Strona główna » Kto pozmywa? – genialna gra planszowa, która rozwiąże twój problem!
kto pozmywa gra planszowa

Kto pozmywa? – genialna gra planszowa, która rozwiąże twój problem!

Z przerażeniem obserwowałam rosnącą górkę naczyń w naszym jednokomorowym zlewie. Najpierw czekałam, aż Filip zorientuje się, że przegina i sam z siebie weźmie się do roboty. Kiedy jednak przyniósł kolejny kubek po wypitej herbacie i zaczął rozkminiać jak postawić go na nowo powstałej wieży - nie wytrzymałam. Cholera jasna! Kiedy w końcu pozmywasz?!

– Ej, a dlaczego ja mam zmywać? – spojrzał na mnie z miną zbitego psa, ale podniósł gąbkę.
– Bo ja ostatnią godzinę spędziłam w kuchni! – wkurzyłam się – Kto gotuje, ten nie zmywa – dodałam już spokojniej i zwiałam do salonu, żeby mu się nie odwidziało.

Ogarnął się, pozmywał i nawet mnie przeprosił. Ba! Przez chwilę wydawało mi się, że coś zrozumiał, bo już od następnego dnia dzwonił w porze lunchu i rzucał do słuchawki:
– Kochanie! Zrób sobie wolny wieczór, dziś na obiad ja coś przygotuję!

Och, jak cudownie!

W poniedziałek przytargał pizzę, we wtorek chińczyka, w środę KFC, a w czwartek zabrał mnie do knajpy. W piątek nie odebrałam i nagotowałam gar pomidorówki na cały tydzień. Co jak co, ale moja wątroba, waga i portfel pomysłów mojego męża długo nie wytrzyma.

Trzeba było opracować plan B.

Bo ja nie cierpię zmywać zleżałych, brudnych talerzy i wyciągać resztek żarcia z odpływu.  I wkurzam się, gdy mój facet wrzuca torebkę herbaty do zlewu albo – co gorsza – owija ją dookoła ucha od kubka. Doskonale też rozumiem ludzi, którzy montują sobie zlew pod oknem, aby choć trochę umilić sobie nużącą czynność. Z drugiej strony – jak podzielić to zmywanie, skoro każde z nas do rubryczki „obowiązki domowe, których nie lubię” – wpisuje właśnie to?

Naszą zmywarkę pokochałam od pierwszej chwili, miłością absolutną i niezaprzeczalną. Była wybawieniem, kompromisem i w ogóle ach i och! Po pierwszym zmywaniu stwierdziłam, że jest to jeden z najlepszych sprzętów kuchennych. Wstawiasz naczynia, wrzucasz kostkę, wciskasz przycisk i voila! Po godzinie wyciągasz czyste i lśniące. Niby też trzeba wstawić tam te talerze i wyjąć je jak skończy program, ale to już nie to samo co zmywanie w zlewie!

Niestety zmywara wysiadła ledwie tydzień temu, a już można było powiedzieć, że mamy poważny problem. Wraz z jej zgonem stwierdzonym przez pana Stasia, w naszej kuchni zapanował artystyczny nieład, który zaczął się przenosić na kolejne pokoje. Mój facet bowiem uznał za dobrą taktykę – nieodnoszenie rzeczy do zlewu. Jak mętnie tłumaczył – wtedy tak nie razi piętrząca się liczba naczyń.

Kiedy w ramach kompromisu zaproponował mi jednorazowe talerze, nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać.

W rezultacie zadzwoniłam do kumpeli, która po wysłuchaniu moich żali zaproponowała mi, abym kupiła… grę.
– Chyba zwariowałaś! Jeszcze nagrodę mu kupię, to w ogóle uzna, że królewicz z niego!
Mimo to kazała zaryzykować. Niewielkie pieniądze, a przynajmniej będzie sprawiedliwie. W końcu – kto przegra, ten zmywa.

kto pozmywa gra planszowa kto pozmywa gra planszowa

Kompaktowe pudełko, kolorowe grafiki i prosta, szybka rozgrywka, w której nie trzeba się głowić nad kolejnymi ruchami. „Kto pozmywa?” przypomina nieco karcianą „wojnę”, zasady są banalne, więc do rozgrywki można wciągnąć też dzieci lub… niedomyślnych współlokatorów.

Co jednak najważniejsze – problem ze zmywaniem się skończył. Umówiliśmy się z Filipem na początku, że każde z nas będzie respektować wynik gry niezależnie od tego, jaki on będzie.

A, że na razie cały czas on zmywa…

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.

Bądź na bieżąco! Polub nas!