W Puszczy Kampinoskiej – przyjemny spacer po lesie Dolinką Roztoki

puszcza kampinoska

Mamy szczęście, że żyjemy na pięknym osiedlu otoczonym lasem. Za sąsiadów mamy sójki, sikorki i inne latające, które nie padły łupem naszej kotki. O 5 nad ranem, budzi nas pies sąsiadów namiętnie wygłaszający peany do księżyca. Czasem wtóruje mu nawiedzony motocyklista – ot, w końcu stolica.

Co innego jednak urzędowanie na podwórku, a co innego spacer po starym lesie. Nasz, mazowiecki – skrywa wiele uroczych zakątków. Tym razem jednak zapragnęliśmy podjechać kawałek dalej – Dolinka Roztoki, którą obraliśmy na cel podróży, znajduje się w sercu Puszczy Kampinoskiej. Dojazd jest łatwy, przed wejściem do kniei znajduje się polana i płatny, niestrzeżony parking.

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

Miejsce to od początku urzeka bogatą florą i fauną. Nie mieliśmy wrażenia, że to zwyczajny bór, ze zwyczajnym wydeptanym szlakiem. Co kilkanaście metrów spotykamy tablice informacyjne, które wyjaśniają nam złożoność ekosystemu i pomagają zrozumieć historię lasu.

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

Niecałe dwa kilometry przeszliśmy w ponad godzinę, ponieważ Lilka postanowiła pokonać trasę sama. Nie umknęło więc naszej uwadze to, co prawdopodobnie przegapilibyśmy bez niej. Wszelkie żuczki, żabki, padalce i motylki – musiały zostać dokładnie zbadane. W końcu nie bez kozery ktoś nazwał tę ścieżkę edukacyjną, nie?

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

Śmiać mi się chciało, jak mój mąż wzdrygał się na widok każdego napotkanego płaza, wyprzedzając nas szybkim krokiem, jakby miało to zgładzić biedne stworzenie. Niestety dla niego, córeczka wrodziła się ewidentnie we mnie i chciała wszystkie stworzonka zabrać do domu. Nie dziwcie się – moja mama od zawsze pokazywała mi żabki, a w prezencie „z grzybów” przynosiła mi muchomory, abym mogła zasadzić je w „moim” ogródku. Przynajmniej taka jest wersja oficjalna.

puszcza kampinoska

puszcza kampinoskaZrobiliśmy szybki postój na polance obok, rozkoszując się kanapkami i jogurtami pitnymi zabranymi z domu. Nie wiem dlaczego, ale na powietrzu człowiek zawsze robi się bardziej głodny.

Łażenia ciągle było nam mało, więc odjechaliśmy kawałek dalej – kierując się do (wsi) Granicy.

Trochę zbyt optymistycznie, zamiast skończyć na cmentarzu i dwóch budynkach wokół – ruszyliśmy w trasę do „zamku”. Po przejściu dwóch kilometrów zawróciliśmy. Teren nie jest przyjazny wózkom i nie jest tak ciekawy, jak Dolinka, którą opisałam wyżej. Zupełnie inaczej pokonywałoby się tę trasę na rowerze, ale będziemy musieli przekonać się o tym innym razem.

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

Zawróciliśmy w stronę cmentarza i zaciekawieni weszliśmy do Muzeum Puszczy Kampinoskiej. Bilety w cenie ok. 7 zł (za osobę dorosłą).
Weszliśmy i…

puszcza kampinoska

puszcza kampinoska

…to było wszystko. 7 zł za wypchane, z dziwnymi minami zwierzęta i kilka pieńków. Bosko. Zupełnie inaczej by to wyglądało, gdyby cena była niższa, albo podobnie jak w Pieninach na szlaku do Sokolicy – wejście było darmowe.

Dużym łukiem ominęliśmy budynek o nazwie „Chata Kampinoska” – sądząc, że to coś podobnego do muzeum. Może wy się skusicie?
Kilka metrów dalej był cmentarz wojenny, postanowiliśmy tam podejść. W takich miejscach czuję zawsze chłód w sercu i niezbyt zręcznie się czuję. Jedyny wniosek, jaki mi się nasunął to to, że inaczej odwiedza się jednak mogiły zmarłych samemu, a inaczej na rajdach szkolnych. Dość szybko stamtąd poszliśmy, przygnębiający i smutny widok – wszystkie mogiły jednakowe, ośmiuset żołnierzy, wielu  niezidentyfikowanych.

puszcza kampinoska

Wycieczkę do Dolinki Rospudy polecam ludziom, którzy lubią dzikość lasu i nie przeszkadza im liczba chętnych do odwiedzenia. Sama polana jest dość spora, z powodzeniem możemy zagrać w badmintona lub inne sporty ruchowe, angażując również starsze dzieci. Idealne miejsce na krótki spacer, z możliwością zorganizowania pikniku na trawie.

Dolinka Roztoki

Dolinka Roztoki znajduje się w pobliżu miejscowości Leszno. Drogą nr 579, należy udać się na ul. Partyzantów, do Dolinki Roztoki. Po prawej stronie znajduje się bar, duża polana i parking.

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.