Teatr Małego Widza – miejsce, gdzie możesz zabrać nawet roczne dziecko!

teatr małego widza

Masz małe dziecko i nie masz pojęcia „co z nim robić”? Sal zabaw masz po dziurki w nosie i chcesz zobaczyć coś innego, co jednocześnie będzie dla twojego berbecia ciekawym doświadczeniem? Zerknij na repertuar Teatru Małego Widza.

Pamiętam czasy, kiedy moja córka miała około roku, a ja nie bardzo wiedziałam jakie rozrywki mogę jej zaproponować. Tak naprawdę – poza zabawą w domu, do wyboru na mieście mieliśmy spacer, plac zabaw, kulki, zoo lub specjalne pokazy w kinie dla rodziców z dziećmi (ale to już bardziej dla mnie niż dla niej).
Bawiąc się w kółko w to samo, czy nawet krążąc non stop po tych samych miejscach – w efekcie powszednieją nam one i nie sprawiają już takiej frajdy jak na początku. Pół biedy, kiedy masz w domu dziecko 3+, które w dużej mierze potrafi się zająć samo sobą i ciągnie do innych dzieci, ciesząc się z nowych wyzwań, które stawiasz na jego drodze.

Kiedy mała miała rok – bywały momenty, kiedy czułam się „uwiązana w domu”. Wielką przyjemność sprawiało mi wtedy wymyślanie nowych, co ciekawszych form spędzania czasu z dzieckiem, które aktywizowały mnie, aby „coś robić” i mieć poczucie, że jestem jeszcze częścią społeczeństwa. Zajęcia w Domu Kultury zaczynały się od dwóch lat i właściwie wszędzie, gdzie bym poszła, dziecko musiało być starsze.
Mniej więcej w takim (dość kryzysowym) momencie swojego macierzyństwa, natrafiłam na Teatr Małego Widza.

Małym widzem mogło się tam stać dziecko, które skończyło rok.

Pamiętam, że byłam niezwykle podekscytowana, że magiczna bariera niedawno minęła i mogę ją tam zabrać. Przedstawienia w Teatrze Małego Widza trwają zwykle do około godziny, z czego ok. 30 min jest poświęcone na zabawę tym, czego używali aktorzy.

teatr małego widza

Scenki są inicjowane w humorystyczny i atrakcyjny sposób dla najmłodszych uczestników. Wiele się dzieje – są śpiewy, tańce. Dzieci są zapraszane na scenę, by aktywnie uczestniczyły w historii albo – w zależności od repertuaru – „pomagają” prowadzić teatr, używając rekwizytów dostarczanych przez aktorów. W przedstawieniu, na którym byliśmy ostatnio – Bossa Noga – były to: drewniane rybki, kwiatki na gumce i małe marakasy. Aktorzy aktywizują dzieci, zapraszają je do śpiewania i tańca, używając więcej dźwięków niż słów. Np. wydają odgłos bzyczenia i poruszają się, jakby mieli właśnie „upolować” natrętną muchę. Grają na bębnach, układają się na leżaku i zachowują się, jakby był właśnie środek najbardziej gorącego lata.

teatr małego widza

teatr małego widza

Warto tam się przejść z maluchem.

Przede wszystkim małe dzieci są mocno zainteresowane tym, co dzieje się na scenie. Często dla wielu z nich, jest to pierwsze zetknięcie z grą aktorską, więc nie dziwne, że początkowo patrzą nieufnie na postaci wydające dziwne dźwięki, by pod koniec radośnie podskakiwać i śmiać się, ze scenek rodzajowych. Są to bardzo „proste” przedstawienia. Nie oszukujmy się – mają aktywizować przede wszystkim maluszki i to one mają się świetnie bawić. Nie ma tam złożonej narracji i wielowątkowości. Mamy lato i wypoczywamy. Obserwujemy, jak wygląda remont itd.

teatr małego widza

teatr małego widza

teatr małego widza

Lilka, mając rok – była zachwycona przedstawieniem. Teraz mając 4 lata, również jej się podobało, ale nie przeżywała tego tak bardzo. Chodzi do kina, ma przedstawienia w przedszkolu i była już „w dorosłym” teatrze. Wizyta w Teatrze Małego Widza była dla niej po prostu przyjemnym spędzeniem czasu. Myślę, że 5 lat to taka bariera, gdzie dzieci mogą się zacząć nudzić taką formą.

Przeszkodą może być to, że bilety są stosunkowo drogie i należy zapłacić nie tylko za dziecko, ale także za dorosłego. Niemniej, kiedy Lilka była mała – dla mnie jako mamy – wizyta w Teatrze Małego Widza była bardzo przyjemną rozrywką. Nie tylko pokazała mojemu dziecku coś ciekawego, ale także prowokowała do rozmów i masy pomysłów na wspólne zabawy. A ostatnia kwestia – to bardzo rozwijające, gdy widzisz, że twój nieśmiały (kiedyś 😉 ) maluch przełamuje swoje wewnętrzne bariery, by wyjść na scenę, rozmawia z „obcym” dorosłym i cieszy się ze spotkania z rówieśnikami. Szczerze polecam.

Teatr Małego Widza

ul. Jezuicka 4, Warszawa
www.teatrmalegowidza.pl

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.