Strona główna » Neony w Warszawie potrafią zachwycić! Zobacz te, które mnie urzekły
neony w warszawie

Neony w Warszawie potrafią zachwycić! Zobacz te, które mnie urzekły

Neony to malownicze punkty na mapie Warszawy, które w ciągu dnia mijam bez większej refleksji. W nocy jednak to właśnie one zwracają moją uwagę. Ciekawe, czy są tu też twoje typy?

Większe metropolie kojarzą się z nowoczesnością. To taki stereotypowy wizerunek – myślisz „metropolia”, a oczami wyobraźni dostrzegasz już drapacze chmur mieniące się kolorami, gdy tylko musną je promienie słońca. Stal, szkło, beton – współcześnie wykorzystywane materiały w budownictwie dają wieżowcom wrażenie lekkości i futurytyzmu. Pomiędzy ciasnymi wolnymi przestrzeniami – pędzą, wypełniając każdą pozostałą przestrzeń – zamyśleni i zabiegani ludzie. Gdzieś tam stoją w korku auta, majestatycznie w górę wznosi się pylonowa konstrukcja mostu i gna nowoczesna komunikacja.

neony w warszawie
Neon telefoniczny z kierunkowym do Warszawy na ulicy Generała Władysława Andersa 29.

neony w warszawie

neony w warszawie

neony w warszawie

neony w warszawie

Kiedyś takim powiewem „Zachodu” były neony.

Projektowane często przez wybitnych projektantów, którzy ze zwykłego wyrazu potrafili stworzyć interesującą uliczną sztukę zwracającą na siebie uwagę. Neony miały ożywić szare, zniszczone po wojnie miasta i tchnąć w nie trochę luksusu. Ponoć, zanim coś powieszono na budynku, wcześniej zastanawiano się, jak to będzie wyglądało w kompozycji z resztą miasta. Jakaż to różnica z wielkoformatowymi reklamami, plandekami zasłaniającymi zabytki, czy rażącymi oczy panelami LED, oślepiającymi przechodniów i kierowców! W wykonanie takiego cacka wkładano nie tylko rzemieślniczą pracę wymagającą fachowej ręki, ale także odrobinę sztuki i szczyptę miłości.

Gdy myślę o klimatach dalekiej przeszłości, to przed oczami widzę neony. Część z nich odeszła w zapomnienie, inne trafiły do opisywanego już Muzeum Neonów, a jeszcze inne czekają na drugą szansę, zwisając smętnie na starych budynkach. Albo będą miały szczęście i ktoś w nie zainwestuje pieniądze – albo trafią na złom. Na szczęście dzięki takim inicjatywom, jak powyższe muzeum – powoli odradza się moda na taki typ reklamy. Jeśli rekonstrukcja jest zbyt droga – to czasami mamy szansę zobaczyć choćby replikę, co stało się choćby ze słynnym globusem z hotelu „Orbis”, czy zrekonstruowanej „Siatkarce”, która dzięki Paulinie Ołowskiej – nadal co noc dzielnie rzuca piłkę.

neony w warszawie
Globus Orbis na Al. Jerozolimskich.
neony w warszawie
Neon Siatkarka przy Placu Konstytucji.
neony w warszawie
Neon Sezam.
neony w warszawie
Neon Groole na Placu Konstytucji.

Warszawski rumieniec

Nawet najpiękniejsze miasto umierające wraz z zachodzącym słońcem – szybko stałoby się smutna, ciemną, betonową pustynią, które wzbudzałoby przed spacerowiczem poczucie przytłoczenia i wywoływałoby dreszczyk niepokoju. Na szczęście Warszawa otwiera się na nocnych marków i oprócz sieci klubów, restauracji czy barów coraz częściej zaskakuje detalami. Szczególnie ciekawe są pod tym względem wakacje. To przecież kina plenerowe, teatry, otwarte bulwary wiślane czy wszelkie ewenty. To wszystko sprawia, że Warszawa za dnia a Warszawa nocą, to dwa zupełnie różne miasta z różnymi mieszkańcami!

I szczerze mówiąc – sam nie wiem, które z nich bardziej mnie ujmuje. Nocą Warszawa nie zamiera, a staje się bardziej kameralna. Któż bowiem nie lubi romantycznych spacerów z kimś bliskim, przy majaczącym w tle księżycu albo blasku gazowych latarni, jak te znane ci już z Mokotowa? Mrok rozbudza zmysły, wyostrza zapachy i słuch. A wiele z miejsc, które w ciągu dnia niczym nie zaskakują, wieczorem nabiera nowego blasku.

neony w warszawie
Neon z Gazeciarzem na Marszałkowskiej 54.
neony w warszawie
Neon Zieleniak na Grójeckiej.
neony w warszawie
Neon Radio Telewizja na ulicy Andersa 29.
neony w warszawie
Neon Warszawa pod Teatrem Studio w PKiN.

Jest ciszej, kameralniej i romantyczniej

Nocne miasto na pewno jest porą zakochanych. Lubię tę pozorną ciszę, bo Warszawa niezależnie, czy jest 23, czy 2 w nocy – nie zasypia na głównych ulicach. Przepadam za rozmową i wypatrywaniem wzroku w poszukiwaniu neonowych perełek. Chociaż nie są one w takim stopniu tak popularne, jak za życia moich rodziców – mam wrażenie, że jednak każdy z nich ma w sobie coś unikalnego. Im ciekawszy kształt, czy forma, tym lepiej. Niektórzy właściciele sklepików zamawiają sobie takie cudeńka, które mają w sobie wiele uroku. Nocą przyciągają nasz wzrok, tym bardziej że w ciągu dnia praktycznie się ich nie dostrzega w tłumie osób. Wieczorem jednak to właśnie one królują na ciemnych ulicach.

neony w warszawie
Neon pod restauracją Hard Rock Cafe przy Złotych Tarasach.
neony w warszawie
Neon Szafir na ulicy Wolskiej.
neony w warszawie
Neon Pulp Fiction na Placu Konstytucji.
neony w warszawie
Neon Dekada na ulicy Grójeckiej 19/25.
neony w warszawie
Neon Galeria Wypieków i Księgarnia im. Stefana Żeromskiego na ulicy Wolskiej.
neony w warszawie
Neon kino Elektronik na ulicy Generała Zajączka 7.

Neony w Warszawie

Nie jestem bardzo za tym, by wszystko zamknąć w muzeum i zdecydowanie przyjemniej ogląda mi się neony nocą, na spacerze. Sporo rozrzuconych neonów jest na Woli, Ochocie i oczywiście w Śródmieściu. Jeśli nie macie nastroju – warto wybrać się, chociażby do Soho – gdy wystawa z neonami jest dawno zamknięta – można podziwiać świecące perełki na ścianach tamtejszych budynków.

neony w warszawie

neony w warszawie

neony w warszawie

neony w warszawieneony w warszawie

Przede wszystkim jednak zachęcam do samodzielnych poszukiwań, ale pamiętaj, by na polowanie zabrać swoją drugą połówkę! Gdy już odnajdziesz swoje „naj” –  idźcie do jednej z licznych knajpek w stolicy i spędźcie razem romantyczny wieczór. Kto wie, może zakochacie się nie tylko w sobie, ale i w nocnej stolicy? Daj koniecznie znać w komentarzach, jak ci poszło!

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Spodobało się? Polub nas!