Strona główna » Jak zaplanować wyjazd na wyścig F1? Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GP Węgier!
jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Jak zaplanować wyjazd na wyścig F1? Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GP Węgier!

Garść informacji dla kibica F1 przed pierwszym wyjadem na Grand Prix Węgier.

Formuła 1. Pot, łzy, determinacja, adrenalina, prędkość, pieniądze, polityka, wypadki. Skojarzeń z tym sportem jest wiele i najprawdodobniej – każde z nich będzie trafne.  To najbardziej prestiżowa dyscyplina motosportów mająca blisko 70 lat, która nie bez powodu zyskała przydomek „królowej”.

Doskonale pamiętam, kiedy zakochałem się w tym sporcie. A był to rok 1990, gdy na domowym komputerze wyposażonym w czarno-żółty monitor grałem w jedną z pierwszych gier tego typu: Grand Prix Circuit. Potrafiłem przejechać jedno okrążenie, zanim się rozbiłem, jednak dla ledwie czteroletniego dziecka i tak był to fascynujący świat. Potem nadeszła era najsłynniejszego kierowcy naszych czasów – Michaela Schumachera. Niemiec stał się ikoną dla F1 tak, jak Michael Jordan dla koszykówki (wychodzi na to, że jak chcesz odnieść sukces w sporcie, musisz mieć na imię Michael). Wówczas z tatą czasem oglądałem wyścigi i efektowne kraksy. Czy potrzeba dziecku czegoś więcej prócz prędkości i wypadków?

Gdzieś w głowie zawsze miałem, żeby pojechać na wyścig i zobaczyć jak to wygląda „naprawdę”. Będąc na naszej wycieczce zaręczynowej z Klaudyną w Austrii i Węgrzech – zwiedzając Budapeszt, przypadkowo odkryliśmy, że huk bolidów z Hungaroring niósł się na wiele kilometrów dalej. Od razu powiedziałem wtedy mojej (już) narzeczonej, że chciałbym tu kiedyś przyjechać.

Gdy więc 22 listopada ogłoszono, że Robert Kubica po 8 latach przerwy, wraca do bolidu wyścigowego – decyzja mogła być tylko jedna. Kupuję bilety! Szybko okazało się, że to najprostszy etap całego wyjazdu.

Marzenie trzeba uwiecznić

Wyjazd na Węgry był dla mnie realizacją marzenia, które narastało we mnie z każdym rokiem. Jechałem tam z przekonaniem, że będę robił bogatą dokumentację zdjęciową i filmową. Chcieliśmy uchwycić każdy moment, każdy detal i każdą sytuację, bo jestem pewien, że to był piękny, ale niestety jednorazowy wyjazd (jest jeszcze tyle rzeczy w życiu do zrobienia!). W takiej sytuacji nie wyobrażałem sobie, by zawiódł mnie sprzęt. Mówiąc uczciwie – baterie w dzisiejszych telefonach nie są szczególnie wytrzymałe i po paru godzinach korzystania ze słuchawki – wskaźnik pokazuje ledwo 40% baterii. Po kilku godzinach spędzonych na słonecznym torze – planowaliśmy jeszcze zwiedzanie Budapesztu, chodzenie po restauracjach, placach zabaw itd. Telefon prócz zdjęć wykorzystywany był też jako nawigacja.

Dlatego we współpracy z GP Batteries wyposażyłem się w mega pojemny powerbank – aż 20.000 mAh, który pozwolił mi na czterokrotnie naładowanie do pełna mojego telefonu. W razie potrzeby ładowaliśmy też dwa telefony naraz, dzięki wbudowanym portom.  Jak na urządzenie o takiej pojemności, powerbank nie jest duży, za to designerski i przyjemny dla oka. Jest poręczny, bezpieczny w  transporcie i aż dziwne, że zmieściło się w nim tyle „energii”, a jednak! Gdy porównam go z naszym starym powerbankiem marki „noname”, który oferował pojemność o połowę mniejszą – to różnica jest kolosalna. To, co też wyróżnia GP Batteries na tle moich domowych urządzeń to symetryczne porty o mocy 2.1mAh. Mówiąc po ludzku – do starego powerbanka mogłem podłączyć dwa telefony i jeden ładował się 3 h a drugi aż 5. W przypadku GP Batteries oba naładowały się do 100% w zaledwie trzy godziny.

Mając w zapasie ichniejszą walutę, sprzęt fotograficzny i akcesoria – skupiłem się na drugiej części zadania, a więc organizacji wszystkiego, co trzeba wiedzieć na miejscu. Samodzielnie organizując sobie zarówno miejsce noclegowe, dojazd, atrakcje na miejscu, jak i wszystko, co przewidział organizator wydarzenia – zgromadziłem trochę wiedzy. Postanowiłem nie zostawiać jej dla siebie i stworzyć poradnik dla tych, którzy też zastanawiają się jak zaplanować wyjazd na wyścig F1, a nie wiedzą – od czego zacząć. Mam nadzieję, że rozjaśni ci wiele kwestii.

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Jak zaplanować wyjazd na wyścig F1/Wyjazd na Grand Prix F1 – poradnik

Zakup biletów

Jest kilka źródeł, gdzie można kupić bilet. Moim zdaniem najbezpieczniej jest tego dokonać przez oficjalną stronę Formuły 1. Dlaczego? Z kilku powodów. Przede wszystkim otrzymasz bardzo dobrą opiekę posprzedażową, która naprawdę dba o bezpieczeństwo transakcji i poprawność wypełnionych danych.

W naszym przypadku było tak, że kupiliśmy bilety – będąc fizycznie w Polsce, gdzie komputer był podłączony do amerykańskiej sieci za pomocą tzw. VPNa. Płatność odbywała się poprzez polską kartę kredytową. Po zakupie (jeszcze tego samego dnia), otrzymaliśmy e-mail, że będzie kontaktować się z nami przedstawiciel brokera z numeru monakijskiego, w celu „wyjaśnienia niejasności”. Rzeczywiście, kilka godzin później zadzwonił przedstawiciel – upewniając się, że nie zaginęła nam karta, a zakup został dokonany świadomie. Przy okazji potwierdził nasze dane osobowe. Do tego stewardzi zawsze są do dyspozycji pod telefonem w przypadku, gdybyśmy mieli jakiekolwiek pytania, co szczególnie się przydaje przed samym wyjazdem. Ot, choćby dzięki temu powstał niniejszy poradnik! 🙂

Ważną kwestią jest również bilet dla dziecka. Dziecko do lat 12 za bilet nie płaci. Jednak bilet mieć musi! Oznacza to, że podczas składania zamówienia, musisz dodać darmowy bilet do koszyka, który potem przyjdzie fizycznie razem z tymi przeznaczonymi dla dorosłych. Brak biletu powoduje, że dziecko nie zostanie wpuszczone na teren toru wyścigowego.

Kiedy kupić bilety?

Jak najwcześniej! Przede wszystkim, jeśli kupujesz bilet w tzw. przedsprzedaży oprócz benefitu w postaci 10% rabatu, masz również możliwość zarezerwowania konkretnych miejsc na trybunie. Jeżeli zatem upatrzyłeś sobie jakiś konkretny widok, to nie ma lepszej okazji, aby to wykorzystać. Potem miejsca przydzielane są losowo, ale w ramach tej samej transakcji. Nie ma zatem obaw, że kupując 3 bilety, każde z was będzie siedziało po różnych stronach trybuny.

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Trybuna czy trawa?

Przede wszystkim – wszystko zależy od zasobności twojego portfela. Bilety na trybuny rozchodzą się bardzo szybko. My zamówiliśmy je 22 listopada, podczas gdy wyścig odbywał się 4 sierpnia. A już w połowie grudnia biletów na najtańsze trybuny praktycznie nie było! Bilety na miejsca „stojące”, czyli właśnie na trawiasty teren otaczający tor – są dostępne praktycznie do ostatniej chwili. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by wziąć ze sobą kocyk i rozłożyć się niczym na pikniku. Wady? Nie wszędzie i nie zawsze dobrze widać. Do tego porządkowi dbają, by zachować metr odległości od siatki otaczającej tor.

Sami zdecydowaliśmy się jednak na trybunę. Dlaczego? Bo wyjeżdżając z siedmioletnim dzieckiem nie wyobrażaliśmy sobie, że będzie musiało stać cały dzień, by zobaczyć upragnione bolidy. Trybuna daje znacznie większy zakres możliwości – gdy jesteś zmęczony, możesz siedzieć. Gdy odczuwasz potrzebę rozprostowania kości – możesz z niej zejść i pospacerować po trawie.

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Zakwaterowanie

O hotel w trakcie weekendu wyścigowego jest ciężko, a ceny potrafią być astronomiczne – nawet do 3-4 tysięcy złotych za trzy noclegi. Warto zatem polować na okazje w popularnych serwisach do wynajmu hoteli. Czasem trafiają się okazje i nam np. udało się zarezerwować całe mieszkanie w cenie 110 euro za 3 noce, dla trzech osób w ścisłym centrum Budapesztu. Na terenie całego Budapesztu obowiązuje strefa płatnego parkowania, która wynosi ok. 8 euro dziennie. Na szczęście ta kończy się w piątek o godzinie 18, więc sobota i niedziela jest za darmo.

Zdecydować się możesz również na wynajęcie hotelu pod Budapesztem. Już 15-20 km od miasta ceny są znacząco niższe i oscylują w okolicach 400-500 zł za 3 noce. To jednak wiąże się z dłuższym dojazdem do samego toru (który omawiam szerzej w następnym akapicie).

Dla fanów namiotów oraz kamperów istnieje opcja wynajęcia miejsca na polu kempingowym nieopodal parkingów pod torem wyścigowym. Ceny zaczynają się od 204 euro za 2 osoby, na 3 noce (jedno miejsce kempingowe). Wybór należy do ciebie, chociaż bez problemu natkniesz się na komentarze w sieci, gdzie ludzie sobie bardzo chwalą… pobudkę spowodowaną ryczącymi bolidami, wjeżdżającymi właśnie na tor.

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Dojazd na Hungaroring

Istnieje kilka sposobów, by dotrzeć na tor Formuły 1.

  1. Dojazd darmowymi autobusami z przystanku Stadion autóbusz-pályaudvar. To specjalnie oznakowana linia autobusów, która jest darmowa dla każdego posiadacza biletu na F1 – nie ma znaczenia, czy masz bilet weekendowy, czy tylko na jeden dzień. Musisz jednak wiedzieć, że autobus zatrzymuje się w miejscowości Mogyoród, a stamtąd czeka cię 20/30-minutowy spacer do bram toru. Autobus odjeżdża średnio co 10-30 minut między godziną 7:00 a 13:00. Należy się jednak liczyć z tym, że wyjazd z toru to stanie w gigantycznej, czasem nawet dwugodzinnej kolejce do autobusu powrotnego!
  2. Dojazd własnym autem. Tor usytuowany jest mniej więcej 22 kilometry od centrum Budapesztu i należy kierować się na autostradę M3. Uwaga! Musisz mieć winietę przed wjazdem na autostradę. Tę jednak kupisz bez większych przeszkód na każdej stacji benzynowej. Przy torze Hungaroring znajdują się trzy parkingi dla aut i są one darmowe dla posiadaczy biletów. Parkingów jest dużo, a stewardzi dbają, by każdy się zmieścił na ogromnym parkingu utworzonym na… polu. Należy również liczyć się z tym, że na autostradzie prowadzącej do toru wyścigowego może być korek, dlatego warto wyjechać odpowiednio wcześniej. Tu dodam, że o ile najczęściej nie ma problemu z zaparkowaniem auta – tak po zakończonej imprezie (szczególnie niedzielnym wyścigu) opuszczenie parkingu może zająć sporo czasu. Czasem, czekając na wyjazd – można stać nawet 1,5 godziny w korku. Dlatego polecam po zakończonej imprezie nie śpieszyć się do samochodu a zamiast tego zawrócić do Fanzone, pod scenę, gdzie kierowcy są zapraszani na scenę. Czasem powiedzą coś zabawnego, czasem rzucą jakiegoś fanta (np. czapkę) ale na pewno podtrzymują emocje. W tym czasie samochody wyjadą, a ty bez nerwów będziesz mógł wyjechać.
  3. Dojazd taksówką lub uberem – Organizatorzy polecają co prawda trzy firmy taksówkarskie, ale jak w każdym mieście na świecie – należy bardzo uważać, bo oferty są zróżnicowane i można łatwo dać się oszukać. Do tego z taksówkami jest podobny problem jak z autobusami – wrócić chce każdy, a liczba miejsc jest ograniczona.
  4. Helikopterem. Czemu nie? Taka usługa kosztuje 185 euro w jedną stronę dla jednej osoby, ale jeśli chcesz mieć niezapomniane przeżycia, a akurat masz trochę wolnej gotówki?

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Wejście na tor

Organizatorzy na tor wpuszczają średnio na godzinę przed rozpoczęciem imprezy. Mimo wszystko zalecam być odpowiednio wcześniej, bo przy bramach wejściowych szybko gromadzi się spory tłum i cała procedura wejścia może zająć właśnie godzinę. Bilety musisz mieć zawsze przy sobie i nikomu poza organizatorami nie pokazuj kodów kreskowych oraz QR-kodów!

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Atrakcje na torze

W środku na wszystkich czeka tzw. Fanzone.

To nic innego jak strefa pełna sklepików z oficjalnymi gadżetami zespołów, a także oficjalne sklepy F1 Store. Ceny bywają różne – zwykle są dość wysokie. Sklepy znajdują się w zasadzie przy każdym sektorze i w każdym oferują to samo. Dla Polskich kibiców smutną wiadomością jest to, że praktycznie nie ma gadżetów z logiem Williamsa, gdyż ten nie udzielił nikomu licencji na nie. Szkoda. Podobne sklepiki znajdują się również przed torem i ceny są ciut niższe, szczególnie jeśli chcesz kupić czapkę, czy koszulkę z ubiegłych lat. Zatem są to zdezaktualizowane wzory (np. inne emblematy sponsorów), a czasem jak w przypadku zespołu Haas F1 – inna kolorystyka. Innych atrakcji jest całkiem sporo. W 2019 roku była wystawa poświęcona autom Jamesa Bonda „Bond in motion”. Można zatem zobaczyć słynne Aston Martiny, Roys Rollsy oraz BMW czy Jaguar. Tematycznych atrakcji też nie zabraknie. Możesz spróbować swoich sił przy wymianie opon w bolidzie, zobaczyć z czego składa się strój kierowcy a także przejść test sprawnościowy. Ten składa sie z ważenia, mierzenia obwodu szyi, sprawdzenia refleksu oraz wydajności na rowerze. Po wszystkim otrzymuje się wynik końcowy jak bardzo nadajemy się (albo nie) na kierowcę. W innym punkcie można nagrać filmik dla swojego kierowcy.

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Ważną częścią jest również wspomniana scena w pobliżu trybuny Silver. Tam właśnie pojawiają się kierowcy i czasem odpowiadają na pytania publiczności, czasem na te zadane przez konferansjera ale zawsze są to wielkie emocje, bo to jednak bliskie spotkanie z idolem. Jeśli jesteś głodny to możesz skorzystać z lokalnej gastronomii. Lokalna gastronomia to kwestia gustu – opinie są raczej takie, że jest niedobra i droga. Kupić można hotdoga (który wygląda jak gigantyczna kiełbasa wepchnięta w bagietkę), kebaba, frytki, grillowaną kiełbasę czy inne fastfoodowe przekąski. Wśród napoi cały przekroj – woda, napoje gazowane, piwo i – a jakże! – Red Bull.

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Najciekawszą z punktu widzenia biletu weekendowego jest wspomniany Public Pit Walk.

Jest to wydarzenie dziejące się w czwartek i to jedyna możliwość, kiedy można wyjść na płytę toru i zwiedzić jego spory kawałek. To również moment, w którym do garaży wprowadzane są bolidy (części do nich, przednie skrzydła itd.), gdzie zobaczyć można mechaników, którzy ćwiczą wymianę opon ewentualnie kończą prace nad bolidami, a także – jeśli masz szczęście – kierowców. Tak, czasem któryś z nich decyduje się wyjść do fanów i rozdać tam trochę autografów! Szanse na to są niewielkie – podczas naszego weekendu staliśmy przed garażem Roberta Kubicy ponad godzinę ale w końcu się udało i wyszedł do nas dając upragniony autograf. Kibice innych zespołów nie mieli tego szczęścia i musieli obejść się smakiem.

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Ponadto – warto wspomnieć, że kupując bilety na F1 tak naprawdę kupujesz bilety na aż 4 różne wydarzenia.

Są to wyścigi F1, F2, F3 oraz Porsche Mobil 1 Supercup, oraz poprzedzające je treningi i kwalifikacje. Weekend wyścigowy kończy się wraz z dekoracją zwycięzców wyścigu Formuły 1 w niedzielę. Niedzielny wyścig zaczyna się o godzinie 15:10 i trwa albo 70 okrążeń, albo 120 minut. Oznacza to tylko tyle, że jeżeli przez jakiś wypadek (który w F1 zwykle jest bardzo spektakularny) sesja wyścigowa się wydłuża, to obowiązuje limit czasowy. Proste!

Co warto dodatkowo mieć ze sobą

Hungaroring to dość specyficzny tor. Cienia tutaj niewiele, dlatego – jeżeli trafisz akurat na gorący weekend jak my – to koniecznie musisz mieć ze sobą dużo kremów z mocnym filtrem oraz nakrycie głowy. W sieci nie trudno natrafić na relacje osób, które dosłownie poparzyły się od palącego słońca. Na dnie plecaka warto mieć również foliowe sztormiaki na wypadek ulewnych deszczy, bo pogoda potrafi się dynamicznie zmieniać. Nie wolno wnosić parasoli, szklanych butelek czy wszelkich ostrych narzędzi, ale to raczej oczywistość. Możesz wnieść swój własny prowiant i napoje, ale w rozsądnych ilościach oraz koniecznie w plastikowych butelkach. Podobno organizatorzy są dość wyrozumiali. Osoby kupujące bilet na sekcję trawiastą mogą ze sobą również wnieść niewielkie, składane krzesełko dla swojej wygody.

Oprócz powerbanku warto również pomyśleć o dwóch dodatkowych rzeczach: gadżecie ulubionego zespołu oraz czegoś, na czym chciałbyś zdobyć autograf. To pierwsze, dlatego że na trybunach praktycznie każdy ma na sobie jakąś czapkę czy koszulkę i możesz czuć się zwyczajnie nieswojo, jeśli przyjdziesz ubrany „na cywila”. To drugie – bardzo rzadko bywają okazje, gdy jest możliwość zdobycia autografu. Gdy jednak się trafia – nie podarowałbyś sobie, gdybyś akurat nie miał na czym go zdobyć, prawda?

jak zaplanować wyjazd na wyścig f1

Co poza wyścigiem?

Atrakcje na torze trwają praktycznie codziennie od 9 do 18:30 (z wyjątkiem niedzieli, gdzie dekoracja zwycięzców kończy się ok. 17:30), więc niekoniecznie możesz mieć siłę, by przesiedzieć całe 3 dni na trybunie. Budapeszt to również atrakcyjne miejsca, restauracje oraz kawiarnie dlatego niedługo zdradzimy ci, co warto robić, jeśli potrzebujesz się na chwilę oderwać od zgiełku i emocji. Jeśli również byłeś na wyścigu i masz dobre rady dla naszych czytelników – nie wahaj się ich zostawić w komentarzach na dole. Stworzymy razem najbardziej kompletny poradnik dla kibiców!


Artykuł powstał we współpracy z GP Batteries

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub nas!