Strona główna » Jak zrobić zielnik? Coś dla fanów mniej formalnego podejścia do tematu
jak zrobić zielnik

Jak zrobić zielnik? Coś dla fanów mniej formalnego podejścia do tematu

Robienie zielnika wydaje się zadaniem totalnie archaicznym, ale jak już zaczniesz to ciężko się oderwać!

Wakacje zostały już tylko miłym wspomnieniem, ale jesień to idealna pora na takie przyjemności jak: tworzenie albumów ze zdjęciami, hodowanie szyszek, montowanie filmów, czy inne dziwności, na które nie miałam czasu latem. Lilka, będąc na wakacjach z babcią we Włoszech – przywiozła ze sobą wiele „skarbów”, takich jak zasuszone liście, kwiaty, czy kamyki w dziwnych kształtach.

Choć sama jestem raczej zwolenniczką fotografowania roślin w ich naturalnym środowisku – to szkoda było tak po prostu zostawić je zapomniane, gdzieś na dnie szuflady. Pamiętam, kiedy sama byłam w jej wieku i zrobiłam przy pomocy mamy zielnik. Cóż to była za frajda! Choć samo suszenie nie było zbyt ekscytujące, to już wyklejanie kolejnych stron, a później szukanie po atlasach co to za roślina – było dla mnie wtedy naprawdę miłym przeżyciem, które z sentymentem wspominam do dzisiaj. Koniecznie trzeba było to powtórzyć!

jak zrobić zielnik

Jak zrobić zielnik?

Oczywiście nie jest to instrukcja obsługi dla studentów nauk przyrodniczych, a raczej pomysł na pracę plastyczną dla dziecka. 😉 W naszym zielniku np. próżno szukać korzeni. Choć „ten” zielnik jest zrobiony z okazów zebranych za granicą – nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście razem zebrali nasze piękne, polskie kolorowe liście, które także będą wyglądały super. Na tych, co trafia na ten wpis latem – czeka oczywiście cała gama kwiatów. Najważniejsze, o czym musisz pamiętać, to przede wszystkim nie niszczyć roślin za wszelką cenę, nie zrywać okazów chronionych, czy z terenów chronionych.

Rośliny po zebraniu najlepiej od razu zasuszyć między gazetami starego typu (czyli nie z błyszczącymi stronami, bo nie będzie się wchłaniała w nie woda z nich parująca). Później trzeba położyć na nich coś ciężkiego (u nas tego zaszczytu dokonała encyklopedia) i zostawić w ciepłym miejscu. Przez kilka pierwszych dni warto do nich zaglądać, czy nic się z nimi nie dzieje. W miarę potrzeby trzeba wymienić strony gazet na suche. U nas liście leżały nietknięte przez całe wakacje, ale żeby zasuszyły się tak w miarę ok, potrzeba minimum 2-4 tygodni.

Choć ogólnie przy robieniu poprawnego zielnika, za błąd uważa się wklejanie liści taśmą samoprzylepną – przy pracy z młodszym dzieckiem, można nagiąć te zasady. Same użyłyśmy taśmy matowej, bo przylepiona do liści wygląda lepiej niż błyszcząca. Na każdą stronę sztywnej kartki papieru przypada jeden gatunek roślinki. My wpisywałyśmy tu potoczne formy nazewnictwa, bo na naukę dłuższych form mała będzie miała jeszcze czas. Do starszych klas trzeba jeszcze wpisać nazwę łacińską i miejsce zbioru np. las, łąka, ogród.

Jak zrobić okładkę zielnika?

Za okładkę posłużyły nam dwie kartki bloku technicznego, na których został opisany temat naszego zielnika. W środku znajdują się różne roślinki, więc padło po prostu na: „Zielnik z wakacji we Włoszech”. Dodatkową dekorację warto zostawić w rekach malucha. 😉 Następnie wszystkie strony utworzonego zielnika zostały przedziurkowane dziurkaczem i przewiązane wstążką.

jak zrobić zielnik

jak zrobić zielnik

jak zrobić zielnik

Taki własnoręcznie wykonany zielnik może stanowić doskonały pretekst np. do nauki rozpoznawania gatunków rodzimych drzew i przy okazji służyć za fajną pamiątkę. Czy wiesz, jak piękny unosi się z niego zapach, kiedy tylko otworzymy tekturową teczkę, w której jest przechowywany? Ze zdjęciami tego nie ma!

A jeśli chcesz jeszcze bardziej zaszaleć, to może zainteresuje cię książka Zrób ten zielnik, którą opisuję niżej?

Zrób ten Zielnik – Łukasz Szkop

Zrób ten zielnik to książka, która wpadła mi w ręce podczas buszowania po Empiku. Prosta, schludna okładka w niekrzykliwych kolorach od razu zwróciła moją uwagę, a krótkie przekartkowanie sprawiło, że od razu poszłam z nią do kasy. Zielnik wpisuje się w kanon książek kreatywnych, choć w przeciwieństwie do innych pozycji – nie masz wrażenia, że musisz go zniszczyć, by stworzyć „coś”.

Już na pierwszej stronie zostajesz poinformowany, że to tak właściwie nie jest zwykły zielnik, a rośliny, które będziesz używał do jego wypełnienia – na pewno cię zaskoczą. Spis treści jest intrygujący, bo są tu np. „Zdenerwowane liście, Strona nerwowa”, czy „Kapelusze z głów! Strona grzybowa”. Prawda, że brzmi ciekawie?

jak zrobić zielnik

Tak naprawdę z tradycyjnego zielnika wzięto tutaj tylko krótką instrukcję, jak należy suszyć rośliny i jak je przytwierdzać do książki. W tym celu okładka została specjalnie spersonalizowana, mając dodatkowe zagięcie, gdzie możesz je przetrzymywać, dopóki nie będą nadawały się do wklejenia. Na każdej stronie znajduje się także: poziom trudności (łatwy, średni, trudny), czas wykonania (bez czasu zbierania i suszenia) i miejsce zbioru (las, park, łąka, ogród i… sklep ogrodniczy).

jak zrobić zielnik

Później już nic nie jest tako samo jak w standardowych zielnikach. Będziesz tu wklejał korę brzozy; suszył chwasty w taki sposób, by utworzyły słoneczko; malował wyciekającym sokiem z łodygi glistnika kolorowankę; czy zeskrobywał błoto z butów, a potem dorzucisz je do doniczki z ziemią, aby zobaczyć jakie rośliny przyniosłeś sobie do domu. Wśród wybranych zadań trzeba tu zasuszyć m.in. pomidora!

jak zrobić zielnik

jak zrobić zielnik

jak zrobić zielnik

jak zrobić zielnik

jak zrobić zielnik jak zrobić zielnik jak zrobić zielnik

Zrób ten zielnik jest antidotum dla wszystkich tych, którym zielnik kojarzy się jedynie ze szkołą i że wcale nie musi być totalnie nudny. Choć sama kupiłam go przede wszystkim z myślą o mojej córce – to uważam, że nadaje się także dla dorosłych. Przy wielu zadaniach trzeba dzieciom pomóc. Przy każdym zadaniu zostały zawarte najciekawsze informacje na temat wybranej roślinki, które zainteresują każdego. Na końcu książki znajduje się także czas zbioru poszczególnych roślin. Dzięki temu możesz do „Zrób ten zielnik” wracać cały rok. To także doskonały wstęp do ewentualnego wykonania profesjonalnego zielnika! Uwielbiam takie książki. A ty, skusisz się na zrobienie zielnika? 😉

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub nas!