Mamy święto Niepodległości! Cała Polska na kolanach

polak patriota

Gdy czasem zdarzy mi się obejrzeć relację, jak nasi sąsiedzi obchodzą swoje święta narodowe – kiwam głową z uznaniem i żałuję, że w Polsce tak nie ma. Radość, parada, festyn i duma z państwowej flagi to coś, co ciężko dostrzec na ulicach Warszawy w Dniu Niepodległości.

Przeciętny Polak 11 listopada ponarzeka na zamknięte sklepy i na swoim 46″ ekranie obejrzy składanie wieńca i przemówienie prezydenta RP, który zapewni nas o stabilnych sojuszach, które należy wzmocnić przez zwiększenie nakładów na własną obronność. Chwilę potem zobaczymy przemarsz osobowości mających monopol na patriotyzm, które wrzaskiem i bójkami będą walczyć z kwiatową tęczą i ludźmi, którzy odważyli się tego dnia wyjść na ulice. To tak à propos tego bezpieczeństwa. 

Mało kto z nas wywiesi biało-czerwoną flagę. Nic zresztą dziwnego – coraz więcej osób wstydzi się przyznawać, że jest Polakami. W kampaniach na stanowiska rządowe zapewnia się ludzi o nowej Norwegii. Polskim emigrantom wprost mówi się, że nie mają po co do Polski wracać, bo na europejskim socjalu będzie im lepiej. Nasz kraj kojarzy się z obciachem i zaściankowością, trzeci kraj gdzie pola cebulą stoją. Prawie wszystkie święta to rocznice obchodzone na cmentarzach lub ze śmiercią w tle. Poprzedzone uroczystą mszą jak na świecki kraj przystało. Wmawia nam się, że nie mamy być z czego dumni, a największym wyróżnieniem jest dla Polski wzmianka w jakimś zagranicznym szmatławcu. Patrioci zostali sprowadzeni do zwykłych fanbojów, którzy nie widzą w swoim kraju kompletnie żadnych wad, a każdego „innego” należy pięścią upomnieć, gdzie jest jego miejsce.

polak patriota

polak patriota

A przecież nie musi tak być.

Zdaję sobie sprawę, że obecnie nie ma jeszcze mody na bycie Polakiem. Myślę, że dopiero w ciągu kilkudziesięciu najbliższych lat coś się w tej materii powoli zmieni. Od początku 2014 roku jeżdżę namiętnie po naszym pięknym kraju i spotkałam już kilkanaście osób, które tworzą kulturę lub umiejętnie przekazują wiedzę i pamięć o przodkach. Szkoda, że prawdziwi patrioci są niewidoczni dla mediów, a najwięcej uwagi poświęca się chuliganom.
Łatwo jest narzekać na nasze miejsce zamieszkania, pracę czy kulturę. Wiadomo, że masa rzeczy jest jeszcze do poprawy, ale nie zmienia to faktu, iż żyjemy w pięknym kraju mającym nam naprawdę wiele do zaoferowania. Mamy bogactwo kulturowe, środowiskowe, wiele inicjatyw społecznych i ludzi, o których warto mówić, a którzy nie pchają się przed kamery.

polak patriota

polak patriota

polak patriota

Dlaczego Anglik za granicą czuje się jak ryba w wodzie?

Bo ma świadomość wartości swojego kraju i ją wykorzystuje. Chwali się osiągnięciami swojej nacji oraz przodków. My, Polacy – takiej świadomości często nie mamy i nie chcemy mieć. Nie potrafimy zrozumieć, że być Polakiem to chwała, a nie wada! Kilkadziesiąt lat naszej historii, sukces sprowadzał się do wyjazdu za granicę i nauczeniu się biegle języka, żeby jak najmniej przypominać mało bystrego polaczka, który robił za najtańszą siłę roboczą. Nie jest łatwo ten pogląd zmienić.

Moim marzeniem jest, by w Polsce zapanowała moda na polskość. Byśmy zaczęli dostrzegać piękno otaczającego nas lokalnego-świata. Wierzę, że przybliżając wam chociaż część miejsc, przyczynimy się do wzrostu tej świadomości, a wyznacznikiem sukcesu Polski nie będzie jedynie jakaś tam wzmianka w zagranicznej gazecie. Wierzę głęboko, że będziemy umieć obchodzić więcej świąt radosnych, podczas których będzie się wspominać o sukcesach naszego Państwa – bez oglądania się na koszty, śmierci, czy porażki…

polak patriota

Czy warto zatem być patriotą?

Tak! Zdecydowanie! Jednak patriotą mądrym i konstruktywnym. W żaden sposób nie przemawia do mnie stwierdzenie, że patriota powinien kochać kraj taki jaki jest – zarówno za wady, jak i zalety. Prawdziwy patriota wstaje w końcu z klęczek i chwali się sukcesami i zaletami kraju, pracując ciężko nad wadami. Wszystko to robi po to, by jego nacja jeszcze bardziej wysuwała się do przodu, a następne pokolenia również miały powody do dumy.

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.

  • Patriotą zawsze warto być od tych najmniejszych po największe sprawy. Wtedy jest to szczery patriotyzm, a nie pokazówka od wielkiego święta.