Strona główna » Tatry Zachodnie: Dolina Kościeliska – doskonały pomysł na całodzienną, rodzinną wycieczkę. Bez nudy!
dolina kościeliska

Tatry Zachodnie: Dolina Kościeliska – doskonały pomysł na całodzienną, rodzinną wycieczkę. Bez nudy!

W okolicy Zakopanego jest kilka turystycznych "must see", wśród których znajduje się także Dolina Kościeliska. W przewodnikach jest chyba najczęściej polecaną i zalecaną, nawet podczas deszczowej pogody. Nic dziwnego - to druga po Chochołowskiej, największa dolina w Tatrach. Jest trochę skomercjonalizowana, ale jednocześnie nie na tyle, by pozbawiało ją to uroku.

Partnerem serii wpisów o najciekawszych szlakach w pobliżu Zakopanego jest Zakoatrakcje – operator największych turystycznych hitów w Zakopanem. Jeżeli po zejściu ze szlaku marzy ci się radośnie i rodzinnie spędzić czas, koniecznie zajrzyj do któregoś z poniższych miejsc!

Dzisiaj chciałbym przedstawić ci propozycję całodniowej wycieczki po najfajniejszych zakamarkach Doliny Kościeliskiej. Na trasie znajdują się zarówno skałki, potok, wzniesienia, jak i jaskinie, a wszystko podane jest w przyjemnej formie, co stanowi wspaniałą atrakcję dla najmłodszych, ale i tych bardziej wymagających turystów.

Możesz zdecydować się na wszystko (wtedy dobrze pojawić się tu już około 8 rano) albo wybrać tylko część z przedstawionych propozycji. Całą trasę pokonywaliśmy w towarzystwie niezbyt bojaźliwej ośmiolatki i była zachwycona. Dolina Kościeliska to wspaniała odmiana po przejściach wyższymi szczytami, dająca trochę wytchnienia zmęczonym nogom.

Dolina Kościeliska

Dolina Kościeliska jest przecięta szeroką, wygodną i utwardzoną ścieżką, którą bez problemu pokonają zarówno seniorzy, jak i rodziny z małymi dziećmi siedzącymi w wózkach. Najłatwiej do niej dostać się podjeżdżając busem bezpośrednio z zakopiańskich Krupówek lub parkując auto na jednym z okolicznych (płatnych od 20 do 30 zł) parkingów.

Aby zwiedzać Dolinę Kościeliską – należy kupić bilet wstępu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jednak jak już wspominałem w artykule o Nosalu – jeśli w ciągu kilku następnych dni planujesz wycieczki po tutejszych szlakach – warto rozważyć kupno biletu kilkudniowego, wtedy jest nieco taniej.

dolina kościeliska

Dolinę można po prostu przejść od punktu A do Z i z powrotem – czyli od wejścia na szlak – aż do schroniska. Wówczas mamy do przejścia w jedną stronę 5,5 km licząc od drogi asfaltowej. To trasa o naprawdę niewielkim, symbolicznym wręcz wzniesieniu. Jednak po drodze jest kilka atrakcji które sprawiają, że kolejne kilometry robimy praktycznie niezauważenie. Chcąc zaliczyć wszystkie – musimy liczyć się z tym, że możemy tu spędzić nawet cały dzień. Czy warto? Oczywiście!

Jak wspomniałem, sama Dolina Kościeliska prócz cierpliwości i odrobiny siły nie wymaga od nas w zasadzie niczego. Oczywiście nie oznacza to spaceru w klapkach! Włóż pożądne buty; jeśli chcesz zwiedzać wszystkie jaskinie – to weź ze sobą latarkę czołówkę i ubranie, którego nie szkoda wybrudzić. Przyda się zwłaszcza kiedy w ciągu ostatnich kilku dni padało.

Sama Dolina wije się pomiędzy malowniczymi zboczami gór i prawie na całej trasie towarzyszy nam Potok Kościeliski, który przyjemnie chlupocze w tle. W kilku miejscach na trasie jest do niego łatwy dostęp i można zatrzymać się przy nim na krótki postój.

dolina kościeliska

Historycznie, przez blisko 60 lat (1783 – 1841 r.) na polanie Stare Kościelisko funkcjonowała huta miedzi i żelaza. A nazwa samej polany odnosi się do kościółka, który niegdyś był wybudowany właśnie dla pracujących tutaj robotników. Po mniej więcej pierwszym kilometrze dostrzec można niewielką kapliczkę. Legenda podaje, że ufundowali ją zbójnicy. Prawda jak zawsze jest ciut mniej romantyczna – została ona ufundowana i wybudowana przez górników i hutników, którzy pracowali nieopodal właśnie we wspomnianej hucie żelaza, a jej powstanie datuje się na mniej więcej 1825 rok.

Na tej samej polanie często wypasane są teraz owce, a górale regularnie spacerują z nimi od pastwiska do pastwiska. Może się więc zdarzyć obowiązkowy postój, w którego trakcie trzeba odczekać parę minut aż prowadzone stado nas minie. Jest to jednak szalenie fotogeniczna i zapadająca w pamięć chwila!

Dolina Kościeliska – co zobaczyć?

#1 Jaskinia Mroźna

Na terenie Doliny Kościeliskiej znajduje się co najmniej 450 jaskiń, z czego udostępnione dla turystów są cztery. Jaskinia Mroźna to pierwsza jaskinia, do której można skręcić bezpośrednio ze szlaku prowadzącego przez Dolinę Kościeliską. By do niej wejść, należy skręcić w szlak czarny o długości niecałych 700 m. Te metry potrafią jednak zmęczyć, gdyż są dosyć strome i wymagające. By zwiedzić jaskinię, trzeba dokupić tutaj osobny bilet. Weź ze sobą gotówkę, bo karty nie są obsługiwane przez brak zasięgu.

Jaskinia Mroźna ma swoją nazwę nie z przypadku. W środku panuje względnie stała temperatura wynosząca około 6 stopni Celsjusza. W dodatku w środku jest naprawdę ślisko i wilgotno. Zalecam, by mieć naprawdę wygodne buty i jeśli jesteście zmarzluchami – coś ciepłego na przebranie.

Przejście jaskini zajmuje około 30 minut i jest prawdziwą przygodą zwłaszcza dla dzieci. Człowiek momentami musi się naprawdę przeciskać między wielkimi głazami albo iść w kuckach (co poniektórzy przed nami nawet się czołgali). W środku nie ma żadnego przewodnika, więc nie trzeba jakoś specjalnie trzymać tempa. Jeśli zatem chcesz ją zwiedzać na spokojnie, są momenty, w których można dać się wyprzedzić.

Trasa prowadząca przez jaskinię jest jednokierunkowa. Oznacza to, że po wyjściu z niej znajdujemy się w innym punkcie, bliżej schroniska. Ciekawostką jest, że Jaskinia Mroźna jest jako jedyna po polskiej stronie Tatr – w całości oświetlona. Przejście przez nią to więc bułka z masłem, a nawet serem. W sezonie trzeba więc mieć na uwadze, że może tu być nieco tłoczniej. Nam udało się bez tłumu. Między innymi dlatego lepiej chodzić na szlaki rano. 😉

Widok na Dolinę po wyjściu z Jaskini Mroźnej jest chyba jednym z ciekawszych na całej trasie. Schodząc ponownie na szlak, często po drodze stoi sprzedawca – oferując pamiątkowy medal za jej pokonanie w cenie ok. 10 zł. Oczywiście, nie jest to żaden oryginalny emblemat a jedynie wyrób ręczny miejscowych mieszkańców. Jednak według mnie warto dziecku kupić taką pamiątkę. Jaskinię zalecam dzieciom przynajmniej w wieku 6-7 lat, które nie będą potrzebować asekuracji ze strony rodzica.

dolina kościeliska

dolina kościeliska

#2 Jaskinia Raptawicka

Zaraz za Polaną Pisaną, więc tak po około 40-50 minutach marszu Doliną Kościeliską natrafić można na niepozorny znak pokazujący ścieżkę aż na 3 jaskinie. Ścieżka ta ma niewielką długość – może 100 metrów, jednak niezależnie od tego, którą jaskinię zdecydujesz się zdobyć – musisz wiedzieć, że są to miejsca dostępne przynajmniej dla nastolatków.

Podejście do wspomnianych jaskiń jest wymagające i jest odcinek, w którym jedynym naszym wsparciem jest łańcuch. Po dojściu do małego wywierzyska – można zdecydować się, czy zwiedzamy tylko Jaskinię Mylną i Obłazkową (opisane poniżej) czy atakować Jaskinię Raptawicką. Do tej ostatniej prowadzi krótki, czarny szlak i jest tylko dla osób najsilniejszych, odważnych i pewnych siebie. Otóż, by się do niej dostać – trzeba pokonać bardzo stromą ścianę, do której prowadzi jedynie łańcuch. Na tym odcinku nie ma miejsca na żarty, bo trasa jest naprawdę niebezpieczna, a nietrudno tu o pomyłkę. Na końcu tego krótkiego odcinka znajdują się stalowe schody, będące jednocześnie wejściem do jaskini. Ona sama nie jest specjalnie wielka, za to stanowi dobry punkt do ukojenia nerwów, gdyż podobnie jak w Jaskini Mroźnej, tak i tutaj panuje przyjemny chłód.

Jeśli nie jesteś fanem wciskania się w każdy kąt jaskini – nie musisz mieć latarki, bo do obejrzenia jest tutaj raptem jedna salka. Cała frajda jest skupiona wokół wspinaczki w tę i z powrotem. W intensywne turystycznie dni na wejście (i zejście) trzeba jednak liczyć sporo czasu. Przez to, że szlak jest bardzo niebezpieczny i dwukierunkowy – trzeba czekać, aż na trasie nie będzie nikogo, by móc się wdrapać lub zejść.

Z naszej trójki na wchodzenie po pionowej ścianie, zdecydowałem się tylko ja i fakt ten sprawił, że adrenalina buzowała mi w żyłach już do końca dnia. Nawet jeśli nie zdecydujesz się wchodzić do samej jaskini – warto wejść w pobliże drabiny, aby zobaczyć widok na pobliskie szczyty. Jego fragment zawiera zdjęcie otwierające tekst.

dolina kościeliska

dolina kościeliska

#3 Jaskinia Mylna i Jaskinia Obłazkowa

Nieco niżej, po wyjściu z Jaskini Raptawickiej – praktycznie obok siebie znajduje się jaskinia Obłazkowa oraz Mylna. Ta pierwsza znajduje się praktycznie na samym wywierzysku, o którym wspomniałem wyżej. Chociaż będąc uczciwym, bardziej przypomina ona jamę niż jaskinię.

Mylna zaś znajduje się na samym końcu i jest dla osób, które nie boją się wybrudzić, nie boją się ciemności i nie mają klaustrofobicznych odruchów. Przejście całej wymaga dobrego stroju, bowiem prowadzący przez nią czerwony szlak bardzo szybko nakazuje czołgać się pod głazami w dość wilgotnym podłożu. My sobie odpuściliśmy, tym bardziej że w ciągu ostatnich kilku tygodni padało.

dolina kościeliska

#4 Wąwóz Kraków i Smocza Jama

Wąwóz Kraków to jeden z najpiękniejszych wąwozów w Tatrach. W 2017 roku mówiło się o planach wpisania go na Listę UNESCO jako część projektu Mezozoiczne Doliny Zachodnich Karpat. Choć cały liczy około 3 km – dla turystów udostępnione zostało jakieś 500 metrów, ale widoki, na które się tutaj można natknąć – zostają zapamiętane na długie lata. Trasa prowadzi pomiędzy dwoma praktycznie pionowymi zboczami, a sam szlak to nic innego jak leżące wszędzie głazy. Wraz z porostami, mchami i roślinnością na zboczach tworzy prawdziwie malowniczą scenerię, która jak żywo przypomina wszelkie legendy czy baśnie. Nazwa wąwozu wzięła się ponoć od tego, że przypomina wąskie krakowskie uliczki. Wchodząc tu z dzieckiem – pamiętaj, by podeprzeć skałę patykiem, podobnie jak inni turyści, aby się nie zawaliły. 😉

Na końcu wąwozu znajduje się “Rynek”, który kończy stroma, metalowa drabina. Odstrasza ona wielu turystów, którzy decydują się zawrócić. W pierwszej chwili byliśmy nieco sceptyczni – widząc wcześniej, jak wyglądało zwiedzanie Jaskini Raptawickiej. Jednak jeśli masz samodzielne dziecko w wieku 7-8 lat, spokojnie możesz spróbować z nim przejść. Jama nie jest wielka – ma długość raptem 37 metrów, ale poziom ekscytacji i frajdy, jaką wnosi pokonanie jej – przyćmiewa wszelkie oczekiwania. Większość trasy pokonuje się – trzymając się mocno łańcuchów, nasza córka jednak bez problemu dała sobie radę. Przed wejściem na ten szlak upewnij się co do możliwości kondycyjnych i psychicznych swojego dziecka – szlak jest jednokierunkowy i prowadzi wprost do głównego szlaku.

Jeśli chcesz – możesz (również przy pomocy łańcuchów) iść szlakiem omijającym jaskinię. Pozbawisz się jednak całej frajdy, a to najlepiej zapamiętane przez nasze dziecko wspomnienie z całej Doliny Kościeliskiej.

dolina kościeliska

dolina kościeliska

#5 Schronisko PTTK na Hali Ornak

Dla wielu cel wędrówki. Schronisko na Hali Ornak jest dobrze wyposażonym miejscem, w którym można odetchnąć po wymagającym spacerze, a także coś zjeść dzięki barowi w środku. To jednak nie koniec wędrówki!

dolina kościeliska

dolina kościeliska dolina kościeliska

#6 Smreczyński Staw

Raptem kilometr od schroniska znajduje się Smreczyński Staw. By do niego dotrzeć, należy udać się czarnym szlakiem prowadzącym lekko w górę. Trasa nie jest technicznie trudna, ale osoby z wózkami muszą ją sobie odpuścić. Na jej końcu znajduje się malowniczy staw, który położony u podnóża gór – zachwyca niezależnie od pory dnia, w której się przybędzie.

dolina kościeliska

dolina kościeliska

dolina kościeliska

Dolina Kościeliska to z pewnością jeden z najbardziej popularnych kierunków. Wcale mnie to jednak nie dziwi, bo swoją przystępnością i atrakcjami sprawia, że chce się do niej wracać, a frajdę będą mieć zarówno maluchy, jak i starsi turyści. To doskonały kierunek na przerwę pomiędzy wędrówkami po górach, który sprawi, że cała wyprawa nabierze dodatkowych rumieńców.




Wpis powstał we współpracy z Zakoatrakcje. Operatorem największych atrakcji w Zakopanem dla całej rodziny.

Filip Turczyński

Zawodowo inżynier jakości oprogramowania. Pracowałem przy kilku grach w tym przy Wiedźminie oraz w firmach LG i Samsung przy telefonach komórkowych. Pasjonat i kolekcjoner gier (kilkaset) i konsol (11). Uwielbia aktywnie spędzać czas wolny ze swoją rodziną.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj by dodać komentarz

Cześć!

Świat dzieli się na tych, którzy nie lubią zapachu benzyny i na tych, którzy go uwielbiają. My jesteśmy z tych drugich. Na tym blogu pokazujemy wszystkie fajne miejsca, które warto odwiedzić w Polsce. Nie musisz się już więcej zastanawiać co robić i gdzie iść w weekend. Z nami spędzanie czasu stanie się proste!

Spodobało się? Polub nas!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

A może jeszcze więcej?