

Cinema City Screen X – wrażenia z pierwszej sali kinowej 270 stopni w Polsce!

Ekrany! Wszędzie ekrany!

Dzisiaj odbył się specjalny pokaz sali kinowej Cinema City w Galerii Mokotów, która została nazwana Screen X. Jako że zostaliśmy zaproszeni na pokaz specjalny, śpieszę się, by podzielić się z tobą swoimi wrażeniami!

Ekran tu, ekran tam

Cinema City Screen X z pozoru wygląda na zwykłą salę kinową. Z pewnością po wejściu do niej nie zwrócisz uwagi na żadne zmiany względem typowej sali, poza odpowiednią informacją na drzwiach i dodatkowymi czterema projektorami wiszącymi pod sufitem. Fotele są ciut inne, bo obite syntetyczną skórą i jeszcze pachną nowością. Gdyby mi ktoś nie powiedział, że powłoka znajdująca się na ścianach to właśnie dodatkowe ekrany, to w życiu bym nie zwrócił na nie uwagi. Wyglądają jak zwyczajna mata wygłuszająca, którą możesz spotkać w każdej innej sali kinowej.

Czy to źle? Absolutnie nie! Całość jest naprawdę dyskretna i co za tym idzie – na jednej sali możesz równie dobrze pójść na film w formacie ScreenX, jak i zwyczajny, który widziałeś w kinie do tej pory.

A same wrażenia?

Cóż, jak to mawiają ludzie mający jasno określone zdanie na każdy temat: to zależy. Podczas pierwszej prezentacji na filmach krótkometrażowych usiedliśmy w trzecim rzędzie, patrząc od ekranu. Szybko okazało się to błędem, bo trzeba było nakręcić się głową na boki, by zobaczyć co się dzieje. Niezbyt komfortowo się to oglądało.

Gdy rozpoczął się seans właściwy – Kapitan Marvel, przenieśliśmy się już bliżej środka sali. I dopiero tam można nacieszyć wzrok wspominanym efektem. ScreenX jest charakterystyczną technologią. W przeciwieństwie do nowego formatu dźwięku Dolby Atmos (wprowadzonego również przez Cinema City w Galerii Północnej) – tutaj miejsca siedzące naprawdę mają znaczenie. Zbyt blisko – musisz kręcić głową. Za daleko – będziesz widział wszystko na raz. Najlepiej usiąść w środkowym rzędzie, na środku sali – będąc otoczonym ekranami.

To efekt zupełnie inny niż np. okulary VR. ScreenX-owi znacznie bliżej do zakrzywionych telewizorów, które można kupić do salonu. Druga sprawa, że przez większość filmu dodatkowe ekrany są… zgaszone. Włączają się one tylko przy konkretnych scenach, by podkreślić jakiś detal i spotęgować znaczenie konkretnego ujęcia. Czasem jest to jakiś zjawiskowy wybuch, czasem morska fala, jeszcze innym razem spotęgowanie np. efektu tłumu, gdy bohater przedziera się przez gąszcz ludzi.

Wbrew pozorom to doskonała wiadomość. Przychodząc do kina, skupiam się i tak na obrazie znajdującym się bezpośrednio przede mną i zupełnie zapominam o dodatkowych, bocznych skrzydłach ekranu. Nawet gdy się załączają – rzeczywiście potęguje to efekt, ale jednocześnie nie odwraca uwagi od głównej akcji.

Czekam na prawdziwe combo

W efekcie Cinema City ma 3 ciekawe sale kinowe w Warszawie: Cinema 4dx w CH Arkadia, Dolby Atmos w CH Galeria Północna i dziś otwarty ScreenX w Galerii Mokotów. Teraz czekam na połączenie tych trzech sal w jedną „wszystkomającą”. Wówczas byłaby to prawdziwa uczta dla zmysłów, za którą jestem w stanie naprawdę dużo zapłacić.

Krótka piłka – iść?

Jestem przekonany, że ScreenX nie trafi do każdej sali kinowej. To będzie raczej ciekawostka dla wybranych filmów, gdzie na cały czas trwania filmu, scen wykorzystujących dodatkowe ekrany jest 10-15 minut. Czy warto zatem płacić dodatkowe 8 zł za taką przyjemność? Kinomaniacy na pewno. Dla reszty będzie to raczej ciekawostka, na którą warto się wybrać raz na jakiś czas tak jak na Cinema 4dx.

Cinema City Screen X

Sala Cinema City Screen X znajduje się w Galerii Mokotów na ul. Wołoskiej 12, Warszawa.

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub nas!