Aranżacja biurka dla dziecka

biurko dla dziecka

Remont mieszkania zajął nam długie, siedem trudnych lat. Kiedy skończyliśmy, uznałam, że warto podzielić się z wami naszymi pomysłami. Jako ze sezon szkolny tuż, tuż – zaczniemy od pokoju dziecięcego. A konkretniej – od biurka Lilki.

Uwielbiam oglądać aranżacje dziecięcych pokoików, zwłaszcza gdy są to pokoje dziewczęce. Często mam ochotę wziąć małą walizkę i sama od razu się tam wprowadzić, bo doskonale nadawałyby się również dla mnie. Eleganckie tapety, stylowe krzesła… czasem tylko nawał koloru różowego sprawia, że widać, że rządzi tam mała królewna. Gdy byłam w ciąży, trochę podśmiewywałam się z tej gamy kolorystycznej, która zamykała się na białym i różu właśnie. Poduszki? Różowe. Firanki – różowe. Krzesło – różowe. A ja tak strasznie nie znoszę tego koloru! Uwielbiam szarości, czernie, ciężkie, masywne, drewniane meble w naturalnym kolorze. I wszystko byłoby po mojemu, gdyby nie to, że moja córka ma… kompletnie odmienne zdanie.

Sama będąc dzieckiem, również miałam swój pokój z kolekcją sosnowych mebli, które są tak wytrzymałe, że przeżyły kolejne klasy podstawówki, gimnazjum i liceum. Dziś swoją emeryturę spędzają na działce w Urlach. Kocham drewniane meble i nie wyobrażałam sobie nic innego w pokoju mojej królewny. Miała mieć meble wytrzymałe, które będą jej służyć jak najdłużej. Po negocjacjach z mężem i córką – wspólnie postanowiliśmy kupić meble białe, które pasują zarówno małej dziewczynce, jak i nastolatce po wymianie dodatków, w razie nagłej fazy na inny kolor.

biurko dla dziecka

Biurko

Po wizycie w kilkudziesięciu sklepach z białymi meblami dziecięcymi – padło na skandynawskie meble z firmy Tommebel. Meble to olcha, malowana w ten sposób, że nie widać słoi. W pierwszej chwili planowaliśmy kupić nadstawkę na biurko, ale uznaliśmy, że znacznie wygodniej jest pracować, czy odrabiać lekcje – gdy na biurku jest dużo wolnego miejsca. Na biurku wylądowało więc pleksi przycięte na wymiar w sklepie budowlanym, które zabezpiecza blat przed twórczymi zapędami przedszkolaka. Ma jeszcze jedną zaletę – dzięki temu znacznie łatwiej jest malować kredkami na pustej kartce, a mocno przyciśnięta kredka nie zostawia odciśniętego śladu na biurku. Farby, pastele, akwarele, wycinanki, plastelina, ciastolina – to biurko przez rok przeszło wiele i nic z nim się nie dzieje. Pod pleksi zazwyczaj znajdują się plakaty z ulubionymi bohaterami Lilki przeważnie dodawane jako dodatek do różnych gazetek. Czasem lądują tam pocztówki z życzeniami i inne „płaskie” pamiątki, które mała chce wyeksponować.

Dużą zaletą tego biurka jest fakt, że jego nogi są dość cienkie – spokojnie w razie potrzeby, mogę przysiąść się do córki i przyłączyć się do zabawy – w przeciwieństwie do biurek z wszelkimi kontenerkami z boku.

Nad biurkiem znajduje się tablica korkowa, którą przez większość roku szkolnego pokrywają arcydzieła Lilki. Wszelkie prace wędrują najpierw tutaj, a dopiero później do pudła z innymi rysunkami z poprzednich lat. Długo szukaliśmy biurka, które byłoby zarówno ładne, jak i pojemne. Nic mnie tak nie irytowało w moim poprzednim biurku, gdy wszelkie krepiny, kredki i akcesoria papiernicze – najzwyczajniej w świecie się w nim nie mieściły. W wybranym przez nas biurku jest zaledwie pięć szuflad, które są na całą jego długość. Na zdjęciu poniżej szuflada jest wyciągnięta ledwie do połowy. W środku znajduje się ciągle uzupełniana, bogata wyprawka, która spokojnie starczy jeszcze do pierwszej klasy. 😉

biurko dla dziecka

Oświetlenie

Kiedy zobaczyłam tą turkusową lampkę – od razu wiedziałam, że ją kupię. Jej kształt totalnie przypomina mi lampkę znaną z loga Pixara. Poza tym ma świetny kolor, który przełamuje nieco ten różowy. Jest wygodna, regulowana i daje bardzo dużo światła, choć o nie i tak nie trudno, bo biurko znajduje się przy samym oknie.

biurko dla dziecka biurko dla dziecka

Krzesło

Od początku planowałam krzesełko w pastelowym, różowym kolorze w stylu krzesła patyczaka. Kiedy jednak zaczęłam przeszukiwać internet, okazało się, że… nie mam z czego wybierać. W rezultacie zamówiliśmy kilkudziesięcioletnie odratowane skądś krzesło w Pracowni DekuDeku, gdzie można było sobie wybrać dowolne malowanie. Z duszą na ramieniu wybraliśmy rozbielony, pastelowy różowy i dostaliśmy cudowne krzesełko z charakterem.

Akcesoria

Ze względu na powiększające się zapasy szminek, opasek, kosmetyków, spinek, gumek do włosów i wszelkich bibelotów – na biurku wylądowały pudełka, które te wszystkie szpargały mieszczą. W rezultacie na biurku zrobiło się coś na kształt mini toaletki, która to kolekcja kosmetyków, będzie raczej się rozrastała. Czasem zastanawiam się, czy ktoś nie podmienił mi w szpitalu dziecka, bo ja owszem toaletkę posiadam, ale nie mam potrzeby kupowania nowej pomadki przy okazji każdej wizyty w sklepie.

biurko dla dziecka biurko dla dziecka biurko dla dziecka biurko dla dzieckabiurko dla dziecka

Czy chciałabym coś zmienić w aktualnym wystroju biurka? Przyznam, że nie, jednak tak po prawdzie – nie mam tu decydującego głosu. 😉 Lilka dorasta tak szybko, że jej potrzeby zmieniają się jak w kalejdoskopie. Dlatego, podczas gdy wy będziecie na etapie dobierania mebli – zachęcam do wybrania takich, które za bazę mogą służyć przez wiele lat. Jestem przekonana, że operując zaledwie dodatkami, biurko posłuży jej co najmniej przez całą podstawówkę!

Biurko – Tommebel
Gałki – Zara Home
Pleksi – Castorama
Tablica korkowa – Ikea
Lampka – Spotlight
Krzesło patyczak – Pracownia DekuDeku
Pudełko z szufladkami – Home & You
Koszyki – Flying Tiger Copenhagen

O autorze

Klaudyna Turczyńska

Od jakiegoś czasu na trzecie mam „Mama”. Na co dzień jestem animatorką, nauczycielką i aktorką – czasem zdarza mi się pilotować samolot i gryzdać kredą po chodnikach.