Strona główna » Tatry Zachodnie: Dolina Białego – super trasa dla dzieci z widokiem na liczne kaskady
dolina białego

Tatry Zachodnie: Dolina Białego – super trasa dla dzieci z widokiem na liczne kaskady

Dolina Białego to bajkowe miejsce, z którym spokojnie da sobie radę każdy piechur. To jedna z piękniejszych dolinek w Tatrach!

Jeszcze kilka lat temu nie przypuszczałam, że praktycznie w centrum Zakopanego – przy Wielkiej Krokwi, można trafić tyle cudownych tras spacerowych, które będą idealne dla małych nóżek. Zarówno do Doliny Białego, jak i opisywanej niedawno Jaskini Ku Dziurze (do której można dotrzeć praktycznie z tego samego miejsca) – dotrzesz Drogą pod Reglami. Bezpłatny parking znajduje się przy Wielkiej Krokwii, w pobliżu całej uliczki pełnej sklepików ewidentnie skierowanych swoją ofertą do turystów.

Sami zdecydowaliśmy się zwiedzać Dolinę Białego, tuż po odwiedzeniu Doliny Ku Dziurze. Może dobrze, bo Dolina Białego znacznie wyprzedza ją swoimi widoczkami. Już po przejściu kilku pierwszych metrów potrafi sobą oczarować.

Dolina Białego – informacje praktyczne

Wejście do Doliny Białego kosztuje symboliczne 5 zł za osobę. Przed wejściem przy kasie do Doliny Białego znajdują się toi-toi’e i mała budka z jedzeniem i pamiątkami. Raczej nie polecam tej trasy rowerzystom, czy tym, którzy decydują się tu wejść z wózkiem. Dla kół jest tu raczej niewygodnie. Znacznie lepszym wyborem będzie chusta lub o ile to możliwe – namówienie dziecka na pieszą wędrówkę. Cała trasa liczy sobie około 2,5 km, a przejdziesz ją w około 1:20 (w jedną stronę od parkingu przy spokojnym marszu). Jeśli jesteśmy z młodszymi dziećmi (tak mniej więcej do 7 lat w dół) – najlepiej ponownie zawrócić tą samą trasą. Jeśli chcemy kontynuować wędrówkę – czekają nas piękne widoki z możliwością wejścia na Sarnią Skałę lub zejścia na Polanę Kalatówki. Ten odcinek jest jednak dość wymagający, więc warto zastanowić się, czy jesteśmy na to psychicznie gotowi. 😉

W sezonie zimowym leży tu spora warstwa śniegu – więc dobrze mieć ze sobą wysokie buty i raki. Sami byliśmy tu w sezonie wiosennym po 3 tygodniach ciągłego deszczu i praktycznie nie było tu błota. Jest trochę cienia na trasie, dzięki czemu nie ma tu wrażenia, że idziemy po patelni, choć dobrze mieć ze sobą wodę. Ogólnie całą trasę Doliną Białego oceniam jako bardzo przyjemną, prostą i chyba zasługuje na miano jednej z ładniejszych dolinek w Tatrach. Podobała nam się znacznie bardziej niż Dolina Chochołowska. Koniecznie warto włączyć ją do swojej listy miejsc, które trzeba zobaczyć w polskich górach.

dolina białego dolina białego

Dolina Białego – skąd nazwa?

Dolina Białego przypomina swoim krajobrazem coś na kształt wąwozu. Na trasie przez całą drogę będzie nam towarzyszył Biały Potok. Na jego dnie znajdują się białe wapienie, a spieniona przez liczne wodospady woda, która porusza się tu ze średnim spadkiem dochodzącym do 187 m/km – mieni się w słońcu w kolorach białego. To właśnie od białych wapieni wzięła swoją nazwę ta urocza dolinka.

Po drodze nie brak licznych mostków, które przecinają wartki strumień. Jest tu całkiem głośno od wody odbijającej się od skał. Po bokach ścieżki pną się w górę ostre skałki. Przy zestawieniu z niebieskim niebem – na zdjęciach stały się trochę wyblakłe, ale musisz mi uwierzyć na słowo, że nawet najpiękniejsze fotki nie oddadzą prawdziwej urody tego miejsca. Jest tu bajkowo.

Mieliśmy szczęście być prawie sami na tym szlaku i wszystkie widoki chłonąć dla siebie. Jedynym wyjątkiem była ekipa prężnych  starszych pań, które energią potrafiłyby zawstydzić niejednego dwudziestolatka. Czasem pojawiał się gdzieś jakiś zbłąkany biegacz, który ewidentnie wbiegał gdzieś pod górę – bo później nie widzieliśmy ich już na drodze. To są właśnie zalety podróżowania przed sezonem turystycznym!

dolina białego dolina białego dolina białego

dolina białego

Sztolnia Doliny Białego

Ciekawostką jest fakt, że dawniej Dolina Białego nie była dostępna dla ruchu turystycznego. W latach 50. XX wieku prowadzono tu badania mające na celu sprawdzić, czy w tych zboczach znajduje się uran. Dostępu do tego miejsca nie miał nikt, włącznie z pobliskimi mieszkańcami. Okolice były patrolowane przez żołnierzy z psami.

Ostatecznie okazało się, że faktycznie uranu jest sporo, więc zaczęto go wydobywać na potrzeby ZSRR, (które prawdopodobnie chciało go wykorzystać m.in. do produkcji bomb atomowych), jednak prace wydobywcze równie szybko rozpoczęto, jak przerwano. Uran był tu raczej dość niskiej jakości.

Po drodze bez problemu zobaczysz otwór wyglądający, jakby prowadził do jaskini, który jest zasłonięty solidną kratą. Do środka wchodzić ewidentnie nie zaleca się – wewnątrz ciągle jest wysoki poziom radioaktywności, który nie jest dobry dla zdrowia. Spacer obok kraty nie jest jednak groźny. 😉

dolina białego dolina białego dolina białego

dolina białego dolina białego

Na całej trasie Doliny Białego znajduje się kilka ławeczek, chociaż część turystów szuka odrobiny ochłody w lodowatym Białym Potoku. Jego najpiękniejszy odcinek kończy się trójschodkowym wodospadem, gdzie możemy chwilę odsapnąć w drodze na górę albo napawać się widokiem przed drogą powrotną.

dolina białego dolina białego

dolina białego dolina białego

Cała Dolina Białego jest idealna do sesji fotograficznych. Piękne kaskady tworzone przez potok nadają jej cudownego charakteru. Na pewno z przyjemnością będę tu wracała!

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Spodobało się? Polub nas!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!