Strona główna » Motorola Moto G 5G Plus – sympatyczny średniak o przydługiej nazwie
motorola moto g 5g plus

Motorola Moto G 5G Plus – sympatyczny średniak o przydługiej nazwie

Moje spotkanie z Motorolą po latach, wypadło w przyjemnych okolicznościach. Jednak nie bez zastrzeżeń!

Motorola to ciekawy temat na rynku tech. Kiedyś obiekt westchnień za sprawą legendarnego modelu Razr, dziś szukająca swego miejsca. Doceniam jej starania bowiem szalenie podobał mi się Moto G z 2015 roku, gdy miałem okazję ją testować, a także opisywana przeze mnie lata później idea modułów, która również została wykonana znacznie lepiej niż u konkurencji. Gdy więc nadarzyła się okazja na testy nowego modelu z serii G, trudno było z niej nie skorzystać.

Średniak w cenie flagowca

Jeszcze kilka lat temu standardowym przedziałem cenowym wśród telefonów flagowych było 2200-2600 zł. Potem ceny zaczęły lawinowo rosnąć i sam już kupowałem swojego obecnego Galaxy S9 Plus za kwotę 3600 zł (gdzie miałem farta, bo łącząc kilka promocji udało mi się zbić cenę do ok. 2600). Dziś na nikim nie robi wrażenia cena flagowego telefonu sięgająca 5000 a nawet 6000 zł. W mojej ocenie jest ona absurdalna, bo sprawiła, że dziś w cenie 1900 zł znajdują się tzw. średniaki – czyli telefony idealnie skrojone pod ofertę operatorską. Telefony takie jak Moto G 5G Plus.

Konstrukcja

Moto G 5G Plus to ładny telefon. Jest on nieco podłużny, ze względu na zastosowany wyświetlacz o proporcjach 21:9 (o nim za chwilę). Wykonany został z plastiku, który pod względem konstrukcji uważam za największą wadę. Mam po dziurki w nosie szklanych obudów, które pękają od delikatnego stuknięcia, ale plastik w telefonie za blisko 2000 zł jest absolutnie nie do przyjęcia. Mimo to podoba mi się zastosowanie zarówno wzoru na tylnej obudowie, jak i samego koloru.

Na tylnej obudowie znajduje się jakże modna, czterooczkowa wysepka aparatu a na dole, wśród największych zaskoczeń jest gniazdo na słuchawki! Zaokrąglone krawędzie sprawiają, że mimo obłego kształtu, trzyma się go pewnie i nie miałem obaw, że wypadnie mi z ręki.

motorola moto g 5g plus

Ekran

Wspomniany ekran ma wydłużone proporcje. Czemu ma to służyć? Cóż, jest to ukłon szczególnie wobec zwolenników wszelkiej maści mediów społecznościowych. Na takim ekranie mieści się więcej treści z Facebooka, Twittera czy Instagrama. Ze zwykłych stron www również, ale kto by się tym przejmował, prawda? Dodatkowo wspiera on odświeżanie na poziomie 90Hz, co sprawia, że przewijanie ekranu jest bardziej płynne i przyjemne dla oka. Fanów filmów i seriali z pewnością ucieszy obecność HDR.

Pod względem użytkowym jest bardzo dobrze. Widoczność w słońcu bardzo dobra, kąty widzenia również. Czasem przeszkadzają trochę zbyt zimne kolory i fakt, że nie da się tego zmienić, ale ten element pozostaje już kwestią gustu.

Serce telefonu

Cóż, po zastosowanej obudowie widać, że telefon nawet nie aspiruje do miana flagowca. Podobnie jest z podzespołami, wśród których należy wymienić Snapdragona 765 5G wspomaganego 6GB Ram. To procesor wystarczający do większości podstawowych zastosowań, chociaż czasem chciałoby się, by popracował ciut szybciej. Szczególnie na nowszych, bardziej wymagających grach. Miłym dodatkiem, podkreślonym już w nazwie telefonu – jest obsługa nowoczesnej sieci 5G. Tej niestety, nie miałem jak sprawdzić. Jest to jednak obietnica złożona na przyszłość i bardzo ważny element dla każdego, kto nie lubi zmieniać telefonów zbyt często.

motorola moto g 5g plus

Aparat i bateria

O ile to drugie za sprawą pojemności aż 5000mAh potrafi zachwycić, bo trzyma nieco ponad jeden dzień na jednym ładowaniu, tak aparat potrafi rozczarować. Mimo poczwórnego oczka zdjęcia wychodzą nader przeciętnie i potrafię wychwycić to nawet ja, totalny laik, jeśli chodzi o fotografię. Aparat ma tendencję do prześwietlenia kadrów a w słabym świetle ma z kolei problemy z sensownymi fotografiami. Śmiało mogę stwierdzić, że oczka aparatu są tutaj bardziej bajerem dla mało wymagających użytkowników, niż sprzętem dla fanów mobilnej fotografii.

Średniak dla mas

Jak wspomniałem na wstępie – to telefon dla mas i ludzi, którzy wymagają od telefonu przede wszystkim długiego działania na jednym ładowaniu, i solidnej słuchawce, która służy przede wszystkim do dzwonienia oraz surfowania po sieci. Moto G 5G Plus pod tym względem nadaje się wprost wybornie i nie zdziwię się, jeśli będzie chętnie wybierana. Jeśli jednak jesteś twórcą internetowym, planujesz tworzyć za pomocą telefonu jakiekolwiek treści, to lepiej poszukać czegoś innego.

Niemniej, jestem bardzo zadowolony z tej krótkiej randki z tą słuchawką. Przez blisko 3 tygodnie nie sprawiła mi zawodu, korzystało mi się z niej bardzo wygodnie i wyglądała przy tym bardzo atrakcyjnie.

Filip Turczyński

Zawodowo inżynier jakości oprogramowania. Pracowałem przy kilku grach w tym przy Wiedźminie oraz w firmach LG i Samsung przy telefonach komórkowych. Pasjonat i kolekcjoner gier (kilkaset) i konsol (11). Uwielbia aktywnie spędzać czas wolny ze swoją rodziną.

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj by dodać komentarz

Chcesz więcej? Dołącz do grupy!

Spodobało się? Polub :)