Drożdżowe bułeczki kotki. Najsłodsze w całym internecie

drożdżowe bułeczki

Podobno koty opanowały internet. Mam nadzieję, że moje również!

Są takie ciasta, które robię raz do roku. Mam na myśli np. takie drożdżowe. Wiecie – sprawdzony przepis, ciasto z pokolenia na pokolenie i te sprawy. Nie ma tam za bardzo, w czym szaleć, czy zmieniać w przepisie – bo po co poprawiać coś, co już jest genialne. Wyjmuję po prostu przepiśnik i jadę po kolei z listą – mieszanie składników, wyrabianie ciasta, wyrastanie, prostokątna blacha, do piekarnika i sru na talerz.

W niedzielne popołudnie miałam jednak ogromną potrzebę coś urozmaicić i zainspirowana jakąś wielkanocną reklamą, w której pani domu wyjmuje z piekarnika urocze, pachnące bułeczki-króliczki – postanowiłam jako bazy użyć właśnie wspomnianego drożdżowego.
Wszystko szło pięknie do momentu, kiedy za pomocą nożyczek, próbowałam wyciąć dwa królicze uszy. No za każdym razem wychodziły zbyt krótkie, a bezkształtna kulka zaczynała dziwnie przypominać… małe, tłuste kotki. Doczepiłam im więc długie ogony i voila udajemy, że taki był zamysł. 😉

drożdżowe bułeczki

Jeśli jednak czujecie, że robienie kotów nie jest dla was – z powodzeniem możecie zrobić zwykłego drożdżaka, w podłużnej blaszce – zastępując jedynie czas na końcu ok. 30-40 minutami (do suchego patyczka).

Składniki:
  • 500 g mąki pszennej
  • 3-4 dag świeżych drożdży (niecała połówka)
  • 1/2 szklanki letniego mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 duże jajka+2 żółtka
  • cukier wanilinowy
  • 10 dag rozpuszczonego masła
  • otarta skórka z pomarańczy
  • 5 dag rodzynek (jeśli robisz ciasto w blaszce)

drożdżowe bułeczki drożdżowe bułeczki drożdżowe bułeczki

Wykonanie:
  • Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę „pokojową”, dlatego na godzinę przez zrobieniem ciasta – wyjmujemy je z lodówki.
  • Mąkę przesiewamy przez sitko, aby w następnych fazach ciasto nabrało pulchności.
  • Podgrzewamy mleko, aby było letnie i rozpuszczamy w nim pokruszone drożdże i cukier. Po około 5 minutach, kiedy drożdże nieco „urosną”, wlewamy je do mąki.
  • Jajka miksujemy z cukrem wanilinowym, aż do uzyskania jednolitego koloru, o puszystej konsystencji. Następnie przekładamy je do mąki.
  • Masło rozpuszczamy w rondelku, studzimy i dodajemy do mąki.
  • Ręcznie wyrabiamy ciasto około 15-20 minut, aż zacznie sprężynować i odstawać od ręki. Przekładamy do wysokiego naczynia, przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ok. 1 h.
  • Po godzinie zagniatamy ciasto ponownie i dodajemy do niego rodzynki (jeśli robisz ciasto w blaszce) i otartą na tarce skórkę pomarańczową.
  • W tym momencie możesz przełożyć ciasto do nasmarowanej masłem blaszki albo formować kotki. Formujemy kulkę wielkości mandarynki i trzymając pionowo nożyczki nad kulką – robimy 2 duże nacięcia – uszy naszych kotków.
  • Z podłużnych kulek lepimy ogonki i doklejamy do tułowia kota.
  • Odstawiamy ulepione kotki na około 10 minut (powinny nieco urosnąć)  i patyczkiem robimy 3 dziurki – oczy i pyszczek. Wstawiamy do nagrzanego do 150 stopni piekarnika na około 20 minut, aż się zarumienią (do tzw. suchego patyczka).

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.