Ogórki po chińsku – przepis na najlepsze ogóry w sieci

ogórki po chińsku

Nie wiem – co mnie podkusiło, żeby zrobić kuchnię otwartą na salon. Taki „nowoczesny” design miał być. No ja pierdolę.

Czy wy wiecie, jak kobieta potrafi gadać, jak kupicie coś nie po jej myśli?
– Kup czosnek – powiedziała – Dwie główki. Słoiki, takie wiesz… mniejsze od takich typowych, ale większe od tych od dżemu. Kup ich 20 albo nawet 25, bo kupiłam 5 kg ogórków, hehe… Muszę to przerobić. Ahhh! I trzy cytryny mi kup, bo strasznie pić mi się chce.
– Yyy, aha, ok.

Narzuciłem kurtkę, poleciałem do sklepu, no bohater w swoim domu, że hej!

Najpierw czosnek – proste. Opakowanie 4 główek za 1.90 albo 1 główka po 2 złote. Wziąłem to tańsze, a co, niech ma! Na później się przyda i dumna będzie, że nie przepłaciłem.
Odliczyłem 3 cytryny i wziąłem się za wybieranie słoików. Co inny to ładniejszy – z uwypukleniami, ze wzorkiem, przeźroczysty, półokrągły, do wyboru do koloru, no masakra! W końcu się ogarnąłem – słoik, to słoik, wziąłem takie à la babcia i odliczam 25. Na wszelki wypadek schodzę jeszcze do działu z dżemami – przykładam, patrzę.
No większy. Mózg pracuje na wyższych obrotach, w końcu jest! Decyzja!

Biorę, lecę do kasy, do domku, do żony.

Przekazuję torbę, czekam na coś w stylu: „cudownie, jesteś moim bogiem”, a ta zaczyna swoje „bleble”:
– Kupiłeś czosnek chiński, a miał być polski, słoiki są za wielkie, i teraz zamiast 25 przetworów wyjdzie mi z 9. I gdzie są moje 3 cytryny?
– No w torbie, nie widzisz? – mówię, trochę z fochem, a ta… w śmiech.
– „Trzy Cytryny” do picia matołku. Chodziło mi o oranżadę, a nie owoce.

Eh. No mówię wam, nie wiem – po co one wyłażą w ogóle z tej kuchni.

W każdym razie – wzięła się za robotę i po kilku dobrych godzinach zademonstrowała mi swoje dzieło – ogórki po chińsku. Serio – najlepsze ogóry, jakie w życiu jadłem. Słodko – pikantne, lekko czosnkowe o wyrazistym smaku, niewalące octem. Jeśli macie ochotę na niebo w gębie – podaję przepis.

ogórki po chińskuogórki po chińsku

Składniki  (10 niewielkich słoików):
  • 2,5 kg ogórków
  • 1 główka czosnku
  • 4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka chilli
Zalewa:
  • 1 1/2 szklanki octu
  • 1 szklanka soku uzyskanego z ogórków
  • 8 łyżek oleju
  • 3 szklanki cukru
  • 2-3 łyżki miodu
  • ziele angielskie
  • listek laurowy
Wykonanie:
  • Ogórki pokroić w podłużne paski. Zasypać je solą, wymieszać i odstawić na 6 godzin, albo najlepiej na całą noc, aby puściły sok.
  • Odcedzić ogórki z soku, przelewając go do innego naczynia. Dodać do soku przeciśnięty przez praskę czosnek, wsypać chilli, wymieszać i ponownie zalać ogórki. Odstawić na kolejne 6 godzin.
  • Po upływie wyznaczonego czasu ponownie odcedzamy sok do drugiego naczynia. Przekładamy ogórki do słoiczków.
  • Bierzemy się za zalewę. Do garnka dodajemy kolejno ocet, sok z ogórków, olej, cukier, miód, ziele i listek i wciąż mieszając, doprowadzamy do wrzenia. Odstawiamy z ognia i zalewamy słoiki gorącą zalewą.
  • Pasteryzujemy słoiki około 20 minut.

Polecam,
Filip Turczyński 😉

 

O autorze

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.