Strona główna » Blood Brothers Run – Krewniacy na start!
blood brothers run

Blood Brothers Run – Krewniacy na start!

Blood Brothers Run to piękna idea w fantastycznej oprawie. Już wiem, że ten nowy bieg na stałe zagości w kalendarzu. A teraz powiem ci dlaczego.

Gdy ktoś mnie pyta, czemu regularnie oddaję krew nigdy nie wiem, co odpowiedzieć. Nie czuję jednej, zdefiniowanej odpowiedzi, z którą mógłbym się utożsamić, zatem najczęściej wzruszam ramionami. Z jednej strony są to względy czysto ekonomiczne. Z drugiej – świadomość, że jednak komuś pomagam.

Według różnych statystyk, krew w Polsce potrzebna jest co około 15 sekund. Możemy sobie zatem tylko wyobrazić, ile potrzeba jej w skali tygodnia oraz miesiąca. A przecież oddawać ją możemy raptem co osiem tygodni. Nic dziwnego, że ludzie są zachęcani do donacji krwi na wszystkie możliwe sposoby. Czasem jest to jakaś ulga, innym razem bonusy albo wielokrotne apele kierowane do naszego sumienia. Nie ma znaczenia jak – ważne, że są skuteczne.

Blood Brothers Run jest więc biegiem wyjątkowym

Jego cele zasadniczo są dwa. Pierwszy to promowanie idei oddawania krwi, a drugi to forma podziękowania krwiodawcom. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, ilu biegaczy stojących na starcie oddawało krew, ale idea promowania krwiodawstwa przez biegi do mnie przemawia. Krew jest cenna a im zdrowszy dawca – tym staje się jeszcze cenniejsza. Szczerze mówiąc, wcześniej na to wszystko nie zwracałem uwagi, ale odkąd zostałem krwiodawcą – to coraz częściej spoglądam na swoją morfologię i stan swojego organizmu. Dbam o to, by jeść ciut zdrowiej i zwyczajnie ruszać się więcej.

blood brothers run blood brothers run blood brothers run

Blood Brothers wybrał fantastyczne miejsce na organizację biegu. Jest to Park Zdrojowy w Konstancinie, do którego wysyłaliśmy cię jakiś czas temu na spacer. Trasa zaplanowana – jak to ktoś powiedział – na kształt krwioobiegu, którego pętla wynosiła równe 2,5 km. Trasa do wyboru? Na biegaczy czekały dystanse odpowiednio 2,5/5/10 km. Ja wybrałem swój ulubiony dystans, zatem piątkę. W pakietach startowych nie zabrało koszulek z grupą krwi, batonów proteinowych, napoju proteinowego, czy pudełka życia.

blood brothers run blood brothers run

Bieg po parku jest orzeźwiający, chociaż jak tak myślę, to każdy z uczestników powinien być zdyskwalifikowany za doping! 😉 Biegnąc przy samej tężni – można nabrać w płuca świeżego, rześkiego powietrza, które dosłownie daje przyśpieszenie. Niemniej, trudno wyobrazić sobie lepszą okolicę. Park Zdrojowy sam w sobie jest przecież zachwycający, a biec wyznaczoną trasą było czystą przyjemnością. Tym bardziej że organizatorzy stanęli na wysokości zadania i zapewnili atrakcje. Na linii startu grała prawdziwa kapela z bajeczną, polską muzyką – Bogusław Cebulski i kapela znad Barczy. Do tego widzowie żwawo zagrzewali nas do biegu, a gdzieniegdzie stały namioty ze stanowiskami sponsorskimi. Słowem – wszystko tak, jak powinno być.

blood brothers run blood brothers run

Chociaż jest coś, czego mi zabrakło

Skoro bieg ma promować krwiodawstwo i ideę dzielenia się krwią, to wielka szkoda, że zabrakło tutaj krwiobusów. Zrozumiałe jest, że biegacz po wysiłku krwi nie odda, ale to nie byłby punkt dla nich. Raczej dla widzów i przechodniów. Jestem przekonany, że sporo osób patrząc, jak biegacze biegną w koszulkach ze swoją grupą krwi – by w jakiś sposób uczcić honorowych dawców krwi, spontanicznie zechciałoby tę krew oddać. A zrobić sobie fotki, jak „tankujesz się” chlorofilem? Mega frajda! 🙂

To jednak pierwsza edycja „krwiobiegu”, zatem ten drobny brak można organizatorom wybaczyć. Sama impreza była fantastyczna i już nie mogę się doczekać, aż weźmiesz udział w kolejnej. Cel szlachetny, a zabawa przednia!

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Spodobało się? Polub nas!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!