Strona główna » Muzeum Marcepanu w Szentendre – zdecydowanie jedno z najsłodszych miejsc na Węgrzech!
muzeum marcepanu w szentendre

Muzeum Marcepanu w Szentendre – zdecydowanie jedno z najsłodszych miejsc na Węgrzech!

Muzeum Marcepanu w Szentendre to genialna wystawa pełna słodkich marcepanowych arcydzieł. Zainteresuje nie tylko miłośników cukiernictwa, ale każdego, kto chciałby nabyć niebanalną pamiątkę i zobaczyć co można zrobić z migdałów i cukru.

Bardzo długo szukaliśmy czegoś, co mogłoby zastąpić (albo chociaż równać się) ze wspomnieniem o wycieczce do Fabryki Czekolady Wedel. Co prawda tam zobaczyć można dodatkowo linię produkcyjną, gdzie pakuje się czekoladę, ale poza tym – zwiedzanie Muzeum Marcepanu jest w dużej mierze podobne. Plusem jest też to, że można tu przyjechać bez okazji, oglądając przy okazji urocze miasteczko Szentendre. Wystarczy wpaść tu w godzinach otwarcia muzeum. My przeważnie pojawiamy się w takich miejscach zaraz po otwarciu, aby uniknąć zwiedzania w tłoku.

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

Skąd się wziął marcepan?

Nie jest do końca jasne, kto pierwszy na świecie wpadł na pomysł tworzenia słodkiego przysmaku. Nazwa marcepanu ma pochodzić od łacińskiego „Marci panis” (chleb Marka), gdzie w jednym z włoskich miasteczek był Marco sprzedający pewną marcepanową odmianę chlebka. Woda różana i migdały sugerują, że tradycja trafiła do Europy z Turcji, ale i Węgry przypisują sobie jego popularyzację w Europie.

Marcepan przez długi czas w Europie był domeną elit przez wzgląd na drogie produkty, a kupić go można było głównie u aptekarzy, którzy zajmowali się jego produkcją. Dziś marcepan został wyparty przez czekoladę, a często produkty sygnowane jako „marcepanowe” – tak naprawdę zrobione są z percepanu, czyli ze słodkich, zmielonych pestek moreli lub brzoskwini. Nie we wszystkich krajach ten wyróżnik jest wymagany, ale jeśli zależy ci na „prawdziwym” marcepanowym smaku, to m.in. w Niemczech przepisy wymagają uwagi w składzie. I choć sama nie przepadam za marcepanem – ten oszukańczy ma dodatkowo jeszcze gorszą, plastelinowo-mydlaną konsystencję.

Jak się robi marcepan?

Do powstania marcepanu potrzebne są cukier, woda i oczywiście migdały. Jego smak korygowany jest przez mieszanie słodkich migdałów z gorzkimi w odpowiednich proporcjach. Migdały obiera się ze skórki i grubo walcuje z cukrem, aby nie wytrąciło się z nich zbyt wiele oleju migdałowego. Wszystkie składniki muszą tworzyć jednolitą masę, którą aromatyzuje się różnymi olejkami i barwnikami w zależności od tego, co akurat jest potrzebne.

Z marcepanu przez jego genialne właściwości plastyczne – można uformować różnorodne figurki. Świetnie sprawdza się m.in. jako dekoracja na tortach, a ich błysk sprawia, że od razu ma się ochotę schrupać takie cudo. Marcepan jest szalenie kaloryczny, ale dzięki migdałom ma też wiele wartości odżywczych. Kto by go jednak tyle zjadł. 😛

Marcepan na Węgrzech

Migdały na Węgrzech zyskały w XIX wieku, kiedy choroba filoksery zaatakowała liczne winorośle. Ta mała mszyca z Ameryki spowodowała upadek wielu europejskich winnic. Na Węgrzech w miejsce zniszczonych sadzonek – zasadzono migdałowce, które świetnie odnajdywały się w tych warunkach.

Podobno 80% marcepanu sprzedawanego na Węgrzech to marcepan Szamos. Nazwa marki została wzięta od nazwiska Mátyás Szamos. Chłopiec urodził się w Szentendre, w biednej serbskiej rodzinie. Całe życie marzył, aby zostać cukiernikiem i w latach 30. XX wieku – stał się stażystą u jednego ze słynniejszych duńskich cukierników. Auguszt E. József pokazał chłopcu jak z pasty cukrowo-migdałowej tworzyć figurki róży. Dzięki swojej pasji – młody cukiernik szybko zaczął wymyślać nowe dekoracje i motywy. Swoją firmę założył w latach 60, kiedy przez wojnę zaczęły zanikać umiejętności tworzenia marcepanu u młodych cukierników, a przy okazji była możliwość otwierania własnych firm. W tym czasie posiadał już rodzinę, która dzielnie mu towarzyszyła w produkcji. Od lat 90. firma pod przewodnictwem dzieci i wnuków założyciela – stała się ogromnym przedsiębiorstwem zatrudniającym setki osób.

Muzeum Marcepanu w Szentendre

Muzeum Marcepanu w Szentendre to miejsce, w którym za niewielką opłatą możesz zobaczyć piękne dzieła wykonane przy użyciu właśnie marcepanu. Pod każdą rzeźbą (?) znajduje się informacja o tym, co przedstawia; ile waży, kto ją zrobił i ile mu to zajęło. Napisy zostały umieszczone po węgiersku i po angielsku. Niestety trochę brakuje szczegółów o samej produkcji. Można za to przez szybę obejrzeć pracownię, w której powstają słodkie eksponaty. Podejrzewam, że za odpowiednią opłatą możesz tu sobie zamówić, co tylko chcesz. Po odwiedzeniu tego miejsca wydaje mi się, że dla tych artystów nie ma zleceń niemożliwych.

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

Piętro Muzeum Marcepanu w Szentedre zostało zaaranżowane na małą wystawę, mieszczącą się w kilku niewielkich pokojach. Zza szyb można tu zobaczyć m.in. Parlament o wadze – bagatela – 60 kg. Nie brakuje motywów bożonarodzeniowych, ale znalazło się tez miejsce dla Mozarta, popiersi, haftów, czy idealnie odwzorowanej zastawy stołowej, która pełna jest „pęknięć”. Wygląda jak prawdziwa!

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

Największe wrażenie robią posągi oryginalnych rozmiarów Michaela Jacksona, czy księżnej Diany. Niektóre wyglądały lepiej niż podobne przedstawione w Galeriach Woskowych Figur. Zrobiliśmy sobie przy nich bogatą sesję zdjęciową. W przeciwieństwie do rzeźb czekolady – widać, że marcepan jest znacznie lepszy w obróbce i zostało tu użyte znacznie więcej kolorów i ciekawszych tekstur.

muzeum marcepanu w szentendre muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

Dzieciakom najbardziej spodobał się fragment sal przeznaczony różnym animacjom. Tu już artyści poszaleli z możliwościami. Obok marcepanowych rzeźb przedstawionych po disnejowsku, jak m.in. 101 Dalmatyńczyków, czy Mała Syrenka – są tu również własne wariancje. Jest Czerwony Kapturek, Pinokio, kilka węgierskich bajek, których nie znam i przedstawione zostały scenki z bajek Braci Grimm. Jest tu kilka „zwyczajnych” tortów ozdobionych figurkami, ale większość z nich wygląda jednak jak jakieś mini zabawki w domkach, czy w plenerze. Piękne to wszystko i ciężko uwierzyć, że ktoś to sam zrobił bez użycia maszyn, kiedy ja sama nie umiem nawet zrobić porządnego ślimaka z plasteliny.

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

muzeum marcepanu w szentendre

Całe zwiedzanie trwa około 30 minut i kończy się wizytą w sklepiku, w którym można na pamiątkę zakupić sobie mini figurki albo kremy marcepanowe i inne mniamniotki. Za 2 osoby dorosłe z dzieckiem w wieku 7 lat zapłaciliśmy około 1200 forintów. Muzeum Marcepanu jest fantastyczne dla dzieci i wszystkich, którzy chcieliby zobaczyć, jak daleko poszła sztuka cukiernicza. Fajne do zakończenia lub rozpoczęcia swojej wizyty w Szentendre. Słodko polecam. 🙂

Muzeum Marcepanu w Szentendre/Szamos Marcipán Múzeum

Dumtsa Jenő u. 12, Szentendre

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub nas!