Strona główna » Spacer po starówce: czy w Warszawie naprawdę nic nie ma?
starówka warszawa

Spacer po starówce: czy w Warszawie naprawdę nic nie ma?

Znam wiele osób, które uważają, że Warszawa jest szara, nudna i strasznie brzydka właściwie nie ma tu nic ładnego. Ci sami ludzie jako jedno z niewielu miejsc, które warto w stolicy zobaczyć - polecają Stare Miasto, ewentualnie Łazienki i Wilanów. Czy naprawdę w miejscowości liczącej 517 km2 nie ma nic więcej godnego uwagi?

Niedzielny spacer był dla nas pretekstem do zastanowienia się, czemu ta część Polski jest tak mało reprezentacyjna. Owszem – można zwalić to na historię i uznać temat za zakończony.

starówka warszawa

starówka warszawa

starówka warszawaAle – zastanawialiście się kiedyś – dlaczego panuje taka opinia? Czemu przeciętny człowiek wymienia tylko 4-5 obiektów wartych obejrzenia?

To się nazywa promocja. Albo marketing.

Bo dlaczego, kiedy myślisz o Paryżu  – przed oczami masz wieżę Eiffla, Pola Elizejskie, Disneyland i Luwr – z trudnością mogąc z siebie wykrzesać coś więcej? Czy tam też nic nie ma?
Dlaczego jako dobrą restaurację wymieniasz Atelier Amaro  – chociaż statystycznie mała jest szansa, że tam byłeś?

Każdy ma swoje zdanie i ja to szanuję. Rozumiem, że dla niektórych Polska nie ma porządnej starówki – a fajny to jest Wiedeń i Praga. Mam szacunek do osób, które odwiedzają różne zakątki stolicy i dalej uważają, że to brzydkie miasto. Jednego jednak nie jestem w stanie ogarnąć – jak ktoś, kto nie zapuścił się dalej niż na Dworzec Centralny i przesiadł się z jednego autobusu w drugi – może wydawać opinię o całym mieście.

starówka warszawaMoja znajoma twierdziła, że miasto jest ciasne, nieprzyjemne i wiecznie zakorkowane. Nie przeszkadzało jej to kupić mieszkania na 30-letni kredyt w pobliżu centrum, mieszkać tam ponad 3 lata i pracować w Złotych Tarasach. Jednak kiedy jako miejsce spotkania wyznaczyłam Rotundę – a ona w szoku zapytała: „a co to jest?” (dla niezorientowanych – jeden przystanek od jej miejsca pracy, miejsce historyczne) – zrozumiałam, że niektórych ludzi się nie zmieni, a całe zdanie o mieście jest… wdrukowane w głowie.

 

starówka warszawa

Tak naprawdę, nie jest ważne miejsce, ale osoba, która je odwiedza.

Wiecie, że są ludzie, którzy wyjeżdżają za granicę – nie wychodząc dalej niż 200 m od hotelu, często nawet nie wykupując wycieczek fakultatywnych? Dla mnie to był szok – ktoś wydaje kasę na wycieczkę, a tyłka nie ruszy dalej niż na plażę i z powrotem! Każdy robi, jak uważa – ale najdziwniejsze dla mnie jest to, że ci ludzie wracają potem  do Polski i mówią „byłem w Grecji, ale tam jest tak sobie”. Wydają osąd na temat całego kraju, nie wychodząc z hotelu!

starówka warszawa

starówka warszawa

Wniosek jest jeden – jeśli ktoś wykazuje chęci, to w każdym miejscu na świecie znajdzie coś, co go usatysfakcjonuje. Dla jednego będzie to sklep z alkoholem w hotelu – dla innego spacer uliczkami, których nie uświadczy się w przewodnikach. Grunt to poszerzyć perspektywy, nie oglądać się na innych i patrzeć dalej niż pod własne nogi.

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Spodobało się? Polub nas!