Strona główna » Muzeum Kolejnictwa – Wsiadać! Zaraz zamykają!
muzeum kolejnictwa

Muzeum Kolejnictwa – Wsiadać! Zaraz zamykają!

Mąż na urlopie, więc mimo mroźnego wiatru, który nieprzyjemnie smagał policzki - padło hasło, by jechać "gdzieś". "Gdzieś" oznacza udanie się w miejsce, w którym każde z nas poczuje się zrelaksowane i wypoczęte.

Tym razem kierunek spaceru wybrała córka, która na pytanie: „co chciałabyś robić” – bez wahania odpowiedziała: „puf puf”. W jej słowniku, słowo to symbolizuje przejeżdżający pociąg. Uwielbia poruszającą się ciuchcię do tego stopnia, że kiedy gdzieś jedziemy – nadkładamy trasy, by ją zobaczyć. Bez żalu odłożyliśmy więc wizytę na starówce na bardziej słoneczne klimaty – i ruszyliśmy do Muzeum Kolejnictwa.

Muzeum Kolejnictwa na Towarowej

W 2016 roku muzeum zostało zlikwidowane i przejęte przez „Stację Muzeum”. To ostatnia szansa, aby zobaczyć Muzeum Kolejnictwa w dawnej odsłonie, zanim Stacja Muzeum przeniesie się do innej lokalizacji. Muzeum gromadzi pamiątki związane z historią kolejnictwa w Polsce – m.in. mundury kolejowe, mapy, zegary i… największą atrakcję, czyli pociągi.

muzeum kolejnictwa

Kiedy przybyliśmy na miejsce – wewnątrz gości nie było za wiele, a dokładniej ujmując – byliśmy jedyni. Nie zniechęciło nas to – wręcz przeciwnie, bo Lilka na widok miniaturowych makiet wybuchnęła płaczem, chcąc zobaczyć „prawdziwe” puf puf. Udało ją się udobruchać dopiero makietą kolejki, która po wrzuceniu 2 zł ruszyła po szynach.

muzeum kolejnictwa

muzeum kolejnictwa

Od początku naszym celem był jednak skansen, znajdujący się na tyłach budynku. Cmentarzysko starych pociągów – tak można trafnie ująć to miejsce. Powstawaniu rdzy sprzyja ulokowanie wagonów na niezadaszonym terenie.

muzeum kolejnictwa

Lilka z radością dotykała, otwierała i zamykała wszelkie ruchome pokrętła i dźwignie znajdujące się w wybranych lokomotywach. Nie ma tego wiele. Tak szczerze – strach coś ruszyć bez obawy, że zostanie nam w ręku.

muzeum kolejnictwa

 

muzeum kolejnictwa

Pewnie na usta ciśnie wam się pytanie – czy warto w ogóle iść na tę wystawę?
Uważam, że warto! Mimo tego, że na maszynach widać znaczny upływ czasu – jest w nich coś magicznego. Na ten moment w Warszawie – jedynym miejscem, gdzie można popatrzeć na ciuchcie – jest Makieta City, o której rozpisałam się w odrębnym wpisie. Najfajniejsze na Mazowszu wydaje się Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie. Nie mniej – nie mogę się doczekać nowej odsłony Stacji Muzeum, ale wiem, że fanom starych, zabytkowych pociągów – przypadnie do gustu nawet w starej formie. My na pewno zajrzymy tu jeszcze choć raz przed zamknięciem.

Muzeum Kolejnictwa/Stacja Muzeum

ul. Towarowa 3, Warszawa
www.stacjamuzeum.pl

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Spodobało się? Polub nas!