Strona główna » Tatry Wysokie: Rusinowa Polana – łatwy szlak z widokiem zapierającym dech w piersi!
rusinowa polana

Tatry Wysokie: Rusinowa Polana – łatwy szlak z widokiem zapierającym dech w piersi!

Rusinowa Polana to miejsce, do którego bez problemu dotrzesz z dzieckiem. Możesz zakończyć tu swoją wędrówkę lub pójść wyżej - na Gęsią Szyję.

Znasz Krainę Lodu? Głupie pytanie – chyba każdy, kto ma małe dziecko – zna. Zresztą nawet jak nie masz dziecka, to zapewne miałeś styczność z tą animacją. Piękne, zaśnieżone widoki, białe drzewa oraz dziewicze, puchowe ścieżki, po których nikt nie stąpał. Kiedy prószy śnieg – mniej więcej takie obrazy przelatują przez mój umysł.

Kiedy już odwiedziliśmy Zakopane i Białkę Tatrzańską – marzyło mi się zobaczyć w końcu „góry”. Jednak nie takie z drogi, czy z wyciągu. Chciało nam się przejść gdziekolwiek, gdzie jest w miarę prosto dla pięcioletnich nóżek, a jednocześnie widok wynagradzałby trud włożony w ten dziecięcy wysiłek. Nie chcieliśmy zrazić córki, a jednocześnie zachęcić ją do spacerowania po górach. Nie mówiąc już o tym, że zima nie jest moją ulubioną porą do poruszania się po szczytach.

Mniej więcej tak trafiliśmy na Rusinową Polanę.

Za parking zapłaciliśmy 20 zł (na cały dzień), zaparkowaliśmy się przy Polanie Zazadnia. Stąd – w zależności od tempa marszu – dotarcie na Rusinową Polanę zajmuje od godziny do godziny 20 minut w zimę. Latem jest pewnie dużo prościej, o ile poprzednie dni nie były bardzo deszczowe (błoto!).

Droga prowadząca na Rusinową Polanę to ścieżka pełna śniegu, oszronionych drzew i gdzieniegdzie pojawiającego się strumyku, ale także… lodu. I jeśli, tak jak mi marzy wam się Kraina Lodu, to bierzcie poprawkę, że Elsa w tym filmie zaiwaniała w butach na obcasie po lodzie. Normalnie ludzie tak nie potrafią dlatego, mimo iż droga jest stosunkowo łatwa – zalecam wziąć ze sobą raki. Jeśli ich nie posiadasz, to przygotuj się na niezłą ślizgawkę, zarówno w górę, jak i w dół.

rusinowa polana

rusinowa polana

rusinowa polana

W drodze powrotnej wielu turystów radziło sobie krótkimi zjazdami na… jabłuszkach do zjeżdżania. Niektórzy wykorzystywali własne pupy. Jest to rozwiązanie trochę niekonwencjonalne, ale uwierzcie mi, że nawet ludzie w raczkach tak schodzili.

Obawiasz się utraty sił? Niepotrzebnie!

Droga na Rusinową Polanę jest dobra dla dzieci od około 4-5 roku życia. Położona jest na wysokości około 1180 – 1300 m n.p.m. Lilka większość pokonała na piechotę, a pozostałą część była przez nas ciągnięta na sankach. Początkowo droga tylko delikatnie pnie się w górę, później, chwilę przed Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach – są dość strome stopnie. Stąd już jedynie 10-15 minut w górę i mamy przed sobą zdecydowanie jeden z najpiękniejszych widoków na Tatry.

rusinowa polana

rusinowa polana

W kaplicy możemy nie tylko przez chwilę się ogrzać, ale także za „co łaska” napić się herbaty. W cieplejsze dni na Rusinowej Polanie, czynna jest bacówka.

Rusinowa Polana – czy warto?

Jak najbardziej! Weszliśmy z pięciolatką w niecałą godzinę. Zarówno Lilka, jak i my byliśmy wyjątkowo zaaferowani wyprawą. Trasa nie jest bardzo widowiskowa, ale widok na Tatry jest bardzo satysfakcjonujący. Warto wybrać się tu w dzień, kiedy niebo jest przejrzyste. Parkingowy na dole opowiadał nam o przypadkach osób, które podchodzą któryś raz z kolei i ciągle… nic nie widzą oprócz mgły.

Trasa nie jest trudna, ma raptem 3-4 strome odcinki, na których naprawdę trzeba uważać. Oczywiście warto się tu także wybrać latem, ale zimowa odsłona jest równie cudowna i właśnie do zobaczenia takiego zimowego obrazka Rusinowej Polany was namawiam!

rusinowa polana rusinowa polana rusinowa polana rusinowa polana

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Spodobało się? Polub nas!