Ogród botaniczny w Powsinie – wybierz się na spacer pośród kwitnących roślin

ogród botaniczny powsin

Ile razy można spacerować po tych samych ścieżkach, do znudzenia opowiadając o tych samych szczegółach terenu – wie chyba każdy rodzic („Tak kochanie, pani na plakacie wącha kwiatuszka. Kwia-tu-szka. Powiedz ładnie. Super jak ładnie. A tu jest kosz. Tak, do kosza wrzuca się papierki. Pa-pier-ki!”).
W końcu rodzice też od czasu do czasu muszą mieć frajdę ze spaceru, zwłaszcza gdy nadchodzi weekend i można spędzić czas całą paczką.

Matka Natura to jednak kapryśna kobieta i postanowiła, że skoro jest wolne, to będzie padał deszcz. Mimo to udaliśmy się na przejażdżkę do ogrodu botanicznego w Powsinie, co okazało się wcale niegłupim pomysłem – im dalej od domu, tym bardziej słonecznie.

Pierwszy i ostatni raz byłam w Powsinie z moją klasą licealną i po 40 minutach, szczerze znienawidziłam to miejsce. Zatrzymywaliśmy się bowiem przy każdej możliwej roślince i robiąc szczegółowe notatki na temat budowy paproci i innych „chwastów” – zastanawiałam się, od kogo najlepiej ściągnąć na egzaminie.

ogród botaniczny powsin

ogród botaniczny powsin

Tym razem, miało być zgoła inaczej – relaksujący spacer wśród kwitnących rododendronów i magnolii, umilany śpiewem ptaków, które jednocześnie opracowywały budowę swoich gniazd. Od razu lepiej brzmi! A nie, zwyczajne – „jutro kartkówka!”

ogród botaniczny powsin

Ogród zajmuje około 40 hektarów, z czego 30 udostępnionych jest zwiedzającym. Na obejście całego terenu trzeba liczyć minimum dwóch godzin (albo dłużej, jeśli mamy zapędy botaniczne).
Za bilety wstępu zapłaciliśmy po 6 zł (od osoby) + opłata parkingowa, wynosząca 7 zł za cały dzień. Nie tak tragicznie – odprężające widoki rekompensują wydane pieniądze w stu procentach.

ogród botaniczny powsin ogród botaniczny powsin ogród botaniczny powsin

ogród botaniczny powsinNa środku ogrodu znajduje się szklarnia, w której można podziwiać rośliny klimatu ciepłego m.in. cytrusy i kaktusy (ogrodnik ze mnie marny, więc tego…). Miałam ogromną chęć zerwać jedną z żółciutkich cytryn, by zobaczyć czy smakuje lepiej niż sklepowa, ale siłą woli („chyba zgłupiałaś, nie wolno zrywać jak dziecko patrzy!”) powstrzymałam się.

ogród botaniczny powsin

ogród botaniczny powsin ogród botaniczny powsinNie wiem, czy zdajecie sobie sprawę – że w Powsinie są Tatry, Pieniny i Bieszczady. Są co prawda „nieco” niższe niż oryginały – ale za to zawierają na niewielkim odcinku bogatą roślinność górską. Niektóre roślinki ze względu na zagrożenie wyginięciem – prędzej zobaczymy tu niż na „prawdziwym” szlaku.

ogród botaniczny powsin

ogród botaniczny powsinAby urealnić szczyty – obok „gór” znajdziemy stragany, w których oprócz kiełbasy, miodów i pieczywa kupimy również… oscypki. Niestety nie polecam – połasiliśmy się chyba jako jedyni – wszystko smakowało jak mocno zleżałe. Bułka była czerstwa, kiełbasa twarda jak skała – warto więc pomyśleć o własnym prowiancie.

ogród botaniczny powsinOgród botaniczny w Powsinie znajduje się w bardzo bliskiej odległości od granic Warszawy (około 4 km od Wilanowa). Jest to alternatywne do Łazienek, miejsce na niedzielny spacer, które warto odwiedzać o każdej porze roku – niekoniecznie na wiosnę lub wakacje. Miejsce, w którym widać pomysł i pasję.

*Przy okazji wizyty w tym miejscu – warto odwiedzić Uzdrowisko w Konstancinie-Zdrój.

Polska Akademia Nauk Ogród Botaniczny

ul. Prawdziwka 2, Warszawa
www.ogrod-powsin.pl

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.