Kolejka – gra planszowa, w której robisz zakupy, nie wydając grosza

kolejka gra planszowa

Jestem za młody, by pamiętać czasy, kiedy na półkach… nic nie było. PRL to okres, który „odżył” – jego elementy wykorzystywane są dzisiaj w pop kulturze, w gadżetach, filmach oraz grach.

Im bliżej do świąt, tym coraz częściej słyszę tekst:
– A co ty tam możesz wiedzieć! Kiedyś, aby dostać głupią czekoladę, trzeba było iść do szpitala oddać honorowo krew. A mandarynki? Prawie że rarytas. To były święta! A jak się szynkę miało, to dopiero było coś…

Niewątpliwie ciężko wyobrazić sobie „nic”. Gołe półki są abstrakcją dla mojego pokolenia, a gigantyczne, kilometrowe kolejki dzisiaj przeznaczone są dla naprawdę topowych produktów. Mało kto chciałby powrócić na stałe w czasy PRL-u, ale wielu ludzi chce, choć na chwilę poczuć tamtejszy lifestyle. Świadczy o tym dobitnie ogromny sukces gry planszowej „Kolejka”, autorstwa IPN. Jest to gra skierowana dla 2 do 5 graczy, w której chodzi o to by… wystać po zakupy ze swojej listy.

kolejka gra planszowa

Pierwsze wrażenie po otwarciu pudełka przeszło moje oczekiwania. Gra kipi od szczegółowości, począwszy od samego pudełka, które wygląda, jakby było zapakowane w szary papier – aż po drewniane pionki i na instrukcji kończąc. Ta ostatnia ma nawet imitację plam po kawie i zawiera krótkie wyjaśnienie o tych trudnych czasach. Na kartach do gry znajdują się zdjęcia prawdziwych produktów, za którymi szaleli nasi rodzice oraz dziadkowie. Wszystko jest tak klimatyczne i dopracowane, że gra mimo prlowskiego wydźwięku, doskonale nadaje się również na współczesny prezent.

kolejka gra planszowa kolejka gra planszowa

Sama rozgrywka zajmuje trochę ponad godzinę gry i warto mieć przy sobie osobę, która wcześniej rozegrała już kilka partii. Pomimo że zasady są napisane bardzo przystępnie i już za 3 razem nie musiałem zerkać do instrukcji – na samym początku jest trochę trudno załapać, w jakiej kolejności wykonać poszczególne czynności.

Zasady

W dużym skrócie – trzeba zrobić zakupy. W tym celu każdy z graczy losuje swoją listę zakupów i ustawia swoją rodzinę (5 pionków) pod wybranymi sklepami. Sęk w tym, że nie wiemy, w którym sklepie będzie dostawa i czy na 100% znajdziemy w nim to, czego szukamy. Na końcu każdej kolejki ustawia się spekulant – czarny charakter, który może nam sprzątnąć w ostatniej chwili towar sprzed nosa.
„Walcząc” o rzucony towar – posługujemy się kartami kolejki. Możemy użyć przeciwko rywalom wybranych kart np. „pan tu nie stał” przesuwając pionek o jedno pole, użyć „matki z dzieckiem” przepychając się bez kolejki, bądź „towar spod lady” i zabrać go bez gry.

kolejka gra planszowakolejka gra planszowa

Za co pokochałem tę grę?

Przede wszystkim za naprawdę fajnie oddane realia tamtych czasów. Można sobie uzmysłowić, jak nasze matki czy ojcowie kombinowali, by dostać to, czego potrzebowali.
Ponadto wykonanie! Gra do tanich nie należy, ale tutaj widać, na co poszły pieniądze. Użyty karton oraz papier jest wysokiej jakości, plansza do gry przetrwa lata, a pionki są naprawdę solidne. Do tego instrukcja napisana z jajem i w sposób typowy dla tamtego okresu.

Kiedy dwa lata temu kupowałem „Kolejkę”, nie przypuszczałem, że zrzuci ona z piedestału „Monopoly” – na którym się wychowałem. Z przyjemnością powracam do niej w długie, zimowe wieczory, bo zapewnia masę zabawy i śmiechu. Tym bardziej że to jedna z tych gier, w których przewagę ma czynnik losowy, więc wszystko może zmienić się w niej w przeciągu krótkiej chwili.

Do gry można dokupić także dodatek „Ogonek”. Wprowadza on kilka zmian takich jak: możliwość zagrania w 6 osób (w oryginale w 5), modyfikację globalnych zasad gry poprzez wprowadzenie Trybuny Ludu, a także dodatkowy środek płatniczy – wódkę.
W mojej opinii dodatek ten jest zbędną komplikacją i jeśli nie kupicie go na początku, spokojnie można się bez niego obejść. Zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że jest bardzo trudno dostępny i jeśli się nie kupi w zestawie z „podstawką”, to później dorwanie go graniczy z cudem.

Gra „Kolejka” to dobrze zainwestowane pieniądze – nie tylko pod choinkę, ale także na małą imprezę, czy zabicie nudy w czwartek wieczorem.

O autorze

Filip Turczyński

Fan technologii mobilnych oraz wyznawca chmury obliczeniowej. W wolnym czasie nie pogardzi dobrą grą. Prywatnie szczęśliwy mąż i ojciec. Lubi pyzy i kotlety mielone.

  • Bardzo fajna gra 🙂 Podpisuję się pod recenzją.
    Grałem w nią dwa razy w 5 osób, w tym ja i przyjaciółka pierwszy raz. Za drugim razem już wygrałem 🙂

    • No własnie wbrew pozorom ciężko w nią wygrać… i to jest fajne! I śmiechu przy tym dużo! 🙂

      • Dokładnie 🙂 Podczas drugiej rozgrywki już wiedziałem o co w niej chodzi i pilnowałem starego wygi-zwycięzcy pierwszej rozgrywki. pozdrawiam 🙂

  • Moja siostra na 20 lat, więc nie ma szans, by pamiętała tamte czasy. Jest jednak wielką fanką gier planszowych, więc Kolejkę kupiłam jej jako prezent pod choinkę. Ucieszył mnie ten wpis, bo to znaczy, że być może gra spodoba się także mojej siostrze (a nie ukrywam – jak ją kupowałam, to kierowałam się trochę własnymi odczuciami) 🙂