Strona główna » Twin Mirror – recenzja przygodówki od twórców Life is Strange
twin mirror

Twin Mirror – recenzja przygodówki od twórców Life is Strange

Nie jest wybitnie, ale nie bawiłem się też źle.

Dontnod. Nazwa, która w sumie niewiele mówi, bo tę grupę zapaleńców bardziej kojarzy się z ich grami, niż nazwą ich firmy. Life if Strange, Remember Me, czy Tell me Why – nie były może wielkimi grami, które weszły do kanonu elektronicznej rozgrywki, ale z pewnością dostarczyły trochę przyjemności.

Owszem, twórcom można zarzucić, że ich gry są podobne do siebie i powtarzalne. Z drugiej jednak strony, eksplorują gatunek, który został już porzucony i zapomniany przez innych producentów, a ich produkcje wyróżniają się ciekawymi mechanizmami (cofanie czasu w Life is Strange!). Nie inaczej jest z Twin Mirror, chociaż nie jest to ich najmocniejszy tytuł.

twin mirror

Twin Mirror

Dołująca Wirginia

Akcja rozgrywa się w Basswood, dawnym mieście górniczym w Zachodniej Wirginii. Nasz bohater Sam jest byłym dziennikarzem śledczym, który opuścił to miasto kilka lat wcześniej na wskutek zawirowań wokół życia osobistego. Akcja gry rozpoczyna się, gdy już jako Sam wracamy do Basswood na pogrzeb najlepszego przyjaciela i współpracownika. Ten zginął w wypadku samochodowym, a jego śmierć i okoliczności są zagadką.

Cóż, pozostaje nam podjąć śledztwo, tym bardziej że zostajemy do tego namówieni przez jego córkę (a naszą chrześniaczkę) – Joan. W trakcie tego śledztwa spotkamy się zarówno ze starymi znajomymi, jak i górnikami, a nawet własną ex. Jak nietrudno się domyśleć – raczej wszyscy nie przepadają za naszym towarzystwem.

twin mirror

Rozgrywka

Fabuła może i jest standardowa, ale gdy do gry podchodzi się bez zbędnych oczekiwań (tak jak w moim przypadku), to gra się naprawdę dobrze. Głównym elementem rozgrywki jest tzw. Pałac Pamięci. Otóż nasz bohater cierpi na schorzenie psychiczne i w sytuacjach problematycznych bądź stresowych – przenosi się właśnie do Pałacu Pamięci. Jednocześnie ma on dar zapamiętywania najdrobniejszych nawet detali. Stąd w Pałacu Pamięci analizujemy odnalezione przedmioty, fragmenty rozmów, a nawet radzimy sobie z różnymi problemami – rozwiązując niewielkie minigierki. Szczerze? Mnie pomysł urzekł, chociaż domyślam się, że dla niektórych takie wyrywanie z fabuły może okazać się męczące.

Poza Pałacem Umysłów gra toczy się raczej wolno, co było dla mnie super odmianą po wielu grach akcji. To gra, przy której spokojnie możesz napić się kawy bądź herbaty i rozkoszować się tym, co dzieje się na ekranie. Nikt tutaj specjalnie nie pogania (także fabularnie). Jedynym moim zarzutem są mało porywające dialogi, które nie grzeszą błyskotliwością. Ot, są. Szkoda, bo tej grze akurat bardzo przydałyby się lepsze zawiązania akcji.

Oprawa

Gra wyszła jeszcze na PlayStation 4 oraz Xbox One. Na nowych konsolach zagramy w ramach wstecznej kompatybilności (co i ja uczyniłem). Jest w porządku – to chyba najlepsze określenie, jakie można tu przypisać. Nie odstrasza, ale też nie jest wybitne. Miasteczko ma swój klimat, widoki potrafią czasem przyciągnąć naszą uwagę, ale same animacje są dość drętwe i niedopracowane. Szkoda też, że nikt nie pokusił się o żadne tłumaczenie gry – myślę, że gdyby chociaż były polskie napisy, tytuł ten mógłby zdobyć większą bazę odbiorców.

Bardzo za to spodobała mi się oprawa muzyczna, która skutecznie buduje klimat gry – towarzysząc podczas różnych przerywników filmowych.

twin mirror

Krótka. W sam raz na przerwę między dużymi grami

Główny wątek to raptem 6 godzin. Nie jest więc to wybitnie długa produkcja, a też nie będzie ona rozbudowana. Autorzy tym razem nie dzielili jej na odcinki, zatem co przejdziemy – to nasze. Nie jest to gra zła, wybitna z pewnością też nie. Ot, taka chwila relaksu pomiędzy ogrywaną Valhallą, a np. Cyberpunkiem. Jeśli będziesz szukał czegoś takiego – to możesz tej grze dać szansę.

Filip Turczyński

Zawodowo inżynier jakości oprogramowania. Pracowałem przy kilku grach w tym przy Wiedźminie oraz w firmach LG i Samsung przy telefonach komórkowych. Pasjonat i kolekcjoner gier (kilkaset) i konsol (11). Uwielbia aktywnie spędzać czas wolny ze swoją rodziną.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj by dodać komentarz

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub :)