Strona główna » Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał – zanim zwiedzisz Zamość, zobacz to muzeum
muzeum fortyfikacji i broni arsenał

Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał – zanim zwiedzisz Zamość, zobacz to muzeum

Takie rozwiązanie proponuję chyba pierwszy raz!

Zamość powstał w 1580 roku i przez kolejnych kilkaset lat był twierdzą, której zadaniem była obrona Zamojszczyzny przed najeźdźcami. Dziś kusi przede wszystkim swoją kulturą i architekturą, dla wielu będąc jednym z najpiękniejszych miast regionu. Ba! Zaraz po powrocie z Lublina, gdy opisywaliśmy nasze wrażenia z wizyty w tym pięknym mieście – bardzo wielu komentujących odsyłało nas do położonego 88 km dalej Zamościa. Nie mogliśmy pozostać głusi na takie komentarze i gdy w końcu nadarzyła się okazja – bez wahania wsiedliśmy w auto.

Jadąc kilka ładnych godzin w aucie, człowiek mimo woli zaczyna poruszać się dość schematycznie. Gdy zatem docierasz już na miejsce – ostatnie o czym marzysz to intensywne zwiedzanie. Zamiast tego zwykle rusza się na lody, kawę czy wykorzystuje się chwilę odpoczynku na spacer po rynku. U nas jest podobnie, nie ma co tego kryć. Jednak gdy tylko złapiemy chwilę oddechu, zaczynamy zwiedzanie miast od placówek muzealnych.

W Zamościu to szczególnie ważne

Och, ja doskonale wiem, jak ciężko jest prosto z trasy ruszyć do muzeum. Takie obiekty cały czas mimo rewitalizacji i zmiany sposobu narracji, kojarzą nam się głównie z planszami i nudnymi, nic niewnoszącymi wystawkami. I chociaż trendy są obecnie w kierunku unowocześniania wnętrz poprzez wystrój oraz interakcję, czy elementy multimedialne – nietrudno przecież jest natknąć się na placówki starego typu.

Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał

Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał w Zamościu broni się w każdym zakresie. Jest ciekawe i potrzebne do dalszego zrozumienia miasta. Jest nowoczesne i znajduje się w starych budynkach Prochowni i Arsenału, które rzeczywiście były wykorzystywane przez wojsko. Dziś budynki wyglądają, jakby były zbudowane od zera. Muzeum zasadniczo składa się z trzech placówek i do każdej z nich możesz kupić osobny bilet lub kupić jeden wspólny, ale taniej. Stawiam sprawę jasno – kup ten wspólny.

muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał

Prochownia

Zanim gdziekolwiek ruszysz, zacznij od seansu w Prochowni, nawet jeśli wymagałoby to od ciebie poczekania kilku minut. Wchodzisz do niewielkiej sali przypominającej salę kinową. Na specjalnej makiecie przed tobą oraz ekranie nad nią – przemawiać będzie sam Zamojski, który opowie ci historię miasta. Dowiesz się z niej, że początkowo było to prywatne miasto szlacheckie, zbudowane zupełnie od zera.

Zamość miastem idealnym

W jego budowę zaangażowano włoskiego architekta Bernardo Morando, który dostał za zadanie zaprojektowanie miasta idealnego. Włoch ten pracował nad miastem od 1569 roku, aż do swojej śmierci. Zadanie dziś możemy uznać za wykonane z powodzeniem, bo Zamościa nigdy nie udało się zdobyć szturmem. Wszystko, co było budowane w mieście, musiało być wcześniej odpowiednio rozplanowane. Dbano tu o wiele detali, które na pozór wydają się niepotrzebne. I tak w Zamościu był bezwzględny zakaz stawiania drewnianej zabudowy, która mogłaby ulegać pożarom podczas ataków najeźdźców.

Co ciekawe, początkowo miasto miało być bytem jednokulturowym i jednowyznaniowym. Z tego założenia jednak dość szybko się jednak wycofano, gdy okazało się, że przez to Zamość się nie rozwija. Gdy zatem przekazano po jednej dzielnicy Żydom oraz Ormianom – nastąpił prawdziwy rozkwit miasta. Zaczęli do niego przybywać rzemieślnicy, kupcy oraz artyści.

Miasto stawiało przede wszystkim na fortyfikacje

Posiadało aż siedem bastionów i układ ulic w obrębie miasta, które krzyżowały się pod kątem prostym. To pozwalało na obronę z każdej strony i stosunkowo szybkie przemieszczanie wojsk wewnątrz fortecy. Same umocnienia były potem wielokrotnie rozbudowywane, a opowieść o samych wojnach jest szalenie wciągająca. Trzeba jednak dodać, że w trakcie tego pół godzinnego pokazu dowiesz się nie tylko faktów historycznych, ale także poznasz masę ciekawostek, jak np. pojęcie Szwedzkiego Stołu.

Stół Szwedzki

Otóż w roku 1656 podczas Potopu Szwedzkiego Zamość była jedną z trzech twierdz – obok Gdańska i Jasnej Góry, która nie uległa najeźdźcom. Wojska szwedzkie stanęły u bram i sytuacja patowa trwała dość długo. Król Szwedów – Karol Gustaw – uciekł się wtedy do podstępu. Obiecał wycofanie wojsk, jeśli obrońcy twierdzy zjedzą z nim posiłek pożegnalny. Ówczesny władca miasta – Jan Sobiepan Zamoyski doskonale zdawał sobie sprawę, że to podstęp – jeśli wpuści króla szwedzkiego z wojskiem, twierdza padnie. Z drugiej strony ówczesne zasady gościnności nakazywały przyjąć tak znamienitego gościa. Rozkazał zatem rozstawić stoły a na nich najlepsze jadło i trunki, jednak zabronił ustawiania krzeseł. W ten sposób król i jego armia musiała jeść na stojąco z talerzami w rękach. Twierdzę ostatecznie obroniono, a Szwedzi się wycofali.

Seans jest fascynujący nie tylko pod kątem takich historii i ciekawostek, ale jest też zwyczajnie ślicznie wykonany. Model miasta jest przez całe pół godziny fajnie animowany, pokazując jego kolejne rozbudowy, wojny. Zadbano nawet o takie detale jak wybuchy z ostrzału armat, czy przemieszczanie się wojsk.

Prochownia ułatwia zrozumienie miasta i jego dalsze zwiedzanie. Wychodząc z pokazu – od razu zaczniesz rozpoznawać budynki czy umocnienia forteczne, które wcześniej wydawały się po prostu losowymi budynkami z czerwonej cegły. Na mnie zrobiło to kolosalne wrażenie, bo w ciągu 30 minut wyjaśniono mi całe założenia architektoniczne miasta, jego historię oraz funkcje.

muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał

Arsenał oraz Pawilon pod Kurtyną

Pozostałe dwa budynki, do których warto kupić bilet wstępu to Arsenał i Pawilon pod Kurtyną. To dwa obiekty poświęcone uzbrojeniu oraz ubiorowi wojskowemu. W Arsenale obejrzeć można armaty, karabiny czy broń z okresu do XIX wieku. Wiele z nich jest ślicznie odrestaurowanych – sprawiając wrażenie, jakby dopiero co zjechały z taśm produkcyjnych.

W Pawilonie pod Kurtyną zobaczyć możesz za to już całkiem współczesny sprzęt – począwszy od czołgów, przez armaty na helikopterach kończąc. W tym samym budynku uwagę przykuwają także instalacje – pokazujące jak wyglądają koszary, przekrój okopu obronnego, a także – co jest strasznie ciekawe – możliwość założenia okularów VR Oculus i zagranie w grę, gdzie siedząc w czołgu – sterujemy wieżyczką i musimy unicestwić wrogie jednostki.

Normalnie za wejście do każdego z tych obiektów płacisz osobno 10 zł. Przy zakupie biletu łączonego cena spada do 25 zł. Czy warto? Moim zdaniem jak najbardziej tak, chociaż jeśli nie chcesz oglądać dwóch ostatnich obiektów (albo nie możesz się tego doczekać), możesz wejść bezpośrednio na stronę muzeum. Tam dostępny jest wirtualny spacer, który pozwala na dokładne obejrzenie obydwu wystaw za darmo.

muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał muzeum fortyfikacji i broni arsenał

muzeum fortyfikacji i broni arsenał

Wspaniały początek większego zwiedzania

Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał to doskonały początek zwiedzania Zamościa, który – jak szybko się przekonaliśmy – kryje jeszcze masę skarbów i historii. Jeżeli jednak z początku czujesz się trochę zdezorientowany lub chcesz po prostu poznać historię i usystematyzować swoją wiedzę, to lepszego miejsca do tego zwyczajnie nie znajdziesz!

Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał

ul. Zamkowa 2, Zamość
www.muzeumarsenal.pl

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub nas!