Strona główna » Piwniczka kolekcjonera #4 – Edycja Kolekcjonerska Cyberpunk 2077
edycja kolekcjonerska cyberpunk 2077

Piwniczka kolekcjonera #4 – Edycja Kolekcjonerska Cyberpunk 2077

Najważniejsza premiera 2020 roku za nami. Czas zajrzeć do pudełka Cyberpunka!

Ponad rok czekania, trzykrotne przesunięcie premiery i w końcu jest. Cyberpunk w końcu trafił do sprzedaży i notuje wszelkie możliwe rekordy na świecie. Jest najszybciej sprzedającą się grą na PC wszechczasów (a minęło raptem kilka dni od premiery!), pobił rekord jednoczesnego grania na platformie Steam (milion użytkowników!), a przy okazji w samej przedsprzedaży sprzedał się w liczbie 8 MILIONÓW sztuk. Nic zatem dziwnego, że edycja kolekcjonerska wyprzedała się bardzo, bardzo szybko. I chociaż to unikatowe wydanie początkowo kosztowało niemałe 780 zł – na aukcjach szybko zaczęło osiągać cenę grubo ponad 1500 zł. Przebitka o 100% przed premierą? Kolekcjoner lubi to!

Ogranie tak gigantycznej i złożonej gry, jaką wyprodukował CD Projekt Red jest jednak czasochłonne, a nie chciałbym robić tego po macoszemu. Tym bardziej że tytuł nie pozostawia nikogo obojętnym od pierwszych minut. Nim więc pojawi się sama recenzja gry, postanowiłem, że podzielę się zdjęciami wydania kolekcjonerskiego z osobami, którym nie udało się go zamówić.

Edycja Kolekcjonerska Cyberpunk 2077

Pudło jest ogromne!

Rzadko natrafia się na wydania tak wielkie, jak z Cyberpunka 2077. A co ważniejsze – równie bogate. Przez kilka godzin była to największa kolekcjonerka w mojej piwniczce do czasu, aż od czytelnika nie otrzymałem Halo 5: Guardian (o nim niedługo). Propozycja od Microsoftu jednak może spalić się rumieńcem na widok zawartości zestawu od Polaków. Edycja kolekcjonerska składa się z aż 18 elementów:

  • pudełko z kodem do gry + płyty ze ścieżką dźwiękową;
  • steelbook;
  • 25-centymetrowa figura z V;
  • artbook w twardej oprawie;
  • przypinki metalowe;
  • brelok metalowy Quadra V-tech;
  • materiał dowodowy NCPD opatrzony notatkami;
  • przewodnik po Night City;
  • haftowane naszywki;
  • kompendium wiedzy z informacjami o świecie gry;
  • pocztówki z Night City;
  • mapa Night City;
  • naklejki do sticker bomby;
  • oryginalny soundtrack z gry w wersji cyfrowej;
  • cyfrowy miniartbook zawierający wybrane grafiki z gry;
  • podręcznik Cyberpunk 2020 w wersji cyfrowej;
  • tapety na komputer i urządzenia mobilne;
  • komiks Cyberpunk 2077: Twój Głos w wersji cyfrowej.

edycja kolekcjonerska cyberpunk 2077 edycja kolekcjonerska cyberpunk 2077

Historia tego wydania w Polsce jest szalenie zagmatwana.

Jeszcze w 2019 roku dystrybutorem gry miała być firma CDP. Gdy jednak CD Projekt Red przesunął debiut gry z lutego na wrzesień – dystrybutor nie udźwignął tego ciężaru. Trudno stwierdzić, co tak naprawdę było główną przyczyną upadku CDP, bo tych przyczyn z pewnością było wiele. Gdzieś tam w sieci chodzą plotki, że firma w zasadzie funkcjonowała już tylko na zbliżającej się premierze gry od Redów i gdy ci przesunęli datę wydania – nie było już za co funkcjonować. Tym bardziej że wiele elementów promocyjnych zostało już zamówionych na luty: jak plakaty, pudełka, reklamy itp.

W efekcie prawda do dystrybucji gry przejęła w Polsce Cenega. To wielki i uznany gracz na rynku, więc każdy mógł odetchnąć ze spokojem. No, prawie każdy. W kilka tygodni po upadku CDP, gracze (w tym ja), którzy zamówili Edycję Kolekcjonerską – otrzymali niepokojącą wiadomość. Najpierw listownie, potem mailowo.

edycja kolekcjonerska cyberpunk 2077

edycja kolekcjonerska cyberpunk 2077

W efekcie na graczy padł blady strach. Oto kilka miesięcy wcześniej zaufali firmie przekazując duże pieniądze na grę, na którą przyjdzie czekać jeszcze wiele miesięcy, by na koniec okazało się, że można zostać… z niczym. Na szczęście CD Projekt RED wziął dystrybucję gry na siebie, pokrywając w całości koszty z własnej kieszeni. Trzeba to docenić, szczególnie że jakościowo wydanie jest naprawdę śliczne.

Cyberpunk 2077 – nakład

Co ciekawe, w przeciwieństwie do gier z serii Wiedźmin – CD Projekt Red nie zdecydował się ujawnić nakładu Edycji Kolekcjonerskiej. Gdy w czerwcu 2019 składałem zamówienie na swój egzemplarz – próbowałem wówczas podpytać przedstawicieli firmy o estymatę. W odpowiedzi usłyszałem tylko, że: “jest na tyle duży, by każdy chętny się załapał, ale jednak nadal limitowany”. I rzeczywiście, wydanie to można było dostać jeszcze w kilka dni po starcie preorderów, co raczej nie zdarza się często. Czy to wynika z dużej liczby egzemplarzy? A może cena gry skutecznie odstraszała klientów? 780 zł w 2019 za takie wydanie wydawało się sporo. Jednak pod koniec 2020 nie robi już większego wrażenia, gdy na rynek trafiają wydania w kwocie 1000 a nawet 1500 zł a, podstawowa wersja gry na PlayStation 5 to 320 zł.

Wartość kolekcjonerska

Nie każde wydanie kolekcjonerskie gry będzie z czasem drożało. W moim przekonaniu jednak gry od CD Projekt RED to solidna lokata kapitału. Wystarczy spojrzeć na ceny kolekcjonerek z Wiedźminami. Jeśli na aukcjach nawet znajdzie się jakiś egzemplarz – to kwoty przy nich osiągają zawrotne ceny. Wiedźmin 1 (na PC) to dziś koszt około 1500 zł. Część druga – podobnie. Część trzecia, która ma przecież ogromną figurkę – to od 2 do nawet 4 tysięcy złotych. Myślę, że podobnych widełek można spodziewać się przy Cyberpunku.

Jednak na przestrzeni roku CDPR dosłownie zalał rynek całą masą produktów równie kolekcjonerskich. Na dzień, w którym piszę ten artykuł – było ich ponad 150, zaczynając od limitowanych dysków, konsol – przez książki, plakaty, puzzle, kubki, koszulki, skarpetki, portfele, na fotelach dla graczy i myszkach kończąc. A przecież jeszcze trafiły się zestawy kosmetyków dla mężczyzn, a nawet telefon komórkowy. W zalewie bardziej lub mniej sensownych przedmiotów wartość tego wydania może się więc trochę rozmyć.

edycja kolekcjonerska cyberpunk 2077 edycja kolekcjonerska cyberpunk 2077 edycja kolekcjonerska cyberpunk 2077

Czy jestem zadowolony z zakupu? Oczywiście!

Abstrahując od samej jakości gry (o niej w osobnym artykule), to wydanie kolekcjonerskie jest po prostu bardzo bogate, świetnie wyposażone i uczciwie wykonane. Jakość stoi na najwyższym poziomie, znajduje się w nim wszystko, o czym tylko można zamarzyć, a do tego wygląda naprawdę ślicznie. Aż chce się je eksponować i opowiadać o nim każdemu, kto przychodzi do mieszkania (albo Piwniczki Kolekcjonera). Na dziś, jest to dla mnie drugie najważniejsze pudełko w kolekcji. A jakie jest pierwsze? O tym w pierwszym kwartale 2021!

PS. Pad, książka i dysk nie wchodzą w skład zestawu. Te, jak i 140 innych gadżetów są do kupienia oddzielnie. Serdecznie dziękuję firmie Microsoft za niespodziankę w postaci nadesłanego pada!

Filip Turczyński

Zawodowo inżynier jakości oprogramowania. Pracowałem przy kilku grach w tym przy Wiedźminie oraz w firmach LG i Samsung przy telefonach komórkowych. Pasjonat i kolekcjoner gier (kilkaset) i konsol (24). Uwielbia aktywnie spędzać czas wolny ze swoją rodziną.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj by dodać komentarz

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub :)