Muzeum Powstania Warszawskiego. Dziewczyny z Powstania

muzeum powstania warszawskiego

Jeszcze nigdy po przeczytaniu książki nie zdarzyło mi się szepnąć „dziękuję”.

Zasiadając wczoraj do lektury książki „Dziewczyny z Powstania” Anny Herbich – nie przypuszczałam, że oderwę się od niej dopiero przy ostatniej przeczytanej stronie. Spisane w pierwszej osobie historie 11 kobiet, które w różny sposób uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim, stając w nierównej walce z agresorem – poruszają do głębi i skłaniają do przewartościowania swojego życia. Tutaj nie ma suchych faktów, nudnych dat i wypunktowanych wywodów mówiących, że mamy cieszyć się tym, co mamy. Czytelnik sam analizuje, reflektuje i jest szczęśliwy, że żyje w wolnym kraju.

muzeum powstania warszawskiego

muzeum powstania warszawskiego

muzeum powstania warszawskiego

Współcześnie możemy się śmiać, że Warszawa nie ma ładnej starówki. Możemy się spierać, kto w razie ewentualnej walki będzie walczył o Polskę, czy kto wyemigruje. Kobiety, żony i matki Powstania mimo dylematów nie uciekły z kraju:

„Czy było warto? Mimo tego wszystkiego, co się stało, odpowiadam bez wahania – tak. Było warto. Dlaczego? Aby to zrozumieć, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie”. /Janina Rożecka z domu Gutowska

„Decyzję o wywołaniu Powstania Warszawskiego, tak jak mój mąż, oceniam krytycznie. Janek od początku mówił, że to nie ma sensu. Poszedł do walki z obowiązku, był żołnierzem”. /Irena Herbich z domu Wilga

Kobiety Powstania Warszawskiego

Powiem szczerze, że zupełnie inaczej czyta się  wspomnienia wojenne z perspektywy kobiet. Jak sobie radziły, nie mając pokarmu dla nowo narodzonego dziecka? Jak sobie radziły z higieną w czasie okresu? Jak to jest urodzić pierwsze dziecko cztery godziny przed godziną „W”, kiedy twój mąż właśnie wychodzi na wojnę?

Tutaj nie ma miejsca na dyskusję o tym które karmienie – piersią, czy mlekiem modyfikowanym jest lepsze. Nie ma sporów o szczepionki, o wychowanie. Śmiertelność dzieci była nieprawdopodobnie wysoka – do tego walące się kamienice, ciągłe wybuchy, tygodnie spędzone w piwnicach służących za bunkry, porozrywane ciała… Nie bez powodu Irena Herbich z domu Wilga ripostuje:

„Moje dzieci i wnuki regularnie mnie odwiedzają. Siadają przy stole i skarżą mi się na swoje kłopoty. A to coś nie wyszło w pracy, a to nie udało się czegoś załatwić w urzędzie, a to nie wypalił jakiś wyjazd. Patrzę wtedy na nich zdumiona. I mówię:
– Czy twoje miasto jest bombardowane? Czy twojemu mężowi grozi śmierć od nieprzyjacielskiej kuli? Czy twoje dzieci głodują? Jeżeli nie, to nie masz powodu do narzekania. Wszystko inne jest bowiem błahostką”.

muzeum powstania warszawskiego Elita kraju wymordowana w czasie wojny, sprawiła, że żyjemy w zupełnie innym świecie niż nasze prababki. Wojna sprawiła, że nawet z sojuszników zaczęły wychodzić wilki, gotowe sprzedać cię za możliwość spędzenia spokojnego wieczoru. Cieszy więc każdy dobry człowiek spotkany na swojej drodze.

„Najlepsi nasi ludzie, najlepsi Polacy zginęli w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie ich zabrakło, a ich miejsce zajęły szumowiny, karierowicze. To już nie jest to samo państwo i to nie jest już ten sam naród”. /Anna Branicka-Wolska

Nie tylko książka – warto odwiedzić Muzeum Powstania.

Kiedy już przeczytacie książkę, wybierzcie się do Muzeum Powstania Warszawskiego. Fragmenty możecie zobaczyć na zdjęciach. Jest to pierwsza prawdziwie nowoczesna placówka, w której historię opowiada się nieco inaczej niż zwyczajnym oglądaniem eksponatów. Wciągnięci w interakcję, gdzie już sam dźwięk sprawia, że zaczynasz się stresować.

Światła emitujące wybuchy. Możliwość przejścia tunelem. Obejrzenie filmu zniszczonej Warszawy i zrywanie kolejnych kart kalendarza z informacjami na temat wydarzeń konkretnego dnia – może nie sprawi, że poczujesz się jak w czasie II wojny, ale przybliży cię do scen walki. Co dla mnie istotne – nie warto zabierać tam małych dzieci i traktować to miejsce raczej jako uzupełnienie lektury. Bez pewnej wiedzy może się wydawać po prostu zwykłym… pomnikiem chwały.

muzeum powstania warszawskiego

muzeum powstania warszawskiego

Nasz kalendarz po brzegi wypełniony jest różnymi świętami oraz obchodami. Uczymy się historii, oglądamy filmy, chodzimy do muzeów (Treblinka, Majdanek). Nadal jednak największym skarbem są dla nas ludzie, którzy potrafią opowiedzieć historię z pierwszej ręki. Możemy nie popierać strategów planujących Powstanie, które z perspektywy czasu sprowadziło się do niepotrzebnego wymordowania dwustu tysięcy ludzi i zrujnowania stolicy. Nie można jednak potępić samych powstańców, ich walki o wolną Polskę i przejawów patriotyzmu. Bardzo żałuję, że ich przedwczesna radość, okazała się zbyt dużą naiwnością i samobójczym aktem odwagi. Warto docenić ich poświęcenie i cieszyć się tym, co mamy.

Muzeum Powstania Warszawskiego

ul. Grzybowska 79, Warszawa
www.1944.pl

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.