Strona główna » 5 polskich gier na które czekam w tym roku
najlepsze gry 2018

5 polskich gier na które czekam w tym roku

Polska potęgą jest i basta. Tylko na ten rok przewidzianych jest kilkadziesiąt gier od polskich wydawnictw. Wśród nich tych 5 perełek, na które czekam z niecierpliwością!

2018 rok z początku zapowiadał się na nudny. Ot, brak wielkich premier od CI Games, które jest mocno poturbowane po średnio udanej premierze Sniper Ghost Warrior 3. Flying Wild Hogs pichcą coś w swoich pomieszczeniach biurowych, nie bardzo chcąc się czymkolwiek chwalić, z kolei CDProjekt Red przygotowuje się do oficjalnego launchu średnio interesującego mnie Gwinta i do pierwszej publicznej prezentacji Cyberpunka 2077.

Dobra. To ten moment. Czas na moją krótką opinię Sniper Ghost Warrior.Grę ogrywam cały czas na Xboxie. Nie ukończyłem…

Posted by Filip Turczyński on Sonntag, 30. April 2017

Kiedy jednak na spokojnie przejrzeć katalogi wydawnicze, można się dokopać do kilku, naprawdę interesujących gier. A wśród nich są takie, do których wzdycham od momentu gdy, je ujrzałem.

Pure Farming Simulator

Techland jest wyjątkowo mocno zapracowany. Z jednej strony pracuje nad niezapowiedzianym jeszcze Dying Light 2, z drugiej nad grą cRPG z otwartym światem a ptaszki ćwierkają, że czeka ich jeszcze debiut na giełdzie w drugim kwartale tego roku. Żadna z tych gier jednak nie ukaże się w tym roku, ale dla wypełnienia kalendarza wydawniczego jest nowo powstający symulator farmy Pure Farming Simulator.

Nie, żebym się jakoś specjalnie ekscytował tym gatunkiem. Nie ma się jednak co oszukiwać – to jeden z najbardziej kasowych gatunków, jaki w ostatnich latach istniał. Nic zatem dziwnego, że każdy dystrybutor chce mieć taki tytuł w swojej ofercie. Jeszcze lepiej – swój własny tytuł.

Miałem okazję widzieć wczesny prototyp Pure Farming od Ice Flames i już wtedy wyglądał bardzo interesująco. Warszawskie chłopaki dzięki wsparciu Techlandu mogą naprawdę namieszać swoim tytułem na rynku, a newsy publikowane przez wydawcę w sumie tylko cieszą. Licencje na samochody, przyczepy czy poprawiająca się z każdym screenem grafika daje nadzieję na naprawdę udany debiut.

I właśnie dlatego czekam na ten tytuł. Trzymam kciuki za ludzi z Ice Flames. Jeśli im się uda, to logo ich studia rozbłyśnie na mapie polskich producentów. A tych nigdy za wiele!

Frostpunk

Nowa gra od twórców This War of Mine. I w sumie to jedno zdanie wystarczyłoby za pełen opis. Tym razem cofamy się delikatnie w przeszłość, a dokładniej do XIX wieku, gdy większość ludzkości, fauny i flory została pochłonięta przez lodowiec. Ocalała garstka znalazła schronienie w niewielkim mieście, którym będziemy musieli zarządzać. Jak zawsze, twórcy postawią nas przed dylematami moralnymi i trudnymi decyzjami.

O jakość produkcji jestem spokojny. To przecież 11bit studios, znane z tego, że ich gry są zawsze dopracowane w najmniejszych detalach i świetnie udźwiękowione. Już teraz udostępnione fragmenty rozgrywki dają nadzieję na więcej.

W ostatnich dniach coś ruszyło się na ich oficjalnych profilach społecznościowych, sugerując jedno – premiera zbliża się wielkimi krokami!

We the revolution!

Gra, w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia. I to tytuł, za który ściskam kciuki najmocniej z całego zestawienia. Tworzony przez krakowskie Polyslash a wydawany przez ciągle niewielkiego wydawcę, jakim jest Klabater. W We the revolution wcielamy się we francuskiego sędziego z czasów rewolucji francuskiej. Zadaniem gracza będzie przeprowadzenie całego procesu, wysłuchać różnych świadków, przejrzeć dowody i na końcu podjąć najtrudniejszą decyzję. Wydać wyrok. To wszystko wydałoby się proste, gdyby nie wpływ polityki. Często trzeba będzie brać pod uwagę naciski polityczne jednej z frakcji, a także – samych mieszkańców Paryża i kto wie – może najlepszy przyjaciel wbije ci nóż w plecy?

W grę miałem okazję zagrać już na ubiegłorocznym Digital Dragons i prezentowała się zjawiskowo. Graficznie śliczna, udźwiękowiona porządnie i niebanalne rozprawy sądowe połączone z przyjemnym gameplayem – to coś, co zaostrzyło mój apetyt. To gra, która spodoba się zarówno tobie, jak i twojej żonie i dziecku. Czekam!

My memory of us

Wojna to jeden z bardziej nośnych tematów na grę. Nic zatem dziwnego, że kolejni twórcy osadzają w tych realiach swoje produkcje. Jeżeli są dobre, to czemu nie? My memory of us to dzieło Juggler Games, które będzie wydane przez IMGN.Pro

Platformówka opowiada o historii dwójki przyjaciół, która została uwięziona w części miasta po tym, jak zły król postanowił je podbić. Gracz będzie sterował obydwoma bohaterami, których każdy z nich będzie miał odmienne umiejętności.
Gra już teraz zbiera nagrody na różnych targach. Sam miałem okazję chwilę pograć na wspomnianych Digital Dragons, a jej trailer możecie zobaczyć poniżej.

Ancestors: Legacy

Skaczę po tych gatunkach gier, ale to tylko świadczy o tym, jak szeroki wahlarz umiejętności mają polscy programiści. Ancestors to nowa produkcja studia Destructive Creations, znanego choćby z bardzo kontrowersyjnego Hatred.

Tym razem o kontrowersjach nie ma mowy. Dostajemy rasowego RTS’a, w którym pod kontrolę dostajemy jedną z czterech frakcji: Słowian, Germanów, Wikingów i Anglosasów. Bój toczyć będziemy zarówno w rozbudowanej kampanii single player, jak i sieciowo z innymi w multiplayerze. Od strony technicznej ciężko jest grze cokolwiek zarzucić. Modele, jak i lokacje są dopracowane, dźwięki bardzo przyjemne dla ucha. Fajnym dodatkiem jest również możliwość przybliżania kamery aż do pojedynczej jednostki.

Dla Destructive Creations to jak dotychczas największa z gier, którą opracowali. I obawiałbym się o to, czy podołają wyzwaniu, gdyby nie fakt, że do zespołu dołączył Tomek Gop stojący dotychczas za obydwoma Wiedźminami oraz Lords of the Fallen. Gop zwyczajnie nie dowozi złych gier!

A może o czymś nie wiem?

To moja tegoroczna Wielka Piątka. Kto wie, może któreś ze studiów do tej pory siedziało cicho i wyskoczy ze swoją grą niczym ja z konopi? Nawet jeśli nie, to liczę, że powyższe tytuły w zupełności wystarczą mi, by uznać 2018 rok za świetny! A jeśli ty też czekasz na jakąś polską grę, koniecznie daj znać w komentarzu!

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

Bądź na bieżąco! Polub nas!