Farma Iluzji – park iluzji dla dzieci

farma iluzji

Marzec jest miesiącem, w którym ciężko ciekawie spędzić czas. Nie jest ani wystarczająco zimno, ani wystarczająco ciepło – aby w pełni korzystać z miejsc przeznaczonych rozrywce na świeżym powietrzu. Długo szukałam czegoś oryginalnego, co mogłabym ci zaproponować i znalazłam – zdawałoby się perełki.

Niestety…
Tu miał znaleźć się zupełnie inny wpis  – o tym, jak spędziliśmy czas w parku rozrywki Pepeland (dziś według strony internetowej – Monpepelandia). Miały być atrakcje, dinozaury i mini zoo. Tylko że tam… nie byliśmy. Nawigacja nam wariowała i doprowadziła nas pod jakieś hale produkcyjne, uparcie twierdząc, że „cel został osiągnięty”. W końcu podpytując to tu, to tam – trafiliśmy na nieutwardzoną drogę, na której walał się stos opon, a stary wyblakły bilbord w oddali sugerował, że miejsce jest od dawna nieczynne.

farma iluzji

Droga prowadząca do Pepelandu.

farma iluzji

Pierwsze wrażenie nie było najlepsze…

Niemniej – mąż jako jedyny męski członek naszej trzyosobowej załogi – udał się na zwiad i wszedł przez zniszczoną bramę, wprost na czyjeś podwórko.

farma iluzji

– Przepraszam, czy ten park jest jeszcze czynny? – zapytał z wahaniem, przerywając sjestę grupce osób popijających kawę, jednocześnie rozglądając się dookoła. W zasięgu wzroku walały się rupiecie, nazywane szumnie atrakcjami dla dzieci – z wielką zardzewiałą wieżą niczym z poprzedniej epoki. Na środku 4 konie. I on – ten, co miał być osłem i kupić bilet.
– Tak, czynne – chórem odpowiedziała ekipa, więc usatysfakcjonowany małżonek cofnął się do samochodu i oznajmił nam, że nigdzie nie idziemy.

Ogarnął się jednak i zawiózł nas w inne miejsce – a mianowicie na Farmę Iluzji, która miała być zaprezentowana wam przy innej okazji. Z bijącym sercem przemierzaliśmy ponownie pustą na szczęście Warszawę, aby w końcu dotrzeć na parking do kolejnego centrum rozrywki dla maluczkich.

farma iluzji

Już sam dojazd i zadbane wejście sprawiły, że odetchnęliśmy z ulgą. Muzyka zapraszała do środka…

farma iluzji

Im dalej, tym bardziej intrygująco…

W oddali znajdował się lewitujący kran z cieknącą wodą i bez… dopływu. W pośpiechu udaliśmy się do budynku w kształcie kostki Rubika, celem zakupienia biletów – to musiała być dobra decyzja!
Podeszliśmy do urządzenia i z zafascynowaniem gapiliśmy się nań – próbując rozwiązać zagadkę, skąd ta woda leci. My już wiemy, a ty?

farma iluzji

Gigantyczne figury szachowe i drewniane kostki niczym z Harrego Pottera – pochłonęły nasze dziecko do tego stopnia, że niewychowawczo po 20 minutach zabawy przekupiliśmy ją biszkoptem, byleby zechciała ruszyć dalej.
Niestety – nie zechciała i nie udało się uniknąć płaczu.

farma iluzji farma iluzji

Przekonała ją dopiero wizja odwiedzenia elfów współpracujących ze świętym Mikołajem. Długobrodego nie było, ponieważ z tego, co nam wiadomo – zaprzęgł renifery, wpakował na pakę Królową Śniegu i pojawi się ponownie wraz z początkiem zimy.

farma iluzji farma iluzjiNa terenie Farmy, umieszczone są różne fakty na temat iluzji, które łatwo przyswoić dzięki pokazanym przykładom. Fizyka pierwszy raz w życiu wydała mi się ciekawa!

farma iluzji

Stworzenie figury niemożliwej jest bardzo trudne. Okazuje się jednak, że nie niemożliwe.

farma iluzji

To był ostatni raz, kiedy ośmieliłeś się powiedzieć, że miejsce kobiety jest w kuchni!

Ze względu na wiek pierworodnej, skupiliśmy się na mini atrakcjach wymagających kondycji. Ty jednak możesz pojeździć na segwayach, zjechać na oponach albo wejść do Tunelu Zapomnienia i Latającej Chaty tajemnic – w której dowiesz się, co oznacza wyrażenie „błędnik wariuje”.

farma iluzji

Lilka ruszyła Szlakiem Trapera…

farma iluzji

Zapoznała się z zasadami BHP…

farma iluzji

Pokonała przeszkody na zielonej ścieżce zdrowia…

farma iluzji

I spotkała na plaży rekina.

Cóż mogę dodać – jeśli masz dzieci i zastanawiasz się, czy warto odwiedzić Farmę Iluzji – to od razu zapewnię cię, że tak. Pora roku jeszcze nie rozpieszcza i wiele z atrakcji czynnych będzie wraz z pojawieniem się kalendarzowej wiosny, ale i tak jest tam co robić. Kolorowe dekoracje i zabezpieczenia są godne polecenia i naśladowania… Ja to miejsce polecam z czystym sumieniem i na pewno, ponownie je odwiedzę wraz z pojawieniem się lata!

farma iluzji

farma iluzji

Farma Iluzji

ul. Mościska 9, Trojanów
www.farmailuzji.pl

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.