Strona główna » Ścieżka przyrodnicza Czahary – poznaj bagna, wśród których gromadzą się żurawie
czahary

Ścieżka przyrodnicza Czahary – poznaj bagna, wśród których gromadzą się żurawie

Ścieżka dydaktyczna Czahary to kolejne miejsce w Poleskim Parku Narodowym, które wprawia w zachwyt. Zobacz, dlaczego warto tam pojechać.

Ścieżka przyrodnicza Czahary to druga (z pięciu, na których byliśmy) ze ścieżek pieszych przygotowanych przez nadleśnictwo w Poleskim Parku Narodowym. To idealny przykład tego, że będąc w tym samym lesie, możesz poznać go od zupełnie innej strony, zobaczyć totalnie co innego, unikalnego i pięknego. Między innymi dlatego staramy się w miarę możliwości zwiedzać lasy kompleksowo – wybierając kilka ścieżek.

Ścieżka przyrodnicza Czahary

Ścieżka dydaktyczna Czahary w Poleskim Parku Narodowym została otwarta na początku 2018 roku. Co oznaczają Czahary? To określenie regionalne oznaczające porośnięte krzewami mokradła. Dębowe, drewniane kładki liczące 2 km na 6,5 km trasie – wybudowano na Bagnie Bubnów, więc pewnie powoli domyślasz się, co cię czeka… Cały spacer odbywa się na ogromnej przestrzeni wśród torfowisk niskich. Wokół jest ogromna bagienna łąka, pod drewnianą kładką chlupie woda, a ty jesteś na jej środku i zastanawiasz się, dlaczego tak późno tu przyjechałeś.

czahary czahary

czahary

czahary czahary

Parking

Parkingi na ścieżkę Czahary są trzy. Jeden położony na polance w Zastawiu znajduje się przy wieży widokowej. Ten pomieści dużą ilość samochodów, znajduje się tu wiata, łazienka, można rozpalić ognisko. Jego minusem jest odległość od ścieżki (ok. 1,5 km), ale w końcu po to się idzie na spacer, co nie? 😉 Do lasu cofasz się piaszczystą drogą położoną pośród pól.

czahary

Drugi parking jest pod samą kładką w Wincencinie. To raczej opcja dla rodzin z dziećmi – zmieści się tu znacznie mniej samochodów.

Ostatni parking jest na końcu ścieżki przyrodniczej w Pikulawce, ale to wybór dla tych, którzy podjeżdżają z drugiej strony PPN. Przez las prowadzi nieutwardzona droga, którą ciężko się poruszać samochodem. Są tam strasznie duże dziury i serio, jeśli nie szkoda ci zawieszenia – nie ryzykuj.

Informacje dla dzieciatych (ale nie tylko)

Jeśli byłeś lub czytałeś o ścieżce dydaktycznej Spławy – to wiedz, że Czahary są jej przeciwieństwem. O ile tamten spacer odbywa się w większości przez las – tutaj lasu praktycznie nie ma. To znaczy – jest, ale w oddali, stanowiąc doskonałe tło dla twoich zdjęć. Minusem tego jest to, że w cieplejsze pory roku musisz mieć ze sobą wodę. Z mostków ciężko zawrócić też do toalety – więc wszystkie takie sprawy trzeba załatwić na parkingu. Dopiero po zejściu z mostków – te 2 km, które pokonałeś mostkami, musisz teraz wrócić lasem. Miej w plecaku coś na komary i meszki!

Kładki na ścieżce dydaktycznej Czahary spełniają normy dla niepełnosprawnych. Bez problemu pokonasz całą trasę wózkiem dziecięcym. Podobno na ścieżkę można wejść z psem na smyczy i w kagańcu. No i najlepsze – ścieżka Czahary przez kilka lat będzie udostępniana bezpłatnie.

czahary czahary czahary

czahary czahary czahary

Dlaczego warto wybrać Czahary?

Ścieżka Czahary, a więc Bagno Bubnów to niskie torfowiska. Dziś wraz z Bagnem Staw stanowią one ptasią ostoję na rangę europejską. Mieszka tu 8 gatunków ptaków zagrożonych, wpisanych do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt. Lęgu dokonuje tu ponad 1% krajowej populacji uszatki błotnej i wodniczki! Ponadto występują tu: błotniak stawowy, kulik wielki, bekas kszyki, kukułka krwista i żuraw.

Dobra tak szczerze to sama kojarzyłam jedynie tego ostatniego. 😉 Jest ich tu najwięcej w regionie. Zresztą nie bez powodu w herbie Poleskiego Parku Narodowego jest żuraw. Tworzą one pary na całe życie, całkiem nieźle tańczą, aby zachwycić partnerki, a odgłosy, które z siebie wydają – zyskały nazwę „klangoru”. Bagno Bubnów jest największym torfowiskiem w Poleskim Parku Narodowym i to właśnie tutaj mają miejsce jedne z największych zlotowisk żurawi przed migracją jesienną i to właśnie tu przelatują one na noclegowiska. W szczycie zlotowisk zanotowano tu aż 3500 osobników! Prawdopodobnie część z żurawi przylatuje tu aż z Białorusi i Ukrainy, by ruszyć stąd na swoje zimowe wakacje.

Poruszając się po kładce w słoneczny dzień – mała jest szansa na ich spotkanie. Prędzej można je zobaczyć pod wieczór lub wczesnym rankiem. To jednak wcale nie umniejsza Czaharom uroku. Idąc po kładce co chwila słychać bulgot w zaroślach, a całe te torfowiska brzmią jak pas startowy, z tym że zamiast samolotów pełno tu innych ptaków i zwierząt.

czahary

czahary

czahary

czahary

czahary

Na myśl od razu cisną się pytania, że skoro to takie unikalne miejsce, to czemu wybudowali tu kładkę? No cóż – wybór mniejszego zła. Skoro turystów i tak kręciło się tu wielu – to lepiej, aby poruszali się niewielkim fragmentem Poleskiego Parku Narodowego, niż chodzili „gdziekolwiek” (czytaj WSZĘDZIE) i by straszyli zwierzęta i wydeptywali rośliny. Ciężko tu o ciszę, nawet kiedy nikogo nie ma na szlaku. Co chwila słychać urocze rechoty różnych stworzeń. Jeśli będziesz miał szczęście, to na tych terenach spotkasz łosia lub jelenia. Może usłyszymy kumaka nizinnego, żabę moczarową, żabę trawną, ropuchę szarą lub zobaczymy traszkę.

Mniej więcej w połowie trasy mostkami – odchodzi ścieżka, którą możesz zawrócić w kierunku samochodu. Krajobraz na całej ścieżce jest podobny, więc nie  ma obaw, że coś ciekawego przegapisz. Po drodze będziesz mijał kilka wiat z lepszym widokiem na całe torfowisko, gdzie przy okazji możesz się zatrzymać w cieniu. Dobrze mieć ze sobą lornetkę,  jeśli marzy ci się obserwacja ptaków. Na trasie znajdziesz też kilka tablic edukacyjnych dotyczących tutejszej flory, fauny i ekosystemu.

czahary

czahary

czahary

czahary

czahary

czahary

Ścieżka Czahary – dla kogo?

Ze ścieżką Czahary poradzi sobie każdy. To najlepiej przygotowana ścieżka w Poleskim Parku Narodowym, dostosowana też do wózków. Zyskuje w cieplejsze dni, kiedy na drewnianych kładach wylegują się jaszczurki. Idealne miejsce dla osób zainteresowanych ornitologią. Świetne dla osób, które nie chcą zamoczyć butów, a chcą zobaczyć z bliska torfowiska. Dobra do klimatycznych zdjęć. W sumie dobra dla każdego. 😉 Polecam!

Klaudyna Turczyńska

Nie może usiedzieć w miejscu, każdy weekend spędzałaby w trasie. Pasjonatka fotografii. Lubi odpoczywać na wsi, ale kocha miasto. Łatwo odnajduje się w każdej roli i nie potrafi spędzać czasu bezczynnie. Czasem można ja spotkać, jak pilotuje z dzieckiem samolot i bazgra kredą po chodnikach, malując kotki. Nie żyje bez kawy.

Spodobało się? Polub nas!

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!