Strona główna » Logitech G920 – dlaczego potrzebujesz właśnie tej kierownicy do swojej konsoli?
logitech g920

Logitech G920 – dlaczego potrzebujesz właśnie tej kierownicy do swojej konsoli?

Długo zastanawiałem się, jak opisać kierownicę do konsoli, jaką jest Logitech G920. Nie dlatego, że jest to produkt zły, ale dlatego, że... jest tak dobry.

Pisanie o fajnych rzeczach jest nudne. Zwykle w takich sytuacjach recenzent może niczym z karabinu maszynowego wymieniać kolejne zalety produktu, aż na końcu dochodzi do puenty, która sprowadza się do tego, czym tak naprawdę otwierał tekst – kupuj. Logitech G920 jest właśnie taką kierownicą. Bardzo chciałbym odradzić ci jej zakup i powiedzieć, że to fanaberia taka. Jednak tego nie zrobię, bo to jedna z najlepszych inwestycji, jakie możesz poczynić – mając Xboxa lub peceta.

logitech g920 logitech g920

Dlaczego właśnie Logitech?

Szwajcarzy od dawna mają u mnie duży kredyt zaufania. Odkąd pamiętam, kupowałem od nich kontrolery do gier, które wytrzymywały nie tylko próbę czasu, co zwyczajnie ostre granie. Ich urządzenia były szarpane, ciągnięte, zalewane różnymi napojami stojącymi na biurku i zawsze wychodziły z tego bez szwanku. Gdy w 2000 roku nabyłem Logitech Driving Force EX, wytrzymała ze mną blisko 11 lat… i pewnie nadal by była w użyciu, gdyby nie to, że przestała być kompatybilna z Windowsem 7 i wyższym. Jaki inny producent pochwali się podobnym wynikiem?

Pomijając jednak samą sympatię do marki – obiektywnie wybór wśród kierownic jest wyjątkowo trudny. Gracze mają ogromny wybór wśród produktów do 500 zł, które – no cóż – są tylko urządzeniami bardzo podstawowymi. Tanie tworzywo, podstawowe mocowanie do biurka bądź fotela (zwykle sprowadzające się do marnie trzymających przyssawek), obrót samego koła kierownicy maksymalnie o 270 stopni i rzecz zdecydowanie najgorsza – brak wibracji.

Z drugiej strony są kierownice z bardzo wysokiej półki dla prawdziwych koneserów jak Thrustmaster czy Fanatec, gdzie cena samej kierownicy, bez pedałów potrafi sięgać do 1600 Euro!

Logitech jest z tym gdzieś tak pośrodku

Cena wyjściowa to ok. 999 zł (chociaż często zdarzają się promocje), a w komplecie otrzymujemy kierownicę, pedały oraz komplet kabli. Jeżeli ten zestaw to dla ciebie za mało, możesz dokupić również przekładnię skrzyni biegów za 150 zł. Osobiście uważam, że to uczciwe podejście, bo gdyby wszystko było w komplecie, część użytkowników mogłaby się skrarżyć, że dopłaca do czegoś, czego bardzo często i tak nie będzie wykorzystywać, bo np. grają w grze na automatycznej skrzyni biegów albo będą korzystać z łopatek przy kierownicy. Ci bardziej hardcorowi – i tak skrzynię dokupią, a kwota nie odstrasza.

Czy jednak cena podstawowego zestawu jest uzasadniona?

Krótka odpowiedź brzmi: tak. Otrzymujemy w tej cenie akcesorium, w którym konstruktorzy w niczym nie poszli na skróty. Koło kierownicy pokryte jest ręcznie szytą skórą zaś ono same – wykonane z hartowanej stali. Centralna część wyposażona jest w komplet przycisków funkcyjnych (znanych choćby z pada), zagnieżdżonych z kolei w anodyzowanym aluminium. Reszta korpusu wraz z zaciskami do mocowania do blatu – wykonana jest z grubego, przyjemnego w dotyku plastiku.

logitech g920 logitech g920

To, co jest najważniejsze to kierownica, która pozwala na obrót w aż 900 stopniach i wyposażona jest w system Force Feedback, czyli wibracje. Jeżeli dalej nie jesteś przekonany co do jakości wykończenia – to dodam tylko, że specyfikacja wspomina o takich detalach jak łożyska kulkowe ze stali nierdzewnej. Całość po prostu nie ma prawa się zużyć!

Pedały dołączane do zestawu już na pierwszy rzut oka różnią się od tych tańszych odpowiedników. Przede wszystkim – są trzy niczym w prawdziwym samochodzie. Jest zatem sprzęgło, gaz i hamulec a każdy z nich wykonany został z grubej stali nierdzewnej. To, co jest naprawdę ciekawe to fakt, że wzorem prawdziwych aut, każdy z pedałów pracuje z zupełnie innym oporem. I tak sprzęgło pracuje lekko, gaz stawia ciut większy opór, a hamulec wymaga największej siły – pracując progresywnie.

logitech g920

Największe uznanie zdobyły u mnie za swoją wagę. Serio, to nie żart! Są odpowiednio ciężkie i wyposażone w grube gumy, które sprawiają, że nawet w emocjach nie przesuwają się po podłodze podczas najbardziej wymagających wyścigów. A jeśli akurat stawiam je na dywanie (bądź wykładzinie) – mogę odblokować swego rodzaju kolczatkę, która jeszcze skuteczniej przytwierdza całość do podłoża! Producent przewidział nawet takie detale jak gwinty mocujące, gdybyś akurat zapragnął kupić fotel gamingowy albo dedykowany stojak do kierownicy. Nie trzeba korzystać z trytytek, czy innych domowych sposobów mocowania. Wkręcasz śruby i wszystko trzyma się solidnie. Można?

Wszystko pięknie, ale tak w zasadzie, to po co mi kierownica?

Z akcesoriami do grania jest jak z każdym innym hobby albo zainteresowaniem. Do większości przypadków wystarczy podstawowe wyposażenie, które otrzymuję na start –  w przypadku konsol będzie to pad, a w przypadku PC – klawiatura i mysz. Jednak im bardziej zaawansowanym graczem jesteś albo wręcz oczekujesz większego realizmu, tym większe będziesz miał wymagania. W pewnym momencie poczułem, że to za mało.

Logitech G920 można podłączyć zarówno do PC, jak i do Xbox One i w obydwu przypadkach daje ogromną frajdę. Grając w grę rajdową typu Dirt, gdzie większość trasy pokonuję drogą żwirową – mam zupełnie inne wrażenia niż pędząc 330km/h asfaltem po torze w Barcelonie w grze F1 2019. Ta pierwsza gwarantowała mi, że odczuwałem dosłownie każdy kamień leżący na drodze i każde uderzenie autem, które sprawi, że kierownica wyskoczy prawie wyskakiwała mi z ręki. Ta druga wywarła na mnie ogromne wrażenie nadsterowności albo podsterowności, i zobaczyłem, jak ciężko jest skręcić kierownicą i zmusić auto do zmiany kierunku jazdy. Nie wierzysz? Ta sama kierownica była wykorzystywana na oficjalnych stoiskach w trakcie GP Węgier, gdzie kibice mogli pościgać się na symulatorach w grze F1 2019.

logitech g920

Pad lub klawiatura nie pozwalała mi odczuć tego wszystkiego w pełni. Niby jedę autem, ale tak naprawdę albo wciskałem klawisze, albo przekręcałem gałki analogowe na padzie. Meh! Siedząc przed kierownicą i mając na telewizorze widok z kokpitu, mogę dosłownie zanurzyć się w wirtualnym świecie i poczuć się niczym prawdziwy rajdowy kierowca. To zupełnie inne doznanie, a Logitech dostarcza je na doskonałym, najwyższym poziomie. Do tego pozwala mi odkryć dawno ograne tytuły na nowo. Czułem się mistrzem w F1 na padzie, ale na kierownica z miejsca zdegradowała mnie do poziomu raczkującegy kierowcy. To zupełnie inny poziom rozgrywki, który wymaga nauki od zera.

To najlepsze akcesorium do konsoli i komputera

Piszę to bez wahania. Gdybym miał wymienić jakąkolwiek wadę, to w zasadzie brak portu słuchawkowego, by móc podłączyć słuchawki bezpośrednio do kierownicy. To jednak drobnostka, która nie wpływa w żaden sposób na całokształt. To po prostu doskonała konstrukcja, która starczy na lata a której zakupu, nie będziesz żałował.

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub nas!